Wczoraj opisywaliśmy bulwersującą sprawę dotyczącą Kopca Pamięci w Oświęcimiu, nieopodal byłego niemieckiego obozu Auschwitz-Birkenau. Inicjatywa, która w 2007 r. zyskała poparcie papieża Benedykta XVI, nie będzie zrealizowana. Usunięto nawet wmurowany kamień węgielny. Decyzję o zablokowaniu budowy miejsca pamięci miał podjąć sam Donald Tusk. Dziennikarz wPolityce.pl pytał o to w oświęcimskim ratuszu. Pani rzecznik udzieliła bardzo lakonicznej odpowiedzi, która w zasadzie niczego nie wyjaśnia.
Jak pisaliśmy wczoraj na portalu wPolityce.pl, premier Donald Tusk miał podjąć decyzję o zablokowaniu budowy Kopca Pamięci Ofiar Ludobójstwa i Pojednania Ludzi na Świecie nieopodal Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu. Inicjatorem był profesor Józef Szajna, artysta, były więzień Auschwitz i Buchenwaldu, a projekt wspierał sam papież Benedykt XVI. 14 czerwca 2007 r. wmurowano nawet Akt Erekcyjny i kamień węgielny.
Kopca nie ma do dziś, a teraz okazuje się, że z miejsca, gdzie miał powstać, usunięto kamień węgielny i osiem słupów z upomnieniem w ośmiu językach o treści: „Pokój na Ziemi”
— pisał portal wPolityce.pl.
„Miasto wycofało się”
Znaczący w tej sprawie może być fakt, że prezydent Oświęcimia Janusz Chwierut jest związany z Koalicją Obywatelską. Decyzję o zablokowaniu inwestycji miał - według naszych ustaleń - podjąć sam premier Donald Tusk.
Portal wPolityce.pl wysłał do Urzędu Miasta Oświęcim pytania o to, dlaczego usunięto kamień węgielny i osiem słupów. Pytaliśmy także o to, jaki miasto ma plan na tę działkę, skoro zrezygnowało z budowy w tym miejscu Kopca Pamięci i Pojednania. Odpowiedź otrzymaliśmy dopiero dziś, choć trudno nazwać ją odpowiedzią, ponieważ… niczego nie wyjaśnia.
Miasto wycofało się z projektu i nie przewiduje jego dalszej realizacji
— napisała w odpowiedzi Katarzyna Kwiecień, rzecznik oświęcimskiego urzędu.
red
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/761784-oto-odpowiedz-urzedu-ws-kopca-pamieci-w-oswiecimiu
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.