Roman Giertych robi co może, by rozmyć aferę Warszawskiego Szpitala Południowego. Sprawa musi budzić prawdziwy popłoch w szeregach KO, skoro jej czołowy poseł używa tak niewyrafinowanych zabiegów. Wczoraj celowo mieszał dwie różne afery w ochronie zdrowia, bagatelizując ciężar wydarzeń, w których brali udział politycy jego ugrupowania. Dziś wymyśla nonsensowne zarzuty wobec władz partii, by pozbawić sensu oskarżeń, na którymi już pracują śledczy.
Coraz bliżej Kierwińskiego?
Kolejne wpisy posła KO na platformie X mogą niepokoić. Roman Giertych używa bowiem najtańszych propagandowych chwytów, by zatrzymać lub przynajmniej osłabić efekt rozprzestrzeniającej się afery ujawnionej m.in. w Warszawskim Szpitalu Południowym, podlegającym Rafałowi Trzaskowskiemu.
Skądinąd tajemnicą poliszynela jest, że w KO w Warszawie pierwsze skrzypce gra obecnie prawa ręka Donalda Tuska, Marcin Kierwiński i nic w politycznym życiu władz Warszawy nie dzieje się bez udziału i wiedzy szefa MSWiA.
Popłoch w KO
Prezydent stolicy w ostatnich dzień podjął kilka szybkich decyzji, które miały wykazać, że panuje nad sytuacją i chce ją wyjaśnić. Po ujawnieniu przez portal Zero.pl dochodów Dawida Kacprzyka, niedoświadczonego lekarza, który w ciągu roku zarobił 1,6 mln zł oraz po zlokalizowaniu w WSP tzw. salonu VIP, gdzie politycy KO i ich rodziny miały być traktowane na specjalnych warunkach, w zeszłym tygodniu Rada Nadzorcza szpitala zwolniła najpierw dyrektor ds. medycznych. To była najniższa cena, bo lekarka, jak sama mówiła w rozmowie z wPolityce.pl, nie była związana z żadnym politycznym układem.
Czytaj także
Chwilę potem na wniosek Trzaskowskiego Rada odwołała zarząd, a w końcu odwołano Radę. Sprawa trafiła do wyjaśnienia prokuratury, NIK. Trzaskowski natychmiast też zapowiedziała zgłoszenia do organów śledczych kolejnej sprawy, gdzie jeden z lekarzy opowiedział o tym, że ludzie w Szpitalu Południowym umierają w wyniku zaniedbań, przyznał on również, że wie przypadkach zgonów, za które ma odpowiadać wspomniany lekarz-milioner.
Tusk nakazuje sankcje
Podobnie Donald Tusk z marsową miną na posiedzeniu rządu wyznaczył szefów kolejnych resortów do wyjaśnienia sprawy i wprowadzenia sankcji dla tych, którzy „nadużywają swojej pozycji społecznej, publicznej, by korzystać z tych luk i omijać kolejki”. Inna sprawa, że wyznaczył do tego szefa resortu sprawiedliwości Waldemara Żurka i minister zdrowia Jolantę Sobierańską-Grendę, która zamiast przygotowywać się do dymisji, będzie prowadziła śledztwo. Niemniej gest Tuska przed kamerami miał być wyrazem jego troski i powagi sytuacji.
Czytaj także
Radio Erewań posła Giertych
Sprawa zakreśla coraz szersze kręgi, ale Roman Giertych zdaje się pozostawać niezmiennie w dobrym nastroju. Poseł wczoraj rzucał starymi kawałami z czasów głębokiego komunizmu o symbolicznym Radiu Erewań, którego komunikaty, choć podawane z pełną powagą, nie miały nic wspólnego z prawdą.
Na tej zasadzie poseł wymieszał jak groch z kapustą aferę Szpitala Południowego ze sprawą szefowej struktur KO w Żywcu, która miała uzyskać termin badań w tamtejszym szpitalu poza kolejką. Giertych wyśmiewał całą sprawę sprowadzając całą aferę do jednej prowincjonalnej poseł.
Giertych o „mordach na pacjentach”
Dzisiaj poseł używa równie „wyrafinowanych” chwytów.
Nie wyszło z salonikiem VIP, bo okazał się salą zabiegową. Nie wyszło z listą członków KO, którzy się mieli leczyć poza kolejnością, bo jej nie ma. To wymyślili mordy na pacjentach. Gdy to padnie, to wymyślą, że Trzaskowski kradł ludziom organy i sprzedawał tanio na Ukrainę i do Izraela.
— napisał Giertych w serwisie X, trywializując całą sprawę dodał:
I tak wchodzimy powoli w drugą połowę roku przedwyborczego. Pogoda 30 stopni, słońce. Ciśnienie 1020 hektopaskali.
Przekona swój elektorat?
W podobnym tonie jest jego inny wpis, gdzie Giertych również stara się być dowcipny.
Jeszcze nie wiemy czy doktor Kacprzyk to przestępca zabijający ludzi i bezczeszczący ich zwłoki udawanymi badaniami tomografem.
— napisał.
W ten sposób odniósł się do wstrząsających relacji lekarza ze szpitala i sygnalisty w tej sprawie, dr. Emila Jędrzejewskiego. Lekarz, który alarmował władze Warszawy o nieprawidłowościach w placówce, wprost stwierdził, że za czasów zarządzania SOR-em przez Dawida Kacprzyka miało dochodzić do sytuacji kończących się śmiercią pacjentów.
Wiemy jednak już na pewno, że dr Emil Jędrzejczyk to przestępca: albo nie zawiadomił o faktycznie popełnionym przestępstwie i naraził tym samym inne osoby na dalsze działania grupy mordująco-bezczeszczącej, albo zniesławił Kacprzyka fałszywymi oskarżeniami czyli popełnił czyn z art.212 par.2. KK
— kontynuował swój wpis na X Roman Giertych.
Być może takimi zabiegami poseł próbuje ratować, co się da, czyli zaufanie najtwardszego elektoratu KO. Bo chyba tylko ci wyborcy potrafią w obecnej sytuacji śmiać się z tego, co dzieje się w ochronie zdrowia.
Czytaj także
SC/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/763406-jak-rozmyc-afere-giertych-dowcipkuje-o-mordach-na-pacjentach
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.