Przewodnicząca Związkowej Alternatywy w KAS Agata Jagodzińska rzuciła światło na sprawę restauracji „Ciasto i farsz” i kary za butelkę wody. „Podatnik, kosztem KAS oraz pracujących w niej funkcjonariuszy i pracowników, uzyskał bezpłatną reklamę swojego lokalu” - stwierdziła.
Szczecińska restauracja „Ciasto i farsz” stwierdziła w mediach społecznościowych, że padła ofiarą prowokacji Krajowej Administracji Skarbowej niedługo po swoim otwarciu.
Chcemy podzielić się z Wami dzisiejszą historią. Kilka minut przed godziną 11:00, czyli jeszcze przed otwarciem lokalu, pojawiła się u nas pani, która poprosiła o butelkę wody. Lokal był jeszcze nieczynny, kasa fiskalna nie była jeszcze uruchomiona, a my, ucząc się dopiero rytmu nowego miejsca i chcąc po prostu być uprzejmi, postanowiliśmy tę wodę sprzedać. Po chwili okazało się, że była to kontrola z Urzędu Skarbowego. Efekt, mandat w wysokości 500 zł
— pisała na Facebooku.
Sprawa wywołała oburzenie sporej części opinii publicznej.
To nie było tak?
Nowe spojrzenie na zdarzenie rzuciła Przewodnicząca Związkowej Alternatywy w KAS Agata Jagodzińska, według której sprawa została zmanipulowana.
Jak wynika z przedstawionego zdjęcia, codziennie przed otwarciem możliwe jest zamawianie zimnej garmażerki. Jednocześnie, zgodnie z wczorajszą relacją opublikowaną przez restaurację, kasa fiskalna miała być uruchamiana dopiero o godzinie 11.00, tj. w momencie rozpoczęcia sprzedaży gorących posiłków. Jeżeli rzeczywiście w taki sposób organizowana jest sprzedaż, oznaczałoby to, że w godzinach od 10:00 do 11:00 prowadzona jest sprzedaż bez użycia kasy fiskalnej.Taki sposób prowadzenia działalności stanowi wykroczenie skarbowe, a w określonych okolicznościach nawet przestępstwo skarbowe
— napisała w serwisie X.
I tak właśnie, Szanowni Państwo, niestety wygląda cała ta sytuacja. Podatnik, kosztem KAS oraz pracujących w niej funkcjonariuszy i pracowników, uzyskał bezpłatną reklamę swojego lokalu. Doszło w ten sposób do deprecjonowania oraz naruszenia dobrego imienia Krajowej Administracji Skarbowej. Na przyszłość przestrzegam przed formułowaniem ocen i opinii po wysłuchaniu wyłącznie jednej strony sporu
— stwierdziła.
Zauważam również pewien niepokojący trend. Osoby, które notorycznie stosują nieprawidłowe stawki VAT lub prowadzą sprzedaż z pominięciem kasy fiskalnej, będącej przecież urządzeniem służącym do prawidłowego ewidencjonowania obrotu, próbują przedstawiać się jako ofiary rzekomo represyjnego systemu. Tymczasem rzeczywistość jest często odmienna. Wysokość nakładanych kar grzywny bywa w praktyce na tyle niska, że nie rekompensuje nawet wysokości uszczuplonych należności publicznoprawnych powstałych wskutek długotrwałego i powtarzalnego naruszania przepisów podatkowych
— konynuowała.
Paradoksalnie więc osoby, które przez dłuższy czas stosują nieprawidłowe stawki podatku lub nie ewidencjonują sprzedaży, przedstawiają się następnie jako pokrzywdzone, jednocześnie korzystając z atmosfery społecznej niechęci wobec organów skarbowych. Zjawisku temu towarzyszy również publiczne deprecjonowanie funkcjonariuszy i pracowników KAS, a niekiedy wręcz pojawiają się nawoływania do ich publicznego piętnowania czy symbolicznego „przywiązywania do słupów”, co nie powinno mieć miejsca w demokratycznym państwie prawa
— wskazała.
Zaapelowała też do Krzysztofa Stanowskiego, który nagłaśniał sprawę, do udostępnienia tego wpisu.
as/X/Facebook
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/764031-afera-wokol-kas-i-butelki-wody-jagodzinska-rzuca-nowe-swiatlo
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.