Agnieszka Dziemianowicz‑Bąk na antenie Polsat News odniosła się do głośnego wywiadu z lekarzem-sygnalistą, byłym ordynatorem ze Szpitala Południowego, który mówił o błędach medycznych prowadzących do powikłań i zgonów. Minister rodziny, pracy i polityki społecznej oceniła, że choć są to na razie doniesienia medialne, ich treść jest „przerażająca” i wymaga wyjaśnienia przez prokuraturę.
W wywiadzie w Kanale Zero były pracownik Szpitala Południowego dr Emil Jędrzejewski stwierdził m.in., że na SOR tej placówki procedury medyczne były wykonywane wadliwie. W wyniku błędów lekarskich dochodziło do powikłań, które w niektórych przypadkach miały zakończyć się śmiercią pacjentów. Do tej kwestii nawiązała Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.
Nie oceniając tego, czy to, co powiedział pan doktor Jędrzejewski, jest prawdą, czy jest nieprawdą, bo oczywiście to ocenić mogą tylko odpowiednie służby i prokuratura, myślę, że wszystkimi nami na tyle wstrząsnęła ta rozmowa, te oskarżenia, te zarzuty i te informacje czy doniesienia na razie medialne, że prokuratura się tym zajmie, że ciężko jest przejść nad tym obojętnie
— mówiła Dziemianowicz-Bąk.
„To jest po prostu przerażające”
Wskazała, że „do momentu tego wywiadu wszystkie informacje, które napływały w sprawie czy Szpitala Południowego, czy generalnie różnego rodzaju, mówiąc delikatnie, nieprawidłowości w systemie ochrony zdrowia, one były oburzające”.
Na nie należałoby odpowiedzieć systemowo, wychwytując osoby odpowiedzialne za te nadużycia. Ale to, co padło w tym wywiadzie, to już nie jest oburzające, to jest po prostu przerażające
— podkreśliła.
Zaznaczyła, że jest mowa „o oskarżeniach domniemanych, ale o oskarżeniach działania, które miałoby doprowadzić do śmierci ludzi”.
To nie jest kwestia takiego, a nie innego zarządzania. To jest kwestia stwarzania zagrożenia dla życia i zdrowia
— wskazała Dziemianowicz-Bąk.
I rozumiem, że wyjaśnia to prokuratura
— wtrącił prowadzący rozmowę Marcin Fijołek
To musi wyjaśnić prokuratura, ale jest to oczywiście wstrząsające
— przyznała minister rodziny, pracy i polityki społecznej.
Oceny wiarygodności świadka dokonywać może tylko czy to prokuratura, czy oczywiście sądy. Generalnie wymiar sprawiedliwości, co do tego nie ma żadnych wątpliwości, ale jeżeli toczy się na jakiś temat debata w przestrzeni publicznej, to ona się po prostu toczy. Czy mi się to podoba? Nie
— dodała Dziemianowicz-Bąk.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/763469-minister-w-rzadzie-tuska-przerazona-slowami-jedrzejewskiego
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.