O tym, że odnawialne źródła nie zapewnią bezpieczeństwa energetycznego, eksperci ostrzegają od dawna. Ale unijni decydenci w Brukseli zafiksowani na realizacji Zielonego Ładu o tym nie mówią ani słowem. Czy teraz zmienią podejście po alarmie w Holandii, gdzie już w 2030 roku może na dużą skalę zabraknąć energii.
Krajowy operator sieci elektroenergetycznej TenneT ostrzegł kilka dni temu, że na koniec tej dekady dostawy energii elektrycznej w Holandii mogą być poważnie zagrożone. Za bezpieczną uznaje się tam sytuację, gdy w ciągu roku łącznie przerwy w dostawach energii wynoszą do czterech godzin, tymczasem według aktualnych prognoz w 2030 roku przerwy te mogą trwać znacznie powyżej czterech godzin, a do 2035 roku nawet od 37 do 46 godzin. Jednocześnie operator prognozuje, że gdyby szybko wzrósł popyt na energię, problemy pojawić się mogą nawet wcześniej – nawet już za dwa lata.
Problem polega na tym, że w Holandii i krajach sąsiednich zamykane się elektrownie gazowe i węglowe, które są na tyle elastyczne, że mogą pracować zależnie od potrzeb w przeciwieństwie od zależnych od pogody wiatraków i farm słonecznych. Poza tym TenneT argumentuje, że postępująca elektryfikacja powoduje wzrost zapotrzebowania na energię, a OZE nawet we współpracy z magazynami energii nie zniwelują luki. Dlatego też operator ostrzega, że import energii,i to znaczący będzie konieczny.
Katastrofa energetyczna w Polsce już nie jest abstrakcją
To żadna nowość, należało się spodziewać, że prędzej czy później w kolejnych krajach takie prognozy dotyczące braku bezpieczeństwa dostaw energii będą się pojawiać
— mówi profesor Władysław Mielczarski, komentując w wywiadzie dla portalu wGospodarce.pl prognozy TenneT. I ostrzega, że Polska jest w o wiele gorszej sytuacji niż Holandia, a groźba katastrofy energetycznej w naszym kraju staje się bardziej realna.
To nie jest tylko opinia ekspertów branży, ale informacje publikowane przez Ministerstwo Energii. W dokumencie zatytułowanym „Sprawozdanie z monitorowania bezpieczeństwa dostaw energii elektrycznej” podano, że wskaźnik nazywany LOLE (Loss of Load Expectation) wyrażający oczekiwaną sumaryczną liczbę godzin rocznie, w których zdolności wytwórcze nie są w stanie pokryć zapotrzebowania na energię elektryczną, będzie wynosił: 123 godziny w roku 2032, ponad 1000 godzin w roku 2035. Zaś w roku 2040 może nam brakować nawet ponad 3300 godzin
— wskazuje ekspert.
Rzeczywiste koszty prądu z OZE są starannie ukrywane
Zdaniem prof. Mielczarskiego „bez najbardziej dyspozycyjnych elektrowni – czyli węglowych – trudno będzie zapewnić w kraju bezpieczne i odpowiednie do zapotrzebowania dostawy energii”. Tymczasem polski rząd ma w planach wyłączenia kolejnych bloków elektrowni, wytwarzających energię z węgla kamiennego i brunatnego, bo to odnawialne źródła mają dominować w naszym miksie energetycznym i zapewniać najwięcej potrzebnej energii. Uzupełnieniem mają być elektrownie gazowe, co wymaga nowych inwestycji oraz jądrowe, choć przygotowania do budowy pierwszego reaktora na Pomorzu idą wolno. Profesor Mielczarski przypomina też, że „koszty produkcji energii z OZE są 2-3 razy wyższe niż ze źródeł konwencjonalnych” i dodaje, że niestety „odbiorcy nie mają świadomości ponoszenia znacznych kosztów na źródła odnawialne”. Zaś „cena energii OZE, jaka jest widoczna na rynku, pokrywa zaledwie koszty budowy tych instalacji”.
Oddaliśmy Brukseli kluczowe decyzje w sprawach energetyki
Ekspert uważa, że pomimo wysokich kosztów i obciążeń, jakie powoduje unijna polityka klimatyczna dla energetyki, przemysłu i obywateli, nie powinniśmy liczyć refleksję władz w Brukseli, ani tym bardziej rezygnację Zielonego Ładu. Powód jest oczywisty – obecna „polityka to wielki biznes, szczególnie dla krajów Europy Zachodniej”.
Obawiam się, że tylko poważne braki energii mogą spowodować zmianę
— dodaje Władysław Mielczarski.
Ekspert ostrzega, że utrzymanie „zielonego kursu” w Unii „oznacza samobójstwo gospodarcze”.
Agnieszka Łakoma, publicystka portalu wGospodarce.pl.
Cały wywiad z profesorem Władysławem Mielczarskim „Polityka klimatyczna UE to samobójstwo gospodarcze” czytaj na portalu wGospodarce.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/763360-braki-energii-to-samobojstwo-gospodarcze-unii-europejskiej
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.