Żurkowcy ścigają byłego ministra Zbigniewa Ziobrę - tym razem za wypowiedź o Dariuszu Korneluku podającym się za Prokuratora Krajowego. Bezwzględną większością głosów Sejm uchylił dziś wiceprezesowi PiS immunitet poselski w związku z prywatnym aktem oskarżenia Korneluka. Chodzi o słowa byłego szefa MS z ubiegłorocznej konferencji prasowej. „Uzurpator Dariusz Korneluk, który nielegalnie okupuje urząd Prokuratora Krajowego, obraził się, że nazwałem go działaczem partyjnym”- skomentował na platformie X Zbigniew Ziobro, uzasadniając w obszernym wpisie swoje słowa.
W głosowaniu udział wzięło 436 posłów. Za uchyleniem immunitetu zagłosowało 238 posłów; przeciw było 198. Nikt nie wstrzymał się od głosu.
Mec. Kaczmarek: Ziobro znieważył Korneluka
Słowa Ziobry padły w grudniu ubiegłego roku, gdy były minister występował zdalnie na konferencji prasowej PiS. Reprezentujący neo-prokuratora krajowego mecenas Janusz Kaczmarek wskazywał, że Ziobro miał wówczas pomówić i znieważyć Korneluka, twierdząc, „że został on powołany na wskazane stanowisko prokuratora krajowego, w związku z realizacją celu politycznego podporządkowania instytucji prokuratury partii rządzącej, w zamiarze ukierunkowania jej działań na umarzanie postępowań wszczętych w przedmiocie złodziejstw i korupcji, których było mnóstwo w otoczeniu Donalda Tuska”.
Na posiedzeniu sejmowej komisji regulaminowej mecenas zaznaczył, że Ziobro nazwał Korneluka „działaczem partyjnym, co w rozumieniu kodeksu karnego stanowi zbieg przepisów określonych jako zniesławienie i znieważenie”.
Dodał, że Korneluk jest w prokuraturze od 1993 r., a od 2000 r. pełnił w niej szereg różnych funkcji. Zauważył, że dotychczas żaden z ministrów sprawiedliwości nie kwestionował rzeczowości, staranności ani jego profesjonalizmu.
Uzurpatorzy w Prokruaturze Krajowej
W 2024 r. ówczesny szef MS, prokurator generalny Adam Bodnar stwierdził, że przywrócenie ze stanu spoczynku i powołanie Dariusza Barskiego na prokuratora krajowego w 2022 r. przez poprzedniego prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobrę „zostało dokonane z naruszeniem obowiązujących przepisów” i po decyzji premiera mianował prok. Jacka Bilewicza pełniącym obowiązki prokuratora krajowego. Rzecz w tym, że KPRM nie otrzymała opinii prezydenta w tej sprawie. Na niekonstytucyjność powoływania nowego prokuratora krajowego zwracały wówczas uwagę Trybunał Konstytucyjny i Sąd Najwyższy. Rząd Tuska, nic sobie z tego nie robiąc, rozpisał bezprawny konkurs, który wygrał prok. Dariusz Korneluk. W marcu 2024 r. premier Tusk powołał go na prokuratora krajowego.
Na portalu wPolityce.pl pisaliśmy, że „konkurs” wyglądał na „ustawkę polityczną”. Jacek Bilewicz, choć miał być pełniącym obowiązki prokuratora krajowego, wciąż był delegowany do MS, Korneluk natomiast do resortu sprawiedliwości wszedł razem z Bodnarem. Jedynym legalnym prokuratorem krajowym w Polsce jest Dariusz Barski. Korneluk utrzymywał - m.in. w wywiadach udzielanych mediom publicznym w likwidacji, że jest prokuratorem krajowym, ponieważ ma „dekret Prezesa Rady Ministrów”.
O skierowaniu prywatnego aktu oskarżenia Korneluk poinformował pod koniec marca. Sam Ziobro odniósł się wtedy do sprawy na portalu X.
Nazywanie prokuratora Korneluka »partyjnym działaczem« to nadmierna kurtuazja. W rzeczywistości jest on bowiem pełnoprawnym członkiem zorganizowanej grupy przestępczej, która nielegalnie przejęła kontrolę nad Prokuraturą Krajową
— stwierdził były szef MS.
Czytaj także
Ziobro: Korneluk to zdemoralizowany działacz
Zbigniew Ziobro odniósł się do całej sprawy także i dziś.
Uzurpator Dariusz Korneluk, który nielegalnie okupuje urząd Prokuratora Krajowego, obraził się, że nazwałem go działaczem partyjnym. W grudniu 2025 r. powiedziałem, że Tusk w miejsce legalnego Prokuratora Krajowego Dariusza Barskiego zdecydował się nielegalnie - w drodze przestępstwa - ulokować na tym stanowisku Korneluka
— napisał na platformie X były minister.
Powiedziałem, że zadanie Korneluka sprowadza się do roli partyjnego działacza. „Jego zadaniem jest ukierunkowywanie postępowań z jednej strony na umarzanie realnych złodziejstw i korupcji w otoczeniu premiera Tuska, a z drugiej strony na inicjowanie postępowań często niemających żadnych podstaw w prawie i faktach, wymierzonych w przeciwników politycznych”. Moja wypowiedź była nad wyraz subtelna. Bowiem Korneluk to taki zdemoralizowany działacz, w istocie przestępca. Z tym zastrzeżeniem podtrzymuję w całej rozciągłości tamtą wypowiedź. Upływający czas potwierdził trafność mojej oceny „powołania” Korneluka. Wszyscy widzieli skandaliczne umorzenia afery Polnordu ze złodziejską rolą Romana Giertych, łapówek Sławomira Nowaka, czy korupcji marszałka Tomasza Grodzkiego. I wszyscy widzą fabrykowane postępowania wobec polityków opozycji, w tym wobec mnie. Teraz też wobec niewygodnych dla tej władzy dziennikarzy
— wskazał Ziobro.
To są fakty. Potwierdzają one w pełni trafność mojej ówczesnej oceny. Będą one podstawą do pociągnięcia Korneluka do odpowiedzialności karnej. I to już niedługo
— podsumował.
Czytaj także
PAP/x/Joanna Jaszczuk
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/762994-zurkowcy-scigaja-ziobre-bo-uzurpator-korneluk-sie-obrazil
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.