Adam Michnik jak zwykle przeciwko Polsce i Polakom. Nie jest żadną niespodzianką, że nie podoba mu się, że Prezydent Karol Nawrocki odebrał Order Orła Białego Prezydentowi Ukrainy Wołodymirowi Zełenskiemu. Michnik jak to często u niego bywa, chce przebić wszystkich krytyków polskiego prezydenta i wymyślił, że w ramach rekompensaty wręczy prezydentowi Zełenskiemu order własnej produkcji, aby ten się broń Boże nie obraził na cała Polskę, tylko na jej niedobrego prezydenta.
Adaś Michnik jaki jest, każdy widzi. Należy tylko życzyć równowagi psychicznej wszystkim, którzy mu w jego dziwactwach towarzyszą i go wspierają. Ważna jest jednak główna narracja tych działań. W Moskwie cieszą się i otwierają szampana, na Kremlu euforia.
Od czasu napaści Rosji na Ukrainę, gdy w Polsce wydarzy się coś w przestrzeni publicznej słychać głosy, co może nie spodobać się w Kijowie. Przecież oni walczą o Europę i o Polskę. Jak można domagać się ochrony polskiego rolnictwa, naszych przewoźników w transporcie międzynarodowym? Jak można nie przekazać całej broni jaką dysponujemy? Jak można w ogóle stawiać jakieś warunki, czy wprowadzać ograniczenia w korzystaniu przez stronę ukraińską z polskich zasobów finansowych, logistycznych i wojskowych? Jak można wspominać o Rzezi wołyńskiej? Odłóżmy to, nie teraz, zostawmy historykom. Choć najlepiej, żeby historycy też się tym nie zajmowali, bo jeszcze coś nieprzyjemnego odkryją albo udowodnią co i tak wszyscy wcześniej wiedzieli.
Ukraina napadnięta przez Rosję broni swojej niepodległości i suwerenności przy pomocy połowy świata, w tym przy bardzo znaczącym udziale Polski. Broni swojego państwa, zachowuje się racjonalnie, z wielka odwagą i determinacją. Płaci za to ogromne cenę: ofiary w ludziach, miliony, które uciekły przed wojną, uzależnienie od pomocy zewnętrznej, zniszczenia.
Jednak trzeba z uporem powtarzać: celem tej wojny jest obrona Kijowa, Charkowa, Odessy, Lwowa. Polska tę obronę wspiera i będzie wspierać na różne sposoby i ogromnymi środkami. Doskonale rozumiemy, że jest to w naszym interesie. A Moskwa rządzona przez prezydenta Putina jest gotowa na każde szaleństwo i trzeba jej stawić opór.
Jednocześnie, o czym nie chcą pamiętać zwolennicy hasła „wszystko co nasze Ukrainie oddamy”, Polska to odrębne państwo. Mamy swoje terytorium, obywateli, walutę, wojsko, organy władzy, Konstytucję, sojuszników, powiązania międzynarodowe. Od 1990 ponownie stanowimy o sobie i bardzo wielu podziwia jak skutecznie potrafimy korzystać z naszej wolności. Rozwijając naszą gospodarkę, gwarantując wolności obywatelom i budując siłę państwa (pomijam ostatnie dwa i pół roku działania ośmiogwiazdkowego rząd).
My Polacy mamy prawo i obowiązek patrzeć na naszych sąsiadów, Europę i świat z naszego polskiego punktu widzenia. Cenić i szanować sojuszników, ale nie bezwarunkowo. Pomagać, ale nie bezgranicznie. Pytać co dajecie w zamian i co możemy wspólnymi siłami zrobić. Usiądźmy i spokojnie porozmawiajmy, bo my też mamy swoje sprawy z wami do załatwienia. Dla Adama Michnika taki punkt widzenia jest nie do przyjęcia. Polska ma nie mieć swoich właściwości, cech tożsamych i odrębności. Nie ma mowy o polskich interesach. Liczy się tylko to, co powiedzą w Berlinie, Moskwie, Paryżu, Tel Avivie, Waszyngtonie. Ostatnio to Kijów ma wystawiać nam cenzurki i ze zdaniem Kijowa mamy się liczyć najbardziej. A jak się nie posłuchamy, to mamy wielki problem, bo w Moskwie będą pili szampana. Na Kremlu codziennie piją za zdrowie polskich reseciarzy i poputczików, Gazetę Wyborczą i jej naczelnego - bo mało kto tak wiele potrafi zaszkodzić Polsce.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/763305-putin-otwiera-szampana
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.