Jeszcze niedawno grzmiała o „sabotażu Nawrockiego” i kpiła, że prezydent „nie miał odwagi” pojechać do Kijowa. Jeszcze niedawno dla jej ugrupowania każda sugestia, że Ukraina z Banderą i UPA nie wejdzie do UE, była przejawem „prorosyjskości”. Dziś Kamila Gasiuk-Pihowicz upomina Kijów, że „kultem nacjonalistów do Unii nie wejdzie”. Skąd ta zmiana stanowiska?
Jeszcze do niedawna politycy koalicji rządzącej, m.in. posłowie i ministrowie z KO i PSL, atakowali prezydenta Karola Nawrockiego za odebranie Orderu Odrodzenia Polski ukraińskiemu przywódcy Wołodymyrowi Zełenskiemu - ba, w tej kwestii wiarygodny okazywał się dla nich nawet Dmitrij Miedwiediew. Na Ukrainie sytuacja wygląda inaczej, bo tam cała klasa polityczna stanęła murem za swoim prezydentem, mimo iż dotychczas z jego poparciem było słabo.
Co stało się, że narrację prezydenta RP przyjął wicepremier i szef MON, a zdanie zmieniają nawet tak zacietrzewieni politycy KO jak Kamila Gasiuk-Pihowicz?
Gasiuk-Pihowicz nie chce Bandery i UPA w UE?
„Nie miał odwagi jako prezydent odwiedzić Kijowa. Może teraz znajdzie odwagę i pojedzie po ten order?”, „Mimo sabotażu Nawrockiego wobec Konferencji Odbudowy Ukrainy, dziś w Gdańsku rusza URC2026”, „Mając na uwadze strategiczne bezpieczeństwo i interes Polski nie przyłożę ręki do podsycania napięcia w relacjach polsko-ukraińskich. Liczę, że nie będę w tym sam - premier Tusk, stanowczo i mądrze. Z troską o wspólną przyszłość, a nie tylko o słupki poparcia” - to tylko niektóre tweety europoseł Gasiuk-Pihowicz z ostatniej awantury wokół „bohaterów UPA” i Orderu Orła Białego. Już wcześniej decyzje prezydenta Nawrockiego, które niekoniecznie cieszyły Kijów były przez tę polityk KO określane jako „prorosyjskie”. Tymczasem w Polskim Radiu w likwidacji Gasiuk-Pihowicz sama dość ostro uderza w Ukrainę.
Jeżeli Ukraina chce być członkiem Unii Europejskiej, to naprawdę musi zrozumieć trochę taką podstawową rzecz: że nikt jej w Unii nie będzie chciał, jeżeli będzie wychwalała ludzi, którzy są odpowiedzialni za ludobójstwo i ma swoich przecież bohaterów, tych ludzi którzy bronią Charkowa, Zaporoża i ja myślę, że to może dotrzeć wkrótce do Ukrainy, całkiem niedługo. Bo Unia Europejska - co wiele razy naprawdę podkreślaliśmy, ja to mówię zawsze - Unia Europejska to nie są tylko pieniądze, instytucje czy wspólny rynek. Unia europejska to jest też wspólnota wartości, pewnej zdolności do rozmowy z sąsiadami, do rozwiązywania pewnych naprawdę trudnych sporów, ale bez politycznej ostentacji. Umiejętność budowania pewnych kompromisów, dogadywania się
— powiedziała.
Więc jeszcze raz: Ukraina naprawdę musi to zrozumieć, że kultem nacjonalistów, którzy doprowadzili do ludobójstwa, naprawdę do europejskiej wspólnoty nie wejdzie. To też nie będzie pewnie im służyło, my nie pozwolimy, aby budować tej europejskiej przyszłości na kulcie ludzi, którzy odpowiadają za zbrodnie na Polakach. Jasne: Ukraina może wybierać swoich bohaterów. Jednak to jest oczywiste i myślę, że zdaje sobie z tego sprawę, że każdy taki wybór ma swoje konsekwencje i musi zrozumieć, że kultem UPA do europejskiej po prostu wspólnoty nie wejdzie
— dodała.
„Zełenski się zagalopował”
My musimy deeskalować, pamiętajmy o tym. Prezydent Zełenski musi się jednak zatrzymać, bo się zagalopował. Putin naprawdę tylko na to czeka żeby Polska i Ukraina zaczęły prowadzić wojnę na symbole, zamiast rozmawiać o bezpieczeństwie, o współpracy wojskowej, o wspólnej przyszłości regionu. I te trzy kwestie to jest nasz narodowy interes i o tym powinniśmy rozmawiać, na tym powinniśmy się skupiać
— oceniła Gasiuk-Pihowicz.
Dalej było już jednak o wiele mniej rozsądnie. Polityk KO postawiła bowiem znak równości między działaniami prezydentów Polski i Ukrainy, a jako rozsądną przeciwwagę wskazała… polskiego premiera Donalda Tuska.
Jeszcze raz powiem: to, na czym my się w tym momencie powinniśmy koncentrować, aby nie strzelały korki szampana na Kremlu, to rozmowy o bezpieczeństwie, o współpracy wojskowej, wspólnej przyszłości regionu.(…) Ja mówię o tym, na co powinni stawiać rozsądni politycy, którzy stawiają na bezpieczeństwo swojego państwa, bezpieczeństwo swoich obywateli ponad wszystko. I oczywiście, dzisiaj na scenie politycznej mamy dwóch polityków, dwóch prezydentów, którzy stawiają na politykę gdzieś tam jednak wewnętrzną. Zełenski ewidentnie uśmiecha się ze względu na swoją politykę wewnętrzną, spadające poparcie, do populistycznych nacjonalistów. U siebie w kraju widzimy równie emocjonalną, skupioną gdzieś na symbolice odpowiedź prezydenta Nawrockiego. I mamy Donalda Tuska, który właśnie w tej trudnej sytuacji mówi bardzo jasno: „Nie odpuścimy świętej pamięci o Wołyniu to jest dla nas superważne, ale koncentrujemy się na konkretach”
— stwierdziła.
PR24/X/Joanna Jaszczuk
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/763907-szokujaca-wolta-gasiuk-pihowicz-w-sprawie-ukrainy-i-upa
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.