Po ujawnieniu gigantycznych zarobków lekarza‑radnego Dawida Kacprzyka i VIP‑serwisie dla polityków Koalicji Obywatelskiej, śledczy zbadają, kto i od kiedy wiedział o wszelkich nieprawidłowościach. Jak oceniła Julia Pitera, w warszawskiej KO zapanował strach, co można ocenić po tym, że politycy tego ugrupowania w stolicy unikają komentarzy.
Jak poinformował prezydent Warszawy, w piątek została odwołana Rada Nadzorcza Szpitala Południowego. Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek zapowiedział, że prokuratura zbada, czy Rafał Trzaskowski wiedział o nieprawidłowościach w szpitalu. Oprócz miejskich urzędników, prokuratorów i urzędników NFZ, placówkę prześwietli także Państwowa Inspekcja Pracy. Wniosek o objęcie placówki kontrolą złożył do PIP poseł PiS Michał Wójcik. W odpowiedzi na pismo polityka Urszula Langer, zastępca Głównego Inspektora Pracy, poinformowała, że zwróciła się o przeprowadzenie takiej kontroli do Okręgowego Inspektora Pracy w Warszawie.
Dziennikarze serwisu Zero.pl podali, że według informacji, które posiadają, ordynator oddziału chirurgii Warszawskiego Szpitala Południowego o nieprawidłowościach w działaniach Dawida Kacprzyka, ówczesnego koordynatora SOR tej placówki, poinformował w czerwcu 2025 r. zarząd szpitala i radę nadzorczą. A w lipcu prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego.
„Warszawscy politycy KO czują strach”
Temat ten poruszył red. Jacek Prusinowski w Kanale Zero.
Czy można sytuację w Warszawie, jeżeli chodzi o Koalicję Obywatelską, nazwać układem warszawskim?
— zapytał Jacek Prusinowski.
Jakość komunikowania się polityków warszawskich Koalicji Obywatelskiej w tej sprawie dowodzi, że czują pewien strach przed oceną sytuacji. Ja jedyne komentarze, jakie widziałam na ten temat, które były obiektywne i były w jakiś sposób ostro oceniające to, co się stało, były komentarzami polityków spoza Warszawy
— podkreśliła Julia Pitera, była polityk PO z Warszawy.
Pitera: To, co zrobił Trzaskowski, jest niedopuszczalne
Julia Pitera punktowała też prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego, który umywał ręce w sprawie, chociaż już w zeszłym roku ordynator chirurgii w Szpitalu Południowym informował go o nieprawidłowościach w tej placówce, a Trzaskowski nawet odpisał na jego skargę wysłaną przez komunikator internetowy, żądając informacji na piśmie. Ordynator wysłał to pismo, ale na nie odpowiedzi już nie było.
Wiem jedno, nie ma najmniejszego znaczenia, czy informacja, która wpłynęła do ratusza, była anonimowa, czy nieanonimowa. Jak pełniłam swoją funkcję w pierwszym gabinecie Donalda Tuska, polecenie, które wydałam w Departamencie Kontroli i Skarg, było takie, by przekazywać na moje biurko bezpośrednio, nie do asystenta, każdą informację, która dotyczyła nieprawidłowości w jakiejkolwiek instytucji publicznej. (…) Myśmy przeprowadzali wstępną weryfikację. Była cicha kontrola. Ja nikogo o tym nie informowałam. Jeżeli stwierdzano nieprawidłowość, wówczas do tej instytucji wchodziła właściwa instytucja, która to sprawdzała, czy Inspekcja Pracy, czy NIK, a czasem zawiadomienie do prokuratury albo do CBA. I to przynosiło efekty i każdy człowiek, który zajmuje się korupcją wie, że ludzie bardzo niechętnie informują o patologiach, bo się boją dwóch rzeczy. Po pierwsze tego, że zostaną okrzyczeni jako donosiciel, po drugie utraty pracy, a po trzecie nie chcą być świadkami w sprawie, później chodzić do sądu, chodzić do prokuratury na przesłuchania i tak dalej
— mówiła Julia Pitera. Była polityk PO nie kryła, że oburzyło ją to, iż Trzaskowski domagał się, by informacja o nieprawidłowościach w szpitalu koniecznie została zgłoszona drogą formalną.
To mnie zbulwersowało, że prezydent powiedział, że musi być podpisany, zgłoszony formalną ścieżką. Nikt mu nie będzie zgłaszał, będą chodzić do gazet i tyle. Niech się nie dziwią
— zaznaczyła.
Czyli zachowanie, jak rozumiem, prezydenta Trzaskowskiego absolutnie niedopuszczalne?
— dopytał prowadzący program red. Jacek Prusinowski.
Niedopuszczalne i sprzeczne z zasadami funkcjonującymi w cywilizowanym świecie, gdzie dbałość o interes publiczny i pieniądze publiczne są rzeczą absolutnie podstawową
— odparła Pitera.
Doniesienia ws. lekarza-milionera
Przypomnijmy, według doniesień portalu Zero.pl lekarz Dawid Kacprzyk — który był koordynatorem SOR-u w Szpitalu Południowym, a także radnym KO warszawskiej dzielnicy Ursus — miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w ubiegłym roku 1,6 mln zł, a na prowadzonym przez niego oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki.
Kanał Zero/X/PAP/tt
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/763112-zna-doskonale-partie-tuska-co-z-politykami-ko-czuja-strach
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.