Konferencja ws. odbudowy Ukrainy w Gdańsku okazała się wielką porażką Donalda Tuska. Nie pojawił się na niej Wołodymyr Zełenski a polskie firmy nie uzyskały lukratywnych kontraktów. Głos ws. blamażu zabrali cenieni dziennikarze, którzy nie kryją rozgoryczenia… „Ta konferencja to jest taki trochę festiwal zaklinania rzeczywistości” - ocenił Zbigniew Parafianowicz.
W Gdańsku odbyła się Konferencja pt. „Odbudowa Ukrainy” (URC 2026), współorganizowana przez Polskę i Ukrainę. Nie było na niej prezydenta Wołodymyra Zełenskiego i jego żony. Na czele ukraińskiej delegacji stanęła premier Julia Swyrydenko. Na konferencję przyjechali także przedstawiciele ukraińskiego biznesu, kierownictwo przedsiębiorstw państwowych i reprezentanci wspólnot lokalnych.
Na wielu twarzach mogło pojawić się nie małe zdziwienie, bo w Gdańsku był mer Lwowa Andrij Sadowy! Ten sam, który zerwał kontrakt z polską firmą Control Process, budującą zakład przetwarzania odpadów. Władze miasta postanowiły zerwać kontakt, w momencie gdy inwestycja była w 95 proc. ukończona!
Podpisano tam kontrakty, jednak żadna z polskich firm nie zawarła umowy z Kijowem…
Czytaj także
Jedynie listy intencyjne
Szefowie PGE, Orlenu, Enei i Tauronu podpisali list intencyjny dotyczący zaangażowania w odbudowę ukraińskiej infrastruktury energetycznej. Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun podkreślił, że nie wyobraża sobie, by polskie firmy nie brały udziału w odbudowie Ukrainy. Balczun kieruje się oczywiście myśleniem życzeniowym, niestety dla Polski, raczej nie będzie nam dane uszczknąć kawałka z tortu odbudowy.
„Festiwal zaklinania rzeczywistości”
Gorzką konstatacją podzielili się Dorota Gawryluk oraz Zbigniew Parafianowicz.
Oczywiście wygrały wszystkie firmy zagraniczne, które miały wygrać, ponieważ ten tort został rozdzielony i my nie okazaliśmy się frajerami. My byliśmy od dawna frajerami w kwestii ukraińskiej. O ile polskie społeczeństwo, nie można tego ciągle wypominać, bo to też jest błąd, po prostu zachowało się przyzwoicie, tak jak powinno się zachować i większość Ukraińców w Polsce zachowuje się przyzwoicie, tak jeśli chodzi o klasę polityczną, ona w ogóle nie grała
— powiedziała dziennikarka na antenie Polsat News.
Ta konferencja to jest taki trochę festiwal zaklinania rzeczywistości. Oczywiście możemy mówić, że jest wspaniale, bo Ukraina wynegocjowała kontrakty na ileś tam miliardów euro. Natomiast patrząc nawet pobieżnie na zdjęcia z oficjalnych spotkań, widać pewną niestosowność sytuacji. Na przykład mamy spotkanie Julii Swyrydenko z Donaldem Tuskiem i obok siedzi znany z ogromnego antypolonizmu wicepremier Taras Kaczka oraz ambasador, który przed chwilą oddał order, czyli Wasyl Bodnar. Wystarczy spojrzeć na fotografię, żeby mieć mieć świadomość tego, jak bardzo to orwellowski świat, komentowanie tego wszystkiego, co się dzieje w Gdańsku
— ocenił Parafianowicz w rozmowie z „WP”.
Czytaj także
xyz/
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/763691-mocne-glosy-ws-konferencji-w-gdansku-festiwal-zaklinania
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.