Marcin Kierwiński przyznał w programie „Bez Uników” na antenie radiowej Trójki, że jego żona, Agnieszka Gierzyńska‑Kierwińska — radna KO i jednocześnie dyrektor w Kolejach Mazowieckich — otrzymuje wyższe wynagrodzenie niż on jako minister. Zdaniem Kierwińskiego osoby na takich stanowiskach, jak on, zarabiają za mało!
Jak zwróciła uwagę prowadząca rozmowę Renata Grochal, „Gazeta Wyborcza” opisała historię zatrudnienia Agnieszki Gierzyńskiej‑Kierwińskiej, warszawskiej radnej KO, żony ministra Kierwińskiego, która jako dyrektorka w Kolejach Mazowieckich zarobiła więcej niż prezydent Warszawy.
Czy tutaj mamy do czynienia z nepotyzmem?
— zapytała Renata Grochal.
„Moja żona zarabia więcej niż ja”
Żeby było jasne, moja żona zarabia także więcej niż ja jako minister i prezydent Warszawy chyba zarabia także więcej niż ja jako minister
— przyznał Marcin Kierwiński.
W Polsce niestety wynagrodzenia najważniejszych osób w państwie czy ważnych polityków pełniących funkcje wykonawcze nie są najwyższe. I ja chcę bardzo jasno powiedzieć, że moja małżonka w Kolejach Mazowieckich, co zdawało się chciała przemilczeć „GW”, pracuje od sześciu lat. Radną jest jest od 24 lat. Myśmy poznali się w polityce. Moja żona była radną, zanim się poznaliśmy
— tłumaczył szef MSWiA.
Czytaj także
Program 3. Polskiego Radia/tt
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/761720-afera-z-pensja-zony-kierwinskiego-on-tez-chce-wiecej
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.