„On się nie nadaje na marszałka Sejmu. Ja to od początku mówiłem. Przestrzegałem wszystkich, kogo trzeba było” - mówił Leszek Miller o Włodzimierzu Czarzastym w Kanale Zero. Były lider SLD określił marszałka Sejmu jako „zakałę” - i to nie tylko lewicy. Zdradził również, jakie może być marzenie Włodzimierza Czarzastego, jeśli chodzi o karierę polityczną.
Nie jest tajemnicą, że Leszek Miller i Włodzimierz Czarzasty od lat za sobą nie przepadają i wzajemnie oskarżają się o „zniszczenie lewicy”. Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że Czarzasty stał się usłużny wobec premiera Donalda Tuska i koniec końców „lewicowy” program niewiele go obchodzi, a Miller coraz częściej wypowiada się w sposób zbliżony bardziej do Konfederacji niż Lewicy.
Miller o Czarzastym: On się nie nadaje
W „Godzinie Zero” Igor Zalewski zapytał byłego premiera o marszałka Sejmu. Dziennikarz odczuł pewien niedosyt, ponieważ Leszek Miller był tym razem „jak na siebie delikatny” w ocenie Włodzimierza Czarzastego. Zalewski zachęcił więc byłego szefa SLD, aby „pokazał ten ząb Millerowski”.
Uważam, że to jest zakała po prostu. Zakała nie tylko lewicy, którą sprowadził na fałszywą drogę, ale też i polskiej polityki
— ocenił Miller.
On się nie nadaje na marszałka Sejmu. Ja to od początku mówiłem. Przestrzegałem wszystkich, kogo trzeba było
— dodał.
Zastrzegł przy tym, że Czarzasty mógł zagrozić Tuskowi wyjściem z koalicji, jeżeli nie dostanie stanowiska marszałka Sejmu.
O czym marzy Czarzasty?
Pytany o motywy działań politycznych obecnego lidera Nowej Lewicy, były premier odparł:
Myślę, że on marzy o prezydenturze.
Dziennikarza to rozbawiło, jednak Miller wskazał:
Jak miał mniejsze marzenia, niższego lotu marzenia, to mówił mi: „Wiesz, ja już myślę o tym, że jestem posłem”.
„Wychodzę na mównicę i wychodzę i mam koszulkę z napisem: ‘Jestem grupą trzymającą władzę’”
— cytował dalej Miller słowa, które miał usłyszeć od Czarzastego.
Dopytywany, były premier stwierdził, że może Włodzimierz Czarzasty nie miał wcześniej ambicji prezydenckich, ale to mogło zmienić się teraz, „jak się już rozsiadł na tym fotelu marszałkowskim”.
Cóż, „ślubowania” Czarzasty już przyjmował od kandydatów na sędziów Trybunału, a od czasu do czasu wyskoczy też z „odrzuceniem prezydenckiego weta”, więc może to „ambicje prezydenckie”, a może po prostu uzurpacja.
Kanał Zero/X/Joanna Jaszczuk
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/762555-alez-sie-nie-lubia-miller-o-czarzastym-zakala-po-prostu
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.