Teraz cała Polska żyje bulwersującą sprawą lekarza-milionera Dawida Kacprzyka i warszawskiego Szpitala Południowego. Ale co było wcześniej? O tym warto przypomnieć! Ponad 2,5 mln zł rocznie miał zarabiać wicedyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kaliszu prof. Dariusz Samulak w sytuacji, kiedy szpital zalegał pielęgniarkom wynagrodzenia na ponad 37 mln zł. W tamtym czasie szefem kaliskiego szpitala był aktualny radny KO Radosław Kołaciński, który do dziś z partii nie wyleciał. Prokuratura Okręgowa w Ostrowie Wielkopolskim prowadzi postępowanie. Kaliski szpital podlega Marszałkowi Województwa Wielkopolskiego z Koalicji Obywatelskiej Markowi Woźniakowi. Sprawę dla portalu wPolityce.pl komentuje poseł PiS jan Mosiński z Kalisza.
Sprawa saloniku VIP dla polityków Koalicji Obywatelskie w warszawskim Szpitalu Południowym i radny-lekarz milioner - do przedwczoraj z KO - Dawid Kacprzyk to tylko wierzchołek góry lodowej w zakresie nadużyć. Silnie zaangażowany w polityczne kampanie posłów Koalicji Obywatelskiej Kacprzyk nie mając specjalizacji zarobił na dyżurach w SOR 1,6 mln zł. Okazuje się, że gdy rozejrzymy się nieco po całej Polsce, to podobnych przypadków powiązań środowisk politycznych KO ze służbą zdrowia i publicznymi pieniędzmi jest cała masa. A jednym z nich jest sprawa Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kaliszu, którą zajmuje się się już prokuratura.
Pensje pielęgniarek mniej ważne
Ponad 2,5 mln zł rocznie miał zarabiać wicedyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kaliszu prof. Dariusz Samulak w sytuacji, kiedy szpital zalegał pielęgniarkom wynagrodzenia na ponad 37 mln zł. W tamtym czasie szefem kaliskiego szpitala był radny Koalicji Obywatelskiej Radosław Kołaciński, który do dziś z partii nie wyleciał i w Radzie Miasta zasiada. Kontrole wykazały m.in. uchybienia finansowe i organizacyjne, a Prokuratura Okręgowa w Ostrowie Wielkopolskim prowadzi postępowanie.
Radosław Kołaciński miał zatrudnić Samulaka bez konkursu oraz naruszyć prawo zamówień publicznych i źle nadzorować szpitalną aptekę. Zarzutów jeszcze nie usłyszał. Samulak, który pełnił funkcję wicedyrektora, zarządzał oddziałem ginekologiczno-położniczym oraz pracował na dyżurach lekarskich, miał zarabiać 2,5 mln rocznie. W tym samym czasie szpital zalegał z pensjami pielęgniarkom. W lutym Dariusz Samulak odszedł z placówki, bo miał się nie zgodzić na obniżenie swojej stawki płacowej przez nowego dyrektora.
Afera w Wojewódzkim Szpitalu w Kaliszu wyszła na jaw sprawą złożonego przez sygnalistów z Urzędu Marszałkowskiego i Regionalnej Izby Obrachunkowej w Poznaniu zawiadomienia do prokuratury. Chodziło także o oszustwa związane z jedną z inwestycji.
Główne wątki sprawy:
• zakup leków za kwotę około 14 milionów złotych z naruszeniem Prawa Zamówień Publicznych
• wadliwa i opóźniona inwestycja w panele fotowoltaiczne za 8 mln zł - pieniądze wypłacono wykonawcy mimo niedokończenia prac
• brak odpowiedniego nadzoru nad apteką szpitalną
• rekordowe wynagrodzenia dla pojedynczych lekarzy
Od 1 stycznia 2023 r. do czerwca 2025 roku NFZ nałożył na szpital kary umowne w kwocie blisko 347 tys. zł i zobowiązał do zwrotu nienależnie pobranych środków w wysokości 720 tys. zł.
Śledztwo
Jeśli chodzi o budowę instalacji odnawialnych źródeł energii na terenie szpitala w Kaliszu w grę wchodzą także nieprawidłowości przy pozyskiwaniu dotacji z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego. Zdaniem prokuratury wyrządzona szkoda majątkowa przekracza 1 milion złotych.
Najciekawsze jest to, że śledztwo zostało przedłużone do połowy lipca i wciąż toczy się w sprawie, bo prokuratorzy nikomu nie postawili jeszcze zarzutów.
Aktualnie zgromadzono tutaj bardzo kompleksową dokumentację, także przesłuchano kilkudziesięciu świadków. Z uwagi na konieczność przesłuchania niektórych powtórnie bądź ewentualnie przeprowadzenia konfrontacji między nimi, brak jest na obecnym etapie możliwości udzielania bardziej szczegółowych informacji
— mówił w kwietniu prok. Maciej Meler, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.
Czytaj także
Oni tak działają
Do niedawna Radosław Kołaciński piastował funkcję członka zarządu kaliskich struktur Koalicji Obywatelskiej. Teraz unika mediów i unika sesji Rady Miasta, w KO jest zawieszony, lecz nie wyrzucony. W 2025 roku przestał on także pełnić funkcję dyrektora kaliskiego szpitala.
Były dyrektor tego szpitala Radosław Kołaciński to radny Koalicji Obywatelskiej Miasta Kalisza. Nie dostrzegał żadnego problemu i pozwalał na tak potężne dysproporcje płacowe. W szpitali były przeprowadzane kontrole i wykazały wiele nieprawidłowości. Ciągle sprawdzane są kwestie przetargów
— mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl poseł PiS Jan Mosiński z Kalisza.
Sprawa nadużyć w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Kaliszu bulwersowała opinię publiczną nie tylko w wymiarze lokalnym, ale i ogólnopolskim. Okazało się, że są lekarze, ordynatorzy szpitala, którzy zarabiają ponad 200 000 zł miesięcznie. Gdyby to była prywatna klinika, to oczywiście nie odezwałbym się ani słowem. To jest jednak szpital publiczny nadzorowany przez marszałka województwa i samorząd województwa wielkopolskiego. Ktoś zatem nadzorował kontraktowanie, podpisywanie umów, czas pracy i wydatki
— dodaje nasz rozmówca i nie kryje, że dla niego sprawa lekarza-milionera, który miał być opiekunem saloniku VIP dla polityków KO w warszawskim Szpitalu Południowym nie jest wyjątkiem.
Sprawa Dawidka zaradnego radnego – do przedwczoraj z KO - to jest czubek góry lodowej. Myślę, że takich przypadków jak jego oraz takich szpitali jak warszawski Szpital Południowy czy Wojewódzki Szpital Zespolony w Kaliszu jest znacznie więcej. Możemy przypuszczać, że to wykorzystywanie jednostek publicznej służby zdrowia jest nagminne
— mówi nam poseł PiS Jan Mosiński z Kalisza. Zapytany o to, kogo ma na myśli w przypadku kaliskiego szpital odpowiada bez wahania:
Bez wątpienia to jest środowisko Koalicji Obywatelskiej.
Oczywiście nie znam zapatrywań politycznych tych ordynatorów, ale w wielu przypadkach są jest środowisko związane z Koalicją Obywatelską. I trzeba pamiętać, że nadzorujący ten szpital Urząd Marszałkowski jest pod kontrolą wiecznie żywej koalicji PO-PSL
— podsumowuje poseł PiS Jan Mosiński z Kalisza.
Czytaj także
koal/wPolityce.pl/PAP/RynekZdrowia/latarnikkaliski/RMF24
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/762926-teraz-warszawa-a-wczesniej-byl-kalisz-czubek-gory-lodowej
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.