Roman Giertych postanowił wziąć sprawę w swoje ręce i wyjaśnić udział swoich politycznych kolegów w aferze w Warszawskim Szpitalu Południowym. Zrobił to po swojemu. Pomieszał dwie odrębne sprawy (w Warszawie i Żywcu), wykluczył z afery polityków KO i oskarżył dziennikarzy o „cyniczne kłamstwo”.
Żart o Radiu Erewań
Cały swój poranny wpis poseł Koalicji Obywatelskiej mógłby zamieścić w części X z dopiskiem „konto satyryczne”. Ale tego nie zrobił. Znany adwokat postanowił przyjąć formułę przywoływanego Radia Erewań. Przypomniał zatem kawał z czasów głębokiego komunizmu o komunikacie ze wspomnianej stacji, w którym nic się nie zgadza i prawda wygląda dokładnie odwrotnie od przedstawionej wiadomości.
Podobny mechanizm przypisał „Kanałowi Zero”.
Radio Erewań to było określenie na komunistyczne kłamstwa podawane przez media. Słynny dowcip był taki, że jak Radio Erewań mówiło, że na Placu Czerwonym rozdają moskwicze (takie samochody), to oznaczało, że nie rozdają tylko kradną, nie moskwicze tylko rowery i nie ma Placu Czerwonym tylko w Woroneżu na osiedlu Lenina
— przypomniał Giertych dowcip.
„Cynizm tych kłamców poraża”
Potem poseł KO, że „rebranding tego radia objawił się w Polsce i nawiązał do jakości informacji ‘Kanał Zero’”. Roman Giertych ubolewał też, że „ludzie ciągle się łapią na te ich ‘newsy’”.
Miała być lista pacjentów używających w Warszawie saloniku VIP poza kolejnością, a wyszła, że nie w Warszawie, ale w Żywcu, nie saloniku VIP, ale normalnego oddziału szpitala, nie grupa pacjentów tylko jedna posłanka i nie poza kolejnością, ale po 3 tygodniach w kolejce. W sumie prawdą jest tylko to, że posłom KO zdarza się chorować
— pisał Giertych, by następnie pisać o „cynizmie” i „układach towarzyskich tzw. Warszawki” mających panować w Kanale Zero.
A wszystko po to, by mieć „ogromny wpływ na innych dziennikarzy”, którzy powtarzają „kłamstwa tego kanału”.
Cynizm tych kłamców poraża, a najbardziej poraża to, że dzięki towarzyskim układom tzw. Warszawki ci, którzy przeszli pracować do Kanału Zero mają ogromny wpływ na innych dziennikarzy, a ci powtarzają kłamstwa tego kanału, który został utworzony w celu zwalczania obecnego rządu, jakby to była prawda objawiona. Mnie najbardziej w tym wszystkim interesuje kto na ten kanał płaci
— pisze Giertych oburzonym tonem.
Giertych miesza dwie sprawy
Oczywiście ciężko uwierzyć, aby poseł KO właśnie wrócił z dalekich wakacji i nic nie wiedział aferze w Szpitalu Południowym. Ciężko jego wpis uznać za żart, bo nieśmieszny, ciężko też brać na poważnie, bo byłoby to chyba zbyt żenujące nawet jak na niego.
Polityk KO miesza oczywiście dwie sprawy, aferę związaną z Warszawskim Szpitalem Południowym, którą ujawnił portal Zero.pl oraz sprawą poseł z KO, ale tym razem rozgrywającą się w szpitalu w Żywcu. Pierwsza dotyczyła m.in. ogromnych apanaży dla niedoświadczonego lekarza i tzw. saloniku VIP, który miał uprawniać polityków KO i ich rodziny do korzystania z szybszej ścieżki obsługiwania w placów. Druga, również ujawniona w portalu Zero.pl, związana była z jedną z poseł z tego samego ugrupowania, która miała wykorzystywać partyjne znajomości, by potraktowano ją lepiej niż innych pacjentów.
Czytaj także
„Żeby Pan potem znowu nie mówił, że nie wiedział”
Bez względu na to, jakie intencje przyświecały Romanowi Giertychowi można być chyba pewnym, że przynajmniej część jego „fanów” weźmie sobie do serca komunikat jak z Radia Erewań i przekaże go dalej. Może za jakiś czas będą te rewelacje posła opisywać jako argument w szerszych debatach, bo kto będzie pamiętał, jak było naprawdę.
Może dlatego na wszelki wypadek Szymon Jadczak zwrócił uwagę na wpis Giertycha mecenasowi Przemysławowi Rosatiemu, prezesowi Naczelnej Rady Adwokackiej, której podlega również autor opisywanej „analizy”.
Panie @adwokatRosati, żeby Pan potem znowu nie mówił, że nie wiedział
— napisał dziennikarz Wirtualnej Polski
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/763318-bezczelniej-sie-juz-nie-da-giertych-rozwiklal-afere-szpitalna
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.