Choć koalicja Donalda Tuska w kolejnych sondażach niezmiennie melduje się na najwyższym stopniu podium, to te same badania wskazują, że ewentualne zwycięstwo w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych nie przedłuży ich rządów. Z tej opłakanej sytuacji zdają sobie sprawę dziennikarze sympatyzujący z obecną władzą. I tak redaktor naczelny tygodnika „Polityka” Mariusz Janicki zwraca uwagę, że rząd Tuska nie wykonuje „żadnych śmiałych ruchów”, co sprawia, że wyborcy nie wiedzą, czego mają bronić.
Janicki w swoim tekście zwraca uwagę na niechęć szefa polskiego rządu do „szerszych wizji”, które sięgają nieco dalej niż jedna kadencja Sejmu.
To samoograniczenie przeszło także na drugą odsłonę rządów Tuska po 2023 r. – żadnych śmiałych ruchów, lepiej leżeć, niż się przewrócić. Niechęć premiera do szerszych wizji została wzmocniona pogłębiającym się chaosem w polityce światowej, co ma związek z prezydentem Trumpem, z sytuacją wojenną, bezpieczeństwem; tak powstało nowe alibi. Jak przekazują ludzie z jego otoczenia, Tusk mówi o niecelowości „tworzenia 10-letnich strategii”, kiedy nie wiadomo, co wydarzy się jutro. Dochodzą głosy, że powróciła „reaktywność”, niewychylanie się z pomysłami, które na pewno zostaną rozjechane w mediach, zanim jeszcze wejdą w życie. Ale jest pytanie, czego właściwie wyborcy mają bronić
— zwraca uwagę Janicki.
Naczelny „Polityki” podkreśla, że brak wyzaczenia kierunku, w którym zmierzać ma Polska sprawia wrażenie, że „o nic dużego już nie chodzi”.
Bo długofalowe strategie, oprócz swojego meritum, mają polityczne znaczenie, organizują wyobraźnię wyborców, mobilizują ich do głosowania. Ostatnie sondaże dają rządowi ok. 31–33 proc. poparcia przy ponad 50-procentowej społecznej niechęci, na tym nie wygrywa się wyborów. Te utrzymujące się od wielu miesięcy niskie wyniki rządu przyczyniły się do przegranej Rafała Trzaskowskiego
— przypomniał.
Janicki zwraca uwagę na głosy, które mówią, że taktyka Tuska doprowadzi do powrotu do władzy Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji. Jednocześnie ocenia, że kampania wyborcza do parlamentu, która już nieoficjalnie trwa, źle idzie Tuskowi.
I to się robi główna pretensja wobec Donalda Tuska – że zużywa potencjał i czas na rządy może mozolne, ale jakoś nieistotne, nieefektowne, które za rok z okładem znowu dadzą władzę Kaczyńskiemu. Tusk narzekał na prezydencką kampanię Trzaskowskiego, ale kampania Tuska przed wyborami parlamentarnymi – a ona już trwa – też wygląda źle. Stąd rosnąca skłonność, aby jakoś ukarać dzisiejszą władzę, choćby absencją wyborczą, nawet przy świadomości, że to oznacza rządy PiS i Konfederacji
— pisze Janicki.
Publicysta dodaje także, że choć PiS jest obecnie w kryzysie, to jest jednak partią „elastyczną”, która „w końcu się zapewne przebudzi, bo prezes choć mentalnie tkwi w poprzednich dekadach, potrafi się otworzyć na programowe, wizerunkowe nowości”. Janicki nie ma pewności, czy to samo można powiedzieć o Platformie i Tusku.
Bo nadchodzące wybory będą także konkursem na zdolność do samozmiany, pozbycia się dawnych traum, schematów, przyzwyczajeń; potrzebne będzie wyjście ze strefy komfortu. Szykuje się, także pod względem polityczno-medialnej technologii, zupełnie nowy mecz. Kto wcześniej to zrozumie, wygra
— stwierdza.
kk/Tygodnik „Polityka”
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/761733-janicki-z-polityki-utyskuje-na-rzad-zadnych-smialych-ruchow
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.