TYLKO U NAS. Orlen promuje w USA konferencję Tuska. Po co?TYLKO U NAS. Gigantyczna kasa Orlenu na promocję w USA konferencji Tuska ws. Ukrainy!

W jednej z najbardziej znanych gazet gospodarczych na świecie, "The Wall Street Journal", ukazał się artykuł sponsorowany przez Orlen o znamiennym tytule "Odbudowa Ukrainy to kolejna strategiczna inwestycja Europy".
W jednej z najbardziej znanych gazet gospodarczych na świecie, „The Wall Street Journal”, ukazał się artykuł sponsorowany przez Orlen o znamiennym tytule „Odbudowa Ukrainy to kolejna strategiczna inwestycja Europy”. W tekście promowana jest m.in. współorganizowana przez rząd Donalda Tuska Ukraine Recovery Conference 2026. Jak dowiaduje się portal wPolityce.pl, umieszczanie takich artykułów jest bardzo drogie - cennikowo to koszt nawet 180 tys. dolarów za jeden tekst, tymczasem według naszego informatora tego typu teksty ukazują się w „The Wall Street Journal” co tydzień od kilku miesięcy. „Jeśli te informacje się potwierdzą, to dzisiaj takie reklamowanie wydaje mi się trochę absurdalne, bo nie wiemy, na czym w ogóle stoimy, jak się rozwinie sytuacja wojskowa na Ukrainie” - podkreślił w rozmowie z portalem wPolityce.pl Janusz Szewczak, były poseł PiS i były członek zarządu PKN Orlen. Wysłaliśmy do Orlenu pytania w tej sprawie, następnego dnia po publikacji artykułu dostaliśmy stanowisko firmy. Przedstawiamy je na końcu tego tekstu.
Konkretny wspomniany artykuł przedstawia odbudowę Ukrainy nie jako koszt dla Zachodu, lecz jako strategiczną inwestycję w bezpieczeństwo, gospodarkę i integrację Europy. Szacuje się, że w ciągu najbliższych 10 lat Ukraina będzie potrzebowała ok. 590 mld dolarów na odbudowę, dlatego kluczową rolę odegra kapitał prywatny oraz zaangażowanie przedsiębiorstw. Szczególne znaczenie mają sektory energetyki, transportu i infrastruktury.
W tekście podkreślono, że Polska, dzięki swojemu położeniu i zapleczu logistycznemu, może stać się głównym centrum obsługującym proces odbudowy. Szczególną rolę przypisuje Orlenowi, który już współpracuje z Ukrainą, dostarczając gaz, paliwa, asfalt i inne produkty oraz rozwijając partnerstwa z ukraińskimi firmami. Inwestycje w infrastrukturę gazową i logistyczną mają wzmocnić pozycję Polski jako regionalnego hubu energetycznego. Autor zwraca uwagę, że firmy, które zaangażują się we wczesnym etapie odbudowy, mogą uzyskać przewagę konkurencyjną i uczestniczyć w kształtowaniu przyszłych standardów oraz łańcuchów dostaw.
Dla Polski – a w szczególności dla ORLENU – odbudowa Ukrainy to także szansa na przekształcenie położenia geograficznego, logistyki i infrastruktury energetycznej w dźwignię strategiczną. To jest prawdziwe znaczenie konferencji Ukraine Recovery Conference 2026, współorganizowanej przez polski rząd. Pytanie nie brzmi już, czy Ukrainie należy pomóc. Pytanie brzmi, jak odbudowę przekształcić w trwałe inwestowanie w europejskie bezpieczeństwo, odporność regionalną i suwerenność gospodarczą
— zaznaczono w tekście.
Promocja Ukraine Recovery Conference 2026
W artykule promowano zatem organizowaną w Gdańsku Ukraine Recovery Conference 2026. Przypomnijmy, że na razie kwestia udziału polskich firm w odbudowie Ukrainy wygląda źle - władze Lwowa zerwały kontrakt z polską firmą Control Process na budowę zakładu przetwarzania odpadów w momencie, gdy inwestycja była zakończona już w 95 procentach! Zarówno międzynarodowy sąd arbitrażowy, jak i antykorupcyjna NABU przyznały rację polskiej firmie. Tymczasem mer Lwowa Andrij Sadowy podczas zorganizowanego w Gdańsku Dnia Odporności Lwowa ogłosił, że zarządzane przez niego miasto pozyskało 2,5 mln euro wsparcia i podpisało sześć umów z zagranicznymi partnerami. Nie znalazła się wśród nich ani jedna polska firma.
Co prawda podczas wspomnianej konferencji przedstawiciele PGE, Orlenu, Enei i Tauronu podpisali list intencyjny dotyczący współpracy przy odbudowie ukraińskiej infrastruktury energetycznej, to jednak nie oznacza jeszcze, że do polskich firm popłyną duże kontrakty.
To jest list intencyjny, to nie jest żadna konkretna umowa między zamawiającym i wykonawcą. Widać też, że te stosunki polsko-ukraińskie są coraz gorsze i mamy deklaracje ze strony ukraińskiej, że mogą być jeszcze gorsze
— podkreślił w rozmowie z portalem wPolityce.pl Janusz Szewczak.
Co można reklamować, skoro wojna trwa?
Były członek zarządu PKN Orlen zauważył, że jeśli informacje o systematycznym reklamowaniu się Orlenu w amerykańskim „The Wall Street Journal” jako firmy mogącej odegrać istotna rolę w procesie odbudowy Ukrainy się potwierdzą, to tego typu reklama w tym momencie nie jest czymś rozsądnym
Jeśli te informacje się potwierdzą, to dzisiaj takie reklamowanie wydaje mi się trochę absurdalne, bo nie wiemy, na czym w ogóle stoimy, jak się rozwinie sytuacja wojskowa na Ukrainie. Nie bardzo wiem, co można reklamować dzisiaj, skoro wojna trwa w najlepsze, nie zanosi się na żaden przełom. Reklamowanie samej dobrej woli może czasami po prostu granicznych ze śmiesznością, to mało sensowne
— mówił Szewczak. Dodał też, że niestety w kwestii udziały w odbudowie Ukrainy Polska najpewniej zostanie ograna przez Niemcy.
Zawsze tak było, że tam gdzie myśmy pomagali, to tam natychmiast Niemcy wkraczali z własną propozycją robienia świetnych biznesów. Widać, że tu Niemcy wypychają nawet rząd premiera Donalda Tuska, ogrywają go bezceremonialnie
— zaznaczył.
Stanowisko Orlenu
W całej sprawie zadaliśmy pytania spółce Orlen o to, jak wygląda obecna współpraca firmy z „The Wall Street Journal” i jaki jest sens publikowania takich tekstów, jak ten przedstawiony w tym artykule, skoro nie wiadomo nawet, kiedy skończy się wojna na Ukrainie. W momencie opublikowania tego artykułu nie mieliśmy jeszcze odpowiedzi na nasze pytania - rzecznik Orlenu Mateusz Witczyński od razu poinformował nas, że spółka odpowie w poniedziałek. Taktezż sie stało, Orlen przysłał nam stanowisko w całej sprawie następnego dnia po publikacji artykułu. Poniżej prezentujemy je w całości.
ORLEN jest spółką o zasięgu międzynarodowym i od lat prowadzi komunikację z mediami krajowymi oraz zagranicznymi, w tym mediami o globalnym profilu. Jest to naturalny element działalności koncernu, który realizuje projekty istotne dla bezpieczeństwa energetycznego Polski i całej Europy Środkowo-Wschodniej. Wybór tytułów o międzynarodowym zasięgu wynika również z tego, że docierają one do kluczowych interesariuszy: administracji publicznej, instytucji finansowych, inwestorów, partnerów branżowych i środowisk eksperckich. W tym kontekście obecność w amerykańskich mediach biznesowych, czytanych także w Waszyngtonie i przez odbiorców zaangażowanych w politykę energetyczną oraz bezpieczeństwo, jest spójna z charakterem działań ORLENU na rynku LNG i w regionie.
Publikacje dotyczące Ukrainy mają przede wszystkim pokazywać faktyczny kontekst naszej współpracy z partnerami ukraińskimi oraz rolę, jaką ORLEN może odgrywać w budowie bardziej odpornego i zdywersyfikowanego systemu energii w regionie. Współpraca z Ukrainą ma już wymiar praktyczny, obejmujący m.in. dostawy paliw i gazu oraz rozwijanie relacji z Naftogazem. Najnowsze porozumienia dotyczące LNG, infrastruktury transportowej i regazyfikacyjnej oraz transformacji energetycznej potwierdzają, że widzimy przestrzeń do dalszego rozwoju tej współpracy. Jednocześnie ORLEN konsekwentnie wzmacnia własne kompetencje LNG: w 2025 r. Grupa odebrała w Świnoujściu 81 dostaw skroplonego gazu ziemnego, o 20 więcej niż rok wcześniej, a łączny wolumen importu drogą morską wyniósł prawie 6 mln ton LNG. Największa część tych dostaw pochodziła ze Stanów Zjednoczonych, skąd w 2025 r. zrealizowano 62 ładunki. Pokazuje to zarówno skalę relacji transatlantyckich w obszarze energii, jak i znaczenie komunikacji z odbiorcami oraz partnerami po stronie amerykańskiej.
Jednocześnie podchodzimy do procesu odbudowy odpowiedzialnie. Tempo i zakres odbudowy Ukrainy będą zależeć od sytuacji bezpieczeństwa, decyzji instytucji publicznych i dostępnych mechanizmów finansowania. Dlatego dziś najważniejsze jest budowanie partnerstw, modeli dostaw i rozwiązań infrastrukturalnych, które w przyszłości mogą wzmacniać bezpieczeństwo energetyczne Ukrainy, Polski i regionu. Rozwój mocy importowych w Świnoujściu, rezerwacja przepustowości FSRU w Zatoce Gdańskiej, rosnąca flota gazowców oraz doświadczenie w międzynarodowym handlu LNG tworzą podstawy do tego, aby ORLEN był postrzegany nie tylko jako dostawca surowca, ale także jako partner w budowie bezpieczniejszych korytarzy energetycznych między globalnym rynkiem LNG, Polską i Ukrainą.
Czytaj także
zxt
