„To jest przewał w biały dzień, dokonany pod okiem Donalda Tuska. Ta nerwowość Arłukowicza i działaczy Platformy Obywatelskiej podpowiada mi, że są w niezwykle ciężkich tarapatach” - powiedział na antenie telewizji wPolsce24 Mateusz Morawiecki, były premier, wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości.
Morawiecki, który był gościem programu red. Magdaleny Ogórek „Studio”, pytany był o aferę zwiazaną z młodym lekarzem-milionerem, działaczem Platformy Obywatelskiej Dawidem Kacprzykiem. Red. Ogórek wraz ze swoim gościem zastanawiała się, skąd taka nerwowość wśród polityków Platformy, którzy często bardzo agresywnie komentują całą sprawę.
Nerwowość pojawiła się dlatego, że ta afera sięga samego rdzenia Platformy Obywatelskiej
— wskazał Morawiecki.
Były premier wskazał również na trzy aspekty sprawy zwiążanej z Kacprzykiem, które mogą umykać opinii publicznej.
To, co umyka często naszej uwadze to fakt, że my nie mówimy o jakimś tam panu Kacprzyku, tylko to jest prawa ręka Donalda Tuska ds. budowania młodzieżówki Platformy Obywatelskiej. Zastanówmy się przez chwilę, czy człowiek, który w całej Polsce buduje Nową Generację, czyli młodzieżówkę Platformy Obywatelskiej, nie mógł być bardzo bliskim współpracownikiem Donalda Tuska? Oczywiście, że był jego bardzo bliskim współpracownikiem. I jako taki współpracownik czerpał korzyści z bliskości do władzy i w związku z tym dokonał ogromnego przewału
— podkreślił Morawiecki.
Drugą rzeczą, która często umyka naszej uwadze jest to, że on szybciutko bokiem próbował oddać pieniądze, czyli już wiemy, że według wszelkiego prawdopodobieństwa on sam wyliczył sobie, że oszukał system na około pół miliona złotych. To jest coś nieprawdopodobnego. To nie jest lekarz, choć robił specjalizację, ale to jest działacz Platformy Obywatelskiej w białym kitlu
— dodał.
W momencie, kiedy Polacy czekają w kolejce na lekarza, to w tym samym czasie, gdzieś bokiem działacz Platformy Obywatelskiej w Warszawie, ale prawdopodobnie w wielu innych miastach Polski, my to namierzymy, przepycha działaczy, których boli głowa, którzy są na kacu. Skandal, który mam nadzieję, że będzie ich bardzo drogo kosztował
— powiedział wiceprezes PiS.
Apel do funkcjonariuszy KAS
Red. Ogórek zwróciła uwagę na to, że Kacprzyk po cichu oddał szpitalowi 500 tys. zł, co wskazuje na to, że przyznał się on do tego, że zarobił je nieuczciwie. Krajowa Administracja Skarbowa jednak nie jest nim zainteresowana.
Wzywam funkcjonariuszy KAS do tego, aby zostawić dobrych, normalnych przedsiębiorców w spokoju, a ścigać patologie obecnej władzy. Do tego jesteście powołani. To jest prawdziwa służba publiczna. Władza często się zmienia i warto, abyście zwrócili uwagę na to, co jest prawdziwym problemem, bo deficyt budżetowy, który mamy jest absolutnie czarną dziurą tego rządu. I za to powinni się zabrać funkcjonariusze i urzędnicy KAS, jak również za tego typu patologie w państwie układów, w państwie elit platformerskich z jakimi mamy teraz do czynienia
— zaapelował Morawiecki.
To jest przewał w biały dzień, dokonany pod okiem Donalda Tuska. Ta nerwowość Arłukowicza i działaczy Platformy Obywatelskiej podpowiada mi, że są w niezwykle ciężkich tarapatach
— powiedział.
Całą rozmowę z premierem Mateuszem Morawieckim można obejrzeć poniżej. Zapraszamy!
kk/Telewizja wPolsce24
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/763221-tylko-u-nas-afera-z-kacprzykiem-morawiecki-wskazuje-watki
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.