Andrzej Szeptycki zaatakował w programie TVP Info Karola Nawrockiego. Stwierdził, że prezydent Polski ze strachu nie pojechał dotąd na Ukrainę. Gdy usłyszał, że realizuje interesy ukraińskie, wiceminister nauki, natychmiast zrobił z siebie ofiarę prześladowań ze względu na pochodzenie. Wówczas poseł Paweł Jabłoński dosadnie przypomniał rządowemu urzędnikowi, jaki się jego podstawowy obowiązek, bez względu na pochodzenie.
Jakie interesy reprezentuje Szeptycki?
W programie „Woronicza 17” był akurat poruszany wątek szczytu NATO, jaki ma się odbyć w 7 i 8 lipca w Turcji. W pewnym momencie Andrzej Szeptycki zaczął drwić z prezydenta Nawrockiego.
Ja zawsze z zainteresowaniem słucham ludzi, którzy w jakimś kraju nie byli, (…) a wypowiadają się na jego temat jak eksperci. Pan prezydent przez rok do Ukrainy nie chciał pojechać, pewnie się boi. Nawet prezes Kaczyński pojechał, natomiast pan prezydent jakoś unika, tak?
— stwierdził Szeptycki.
Na tę wypowiedź gwałtownie zareagowało paru gości programu. Wśród głosów przebijała się uwaga Pawła Jabłońskiego, który podkreślił, że z pewnością przedstawiciel koalicji rządowej na Ukrainę jeździ często, ale powinien reprezentować polskie, a nie ukraińskie interesy.
„Mam gdzieś pańskie pochodzenie”
W tym momencie Szeptycki automatycznie przyjął rolę pokrzywdzonego, któremu się wytyka jego pochodzenie. Taką argumentację stosowali już wielokrotnie politycy koalicji 13 grudnia i będące z nimi blisko media.
Mam nadzieję, że pan nie będzie, tak jak minister Czarnek, jeszcze pochodzenie etnicznego sprawdzał w polskiej administracji
— stwierdził Szeptycki.
Wówczas poseł PiS nie wytrzymał.
Mam gdzieś pańskie pochodzenie, pan może być Eskimosem, ale pan ma reprezentować interes Polski. Bo pan jest w polskim rządzie, rozumie pan to?
— wygarnął Jabłoński.
Szeptycki nieco stropiony i bezradny szybko wrócił do sprawdzonej narracji, domagając się, aby Jabłoński wytłumaczył się ze słów posła Czarnka, który mówił o pochodzeniu wiceministra.
„Pełne przyzwolenie w rządzie Tuska”
O Andrzeju Szeptyckim zrobiło się głośno, gdy w jednej z wypowiedzi zrównał oddziały UPA z żołnierzami niezłomnymi.
UPA to była formacja, która niezależnie od tego, o czym pan mówi, o Zbrodni Wołyńskiej, walczyła o niepodległość Ukrainy. (…) To byli tacy trochę - ze wszystkimi pozytywnymi i negatywnymi konotacjami tego słowa - ukraińscy żołnierze niezłomni
— powiedział na antenie TOK FM.
Podobnie zareagował po decyzji prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego.
Order Orła Białego to nie auto dane w leasing, które można ot tak dać i zabrać
— stwierdził wówczas.
Okazuje się, że w rządzie Donalda Tuska jest pełne przyzwolenie na relatywizowanie zbrodni UPA i wiceminister Szeptycki może po takich słowach dalej pełnić swoją funkcję”
— dziwił się na portalu X Mateusz Morawiecki, wiceprezes PiS
Czytaj także
DC/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/763711-szeptycki-zaatakowal-prezydenta-doczekal-sie-riposty
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.