Niemiec Pistorius stwierdził, że bezpieczeństwo Europy „zależy mierze od osi Polska-Niemcy”. 90 lat temu też mówiono o takiej osi, ale władze II RP na to nie poszły.
Ministrowie obrony Polski i Niemiec, Władysław Kosiniak-Kamysz i Boris Pistorius, podpisali 17 czerwca w Warszawie nową umowę obronną. A do czasu podpisania wyglądała ona jak kot w worku. Szef MON twierdził na konferencji prasowej, że zawarto umowę, a nie traktat, bo rzecz dotyczy obronności i mieści się w formacie umowy, co zabrzmiało kabaretowo. A jego niemiecki odpowiednik dodał, że nie ma trzeba się wzorować na traktatach zawartych przez Polskę z Francją i Wielką Brytanią, bo to inne państwa i inne zakresy współpracy. Kosiniak-Kamysz stwierdził, że na razie umowa wystarczy, a jak potrzebny będzie traktat, to się go przygotuje.
Szef polskiego MON opowiadał o współpracy w dziedzinie cyberbezpieczeństwa, wspólnej odpowiedzialności, wspólnym dowództwie na Bałtyku, w dziedzinie nowych technologii, w tym szczególnie działań w kosmosie. Umowa ma poszerzać możliwości w sprawie mobilności militarnej oraz rozwoju infrastruktury dla tej mobilności. Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że „żołnierze wojsk inżynieryjnych Republiki Federalnej Niemiec będą wspierać polskie wojsko, polskich inżynierów, polskie firmy w budowie zabezpieczenia Europy, które jest strategicznym elementem nie tylko dla Unii Europejskiej, ale również, które wpisały jako jeden z elementów rozwoju bezpieczeństwa flanki wschodniej i zabezpieczenia całej Europy”.
W kwestii wspólnej produkcji broni obaj ministrowie tylko ogólnikowo zapowiedzieli, że trzeba ją wytwarzać, bo obecnie są duże braki. O podziale zadań i rynku zbrojeniowego nie powiedzieli. Dowiedzieliśmy się tylko, że Niemcy będą rozwijać produkcję swoich pocisków manewrujących TAURUS KEPD 350 i ich ulepszonych wariantów Neo. Pociski te są głównym środkiem atakowania celów głęboko na zapleczu przeciwnika – w odległości do 500 km za pomocą 480-kilogramowej głowicy MEPHISTO (Multi-Effect Penetrator Highly Sophisticated and Target Optimised), z nowoczesnym zapalnikiem zdolnym wykrywać ściany i puste przestrzenie. I zapewne Niemcy liczą, że Polska dołoży się do finansowania tej produkcji. W latach 2026-2027 ma też ruszyć licencyjna produkcja pocisków PAC-2 GEM-T w zakładach w Schrobenhausen, a mogą być też one wykorzystywane w polskich bateriach Patriotów. Tylko trzeba je od Niemców kupić. Co oni kupią w zamian w Polsce – nie wiadomo.
Bartosz Grodecki, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, ujawnił, że BBN treść umowy dostało kilkanaście godzin przed jej podpisaniem. Stwierdził, że umowa „jest dosyć niesymetryczna. To znaczy, nakłada pewne obowiązki na Polskę niesymetrycznie, czyli nieadekwatnie”. Na przykład art. 7 mówi o wspólnych operacjach i zadaniach międzynarodowych, co „troszkę wychodzi poza kompetencje MON. To są kompetencje pana prezydenta”.
Polska i Niemcy będą dzielić dowództwo na Bałtyku. Co cztery lata następuje zmiana. Teraz to dowództwo jest w Rostocku, a będzie w Gdyni. (…) Bałtyk to jest nasza wspólna odpowiedzialność. (…) Będziemy rozmawiać też z naszymi partnerami ze Stanów Zjednoczonych, z sekretarzem Hegsethem. (…) Wszyscy patrzą na Polskę i Niemcy. Niemcy zmieniły konstytucję, żeby więcej wydawać na obronność. Polska już wydaje 5 procent. Budujemy potencjał naszych zdolności, naszych firm
— zachwalał Kosiniak-Kamysz. Konkretów zabrakło.
Boris Pistorius zapowiedział w listopadzie 2026 r. ćwiczenia wojskowe „Grand Eagle”, mające „wnieść wkład we współpracę sojuszniczą”. Z udziałem ponad 1200 żołnierzy i wielu pojazdów. Będą one musiały być przetransportowane z Holandii do Polski, a następnie na Litwę. W drugą stronę nic transportowane nie będzie, bo po co. Na razie nie trzeba transportować urzędowego optymizmu, bo po obu stronach jest jego nadmiar. I Pistorius zapewnił, że „zaufanie między Polską a Niemcami jest na świetnym etapie i nie pozwólmy, aby ktoś mówił, że jest inaczej. Bezpieczeństwo Europy zależy w dużej mierze od osi Polska-Niemcy”. 90 lat temu też mówiono o takiej osi, ale władze II RP na to nie poszły. Rząd Tuska idzie na to z ochotą, choć nikt nie wie, do czego stworzenie takiej osi może doprowadzić.
Porozumienie podpisane 17 czerwca 2026 r. zastąpi obecnie obowiązującą umowę ramową między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Rządem Republiki Federalnej Niemiec o współpracy obronnej, podpisaną w Warszawie 21 czerwca 2011 r.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/762912-o-zaufaniu-miedzy-polska-a-niemcami
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.