Mecenas Roman Giertych, poseł KO, zabrał głos podczas debaty sejmowej. Oprócz obrażania pobitego przez niemiecką policję Roberta Bąkiewicza, zwrócił się do prezesa PiS: „Jarku, uspokój tę swoją gawiedź”, kiedy parlamentarzyści opozycji pokrzykiwali do niego z ław sejmowych.
Po wczorajszej skandalicznej interwencji niemieckiej policji wobec Roberta Bąkiewicza i grupy aktywistów ROG (nawet niestosowanie się do poleceń funkcjonariuszy - jak utrzymywała policja w komunikacie - nie powinno skutkować tym, że osoba, wobec której użyto siły, doznaje wstrząśnienia mózgu czy połamania żeber), politycy i zwolennicy koalicji 13 grudnia nie kryli swojej radości z takiego obrotu sprawy.
Giertych mierzy „poziom świrowatości”
Za Bąkiewiczem, pobitym i przetrzymywanym na terenie Niemiec, ujmowali się dziś w Sejmie parlamentarzyści PiS. Inaczej na sprawę patrzy mecenas Roman Giertych, który postanowił powyzłośliwiać się nad PiS i Bąkiewiczem.
Panie pośle Czarnek, poziom świrowatości, którą osiągnęliście w sytuacji wskazywania na to, że pan Bąkiewicz i jego banda, którą popieracie, to jest coś podobnego do walki narodowo-wyzwoleńczej w czasie II wojny światowej. Ten poziom świrowatości przekroczył już skalę Janusza Antoniego. Wie pan, kto walczył z Niemcami? Pani Wanda Traczyk-Stawska, która powiedziała do Bąkiewicza: „Milcz, chamie. Milcz, głupcze”. To powiedziała ta, która z Niemcami realnie walczyła
— stwierdził polityk, zapominając, że popierająca obecne władze pani Wanda Traczyk-Stawska nie jest jedyną żyjącą uczestniczką Powstania Warszawskiego.
Parlamentarzyści opozycji pokrzykiwali coś w ławach sejmowych do Giertycha, dlatego mecenas zwrócił się do prezesa PiS.
Jarku, uspokój tę swoją gawiedź, bo już ci mówiłem: jak wuja nie szanują, to i ciebie nie uszanują i stworzą ci te stowarzyszenia i się podzielicie
— mówił, nawiązując do jednej z sejmowych kłótni, kiedy to w kwietniu 2025 r. zwracał się do Jarosława Kaczyńskiego po imieniu. Prezes PiS stanowczo sobie tego nie życzył, a Giertych próbował tłumaczyć swoje zachowanie tym, że rzekomo, według ustaleń genealogówm, może być wujem starszego od niego o ponad 20 lat byłego premiera.
No uspokój ich, proszę. Pamiętajcie, Polacy walczyli o wolność, walczyli z Niemcami realnie, a to jest wszystko kpina, co robi pan Bąkiewicz
— podsumował poseł KO.
A teraz wyobraźmy sobie sytuację, w której - za rządów PiS - do Polski przyjechałaby z Niemiec np. grupa aktywistów LGBT+, aby wziąć udział w „paradzie równości” i została przez policję w naszym kraju potraktowana w taki sposób, jak Bąkiewicz i ROG w Niemczech. Politykom Koalicji Obywatelskiej nie byłoby do śmiechu z całą pewnością, a nadto mielibyśmy ogromny międzynarodowy „skandal”, zapewne z rezolucjami, a może nawet obcięciem funduszy z któregoś z unijnych programów.
A przecież wystarczyłoby, żeby Niemcy uznali odpowiedzialność swoich przodków za zbrodnie wyrządzone Polakom w czasie II wojny światowej, w sposób godny zadośćuczynili naszym rodakom i porządnie upamiętnili polskie ofiary. O tym, że Robert Bąkiewicz, czy podoba się to ekipie Tuska, czy nie, jest polskim obywatelem, przypominać już nikomu nawet nie trzeba.
X/Joanna Jaszczuk
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/762863-co-za-buta-giertych-do-prezesa-pis-jarku-uspokoj-gawiedz
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.