„O tym się po prostu nie mówi” – tak skomentował doniesienia o rosnącej aktywności ukraińskich służb specjalnych w Polsce Tomasz Siemoniak. Minister koordynator do spraw służb nie chciał w ogóle ustosunkować się do informacji, wedle których Ukraińcy werbują m.in. swoich rodaków po to, by ci wynosili z polskich urzędów cenne wywiadowczo informacje.
To, że Polska od dawna jest na celowniku rosyjskich i białoruskich służb wiadomo było od dawna. Okazuje się jednak, że w Polsce bardzo aktywny jest także wywiad ukraiński, który wyciąga informacje z polskich urzędów, policji i służb. Jak informowała „Rzeczpospolita” prokuratura ma sprawdzić kilka śledztw w tym zakresie, ale są one utajnione.
Ja takich informacji nie potwierdzam ani nie zaprzeczam. Na pewno jest tak, że służby różnych państw prowadzą rozmaite działania. Nasze służby też prowadzą działania i o tym się po prostu nie mówi
— powiedział w Radiu Zet pytany o tę sprawę Tomasz Siemoniak.
Raport ABW
Z opublikowanego w maju tego roku oficjalnego raport u ABW dotyczącego działań kontrwywiadowczych agencji wynika, że Rosjanie i Białorusini niemal masowo werbują agentów do pracy na terytorium Polski. Stosując różne metody, w tym także szantaż, usiłują pozyskiwać także Polaków, którzy z różnych przyczyn podróżują na Białoruś.
Zwiększona aktywność Ukraińców
Dziś okazuje się, że od ataku Rosji na Ukrainę w 2022 r. swoją aktywność w Polsce znacząco zwiększył także wywiad ukraiński.
Nasi rozmówcy dodają, że najbardziej aktywne w Polsce są służby ukraińskie. One starają się rozpracowywać środowiska białoruskie i rosyjskie, ale też prowadzą np. werbunek wśród Ukraińców, którzy przyjechali do Polski. „Są namawiani do przekazywania wrażliwych danych. Mówiąc wprost: do wynoszenia informacji z polskich firm lub urzędów, w których są zatrudnieni” – mówi oficer C. Z kilku niezależnych źródeł dowiadujemy się, że polskie prokuratury prowadzą śledztwa w sprawie szpiegostwa na rzecz państwa ukraińskiego. – Akty oskarżenia są utajniane przez prokuraturę, bo jakby nie mówić, to są nasi sojusznicy – słyszymy”
— ujawnia szokujące informacje „Rz”.
Werbują Polaków, którzy jeżdżą z pomocą na Ukrainę
„Mamy sygnały, że ukraińskie służby starają się werbować Polaków, którzy jadą na Ukrainę z pomocą humanitarną czy misją biznesową” – opisuje oficer D. Inny dodaje: „Służby ukraińskie niekiedy działają pod fałszywą flagą „biało-czerwoną”. Posługują się też polskimi dokumentami. A kolejny tłumaczy, że aktywny w Polsce w widoczny sposób jest także wywiad niemiecki i francuski. Ten ostatni prowadzi bardzo agresywne działania m.in. lobbingowe”
— czytamy w artykule „Rzeczpospolitej”.
Siemoniak milczy jak zaklęty
Pytany o werbunek przez Ukraińców swoich rodaków mieszkających w naszym kraju a także obywateli Polski Tomasz Siemoniak również uchylił się od odpowiedzi.
Nie wiem, na jakiej podstawie dziennikarze formułują tak daleko idące tezy. Służby wszystkich państw - zwłaszcza w odniesieniu do ludzi, którzy przyjeżdżają na ich terytorium starają się tym interesować. Służby interesują się własnymi obywatelami, którzy są za granicą. Nie chcę mówić o szczegółach
— odparł.
Czytaj także
łw/”Rzeczpospolita”/Radio Zet
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/763237-ukrainskie-sluzby-werbuja-w-polsce-szokujace-slowa-siemoniaka
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.