Szczecińska restauracja „Ciasto i farsz” przekazała w mediach społecznościowych, że padła ofiarą prowokacji… Krajowej Administracji Skarbowej niedługo po swoim otwarciu.
Kochani Goście! Trzeci dzień naszej pierogowej przygody przy ul. Witkiewicza 1B, a my już czujemy Wasze ogromne wsparcie. Dziękujemy za każdą wizytę, każde ciepłe słowo, uśmiech i wszystkie pozytywne opinie. To dzięki Wam wiemy, że warto było podjąć ten wysiłek
— napisano na profilu restauracji „Ciasto i farsz”.
Chcemy podzielić się z Wami dzisiejszą historią. Kilka minut przed godziną 11:00, czyli jeszcze przed otwarciem lokalu, pojawiła się u nas pani, która poprosiła o butelkę wody. Lokal był jeszcze nieczynny, kasa fiskalna nie była jeszcze uruchomiona, a my, ucząc się dopiero rytmu nowego miejsca i chcąc po prostu być uprzejmi, postanowiliśmy tę wodę sprzedać. Po chwili okazało się, że była to kontrola z Urzędu Skarbowego. Efekt, mandat w wysokości 500 zł
— wskazano.
Nie ukrywamy, że jest nam zwyczajnie przykro. W pierwszych dniach działalności człowiek skupia się przede wszystkim na tym, żeby każdy gość wyszedł zadowolony. Tym razem dobra wola okazała się kosztować nas 500 zł. Ale nic to. Nie zniechęcamy się. Nadal będziemy robić to, co umiemy najlepiej, lepić dla Was świeże pierogi, gotować domowe obiady i wkładać całe serce w to miejsce. Jeszcze raz dziękujemy za tak liczne odwiedziny i ogrom wsparcia, które otrzymujemy od pierwszego dnia. To właśnie Wy dajecie nam energię do działania i utwierdzacie nas w przekonaniu, że stworzyliśmy miejsce, które ma sens. Do zobaczenia przy ul. Witkiewicza 1B! P.S. Pozdrawiamy również Urząd Skarbowy i życzymy wszystkiego dobrego
— dodano.
Reakcje
Sprawę w serwisie X skomentował Rafał Kubowicz, polityk Nowej Nadziei.
Urzędnicy KAS twardo pracują na swoją opinię i aby nie zawieźć przełożonych…
— napisał.
Głos zabrał także Krzysztof Stanowski, twórca Kanału Zero.
Ekstremalne upały. Kontrolerka KAS poprosiła o wodę jeszcze przed otwarciem lokalu. I jak na złość ją dostała! 500 złotych mandatu
— wskazał.
Owa kontrolerka z KAS powinna za coś takiego być dyscyplinarnie zwolniona. Po prostu. Jeśli ów przedsiębiorca opisuje prawdę, to dla takiego zachowania powinno być ZERO tolerancji. Urzędnicy są pierwszym stykiem państwa z obywatelem i nigdy nie mogą tak postępować. Nigdy
— stwierdził Adam Czarnecki, inicjator akcji „Stoimy dla CPK”.
as/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/763960-restauracja-ukarana-przez-kas-za-butelke-wody
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.