O „zdyscyplinowanie” wiceministra Macieja Laska i posła Romana Giertycha zwrócił się wczoraj do premiera Donalda Tuska dziennikarz Szymon Jadczak, którego zdaniem parlamentarzyści KO stoją za hejtowaniem opozycji w internecie. „Pan Maciej Lasek właśnie grzecznie odpowiedział. A z panem Romanem Giertychem spotkamy się w sądzie, jeśli nie udzieli odpowiedzi” - zapowiada dziś Jadczak.
W sprawie chodzi prawdopodobnie o stronę internetową „Sieć na Wybory” i działalność niejakiego Kamila Rudzińskiego, współpracownika Macieja Laska. Rudziński - według ustaleń mediów - funkcjonuje na portalu X pod pseudonimem Morgenstern i jest jednym z najbardziej agresywnych hejterów uderzających w opozycję i prezydenta Karola Nawrockiego.
Mecenas Roman Giertych, od 2023 r. poseł KO, stworzył kilka lat temu tzw. „Sieć na Wybory”. Działalność grupy internautów polega de facto na atakowaniu w mediach społecznościowych polityków PiS, niekiedy także Konfederacji, ale również prezydenta Karola Nawrockiego, jego współpracowników, a także - dziennikarzy, nie tylko tych kojarzonych z konserwatywnymi mediami. „Sieć na Wybory” codziennie promuje zaproponowany przez Giertycha hasztag atakujący PiS, prezydenta czy dziennikarzy.
Pod koniec maja Szymon Jadczak poruszył na portalu X sprawę strony internetowej „Sieć na Wybory”. W związku z tym skierował drogą mailową pytania do dwóch parlamentarzystów KO: Romana Giertycha i Macieja Laska, a także Przemysława Wiplera z Konfederacji.
Panowie Maciej Lasek, Giertych Roman i Przemysław Wipler (zestawienie nie jest przypadkowe) proszę o odpowiedź na przesłane Wam mailem pytania, żeby znowu nie było płaczu potem
— zaznaczył.
Nie wiadomo, czy - i co - Lasek lub tym bardziej Wipler mogą mieć wspólnego z „Siecią na Wybory”, będącej od początku tworem Giertycha, choć w tle przewija się także Kamil Rudziński, współpracownik Laska.
Jadczak prosi Tuska o „zdyscyplinowanie” posłów
Najwyraźniej od posła Konfederacji Jadczak doczekał się odpowiedzi. Inaczej było w przypadku polityków KO.
Prośba do Donalda Tuska o zdyscyplinowanie posłów Macieja Laska i Romana Giertycha. Wiele wskazuje na to, że Maciej Lasek i Roman Giertych robili dokładnie to samo o co dziś KO i PK oskarżają Dariusza Mateckiego z PiS. Ale obaj posłowie KO łamią prawo prasowe i nie odpowiadają na pytania w tej kwestii. A wiemy po ostatnich wpisach donaldtusk, że Pan bardzo nerwowo reaguje na porównania do PiS. Więc jak chce Pan udowodnić, że PO czymś się różni od PiS a Giertych i Lasek od Mateckiego, to proszę ich zmotywować do odpowiedzi na pytania, które zresztą Pan też ma na skrzynce
— napisał dziennikarz w poniedziałek na portalu X.
Dziś Jadczak poinformował:
Pan Maciej Lasek właśnie grzecznie odpowiedział. A z panem Romanem Giertychem spotkamy się w sądzie, jeśli nie udzieli odpowiedzi. Tyle razy zapowiadał, że mnie pozwie, a na końcu to ja go pozywam za łamania podstawowego prawa obywatela do udzielenia informacji publicznej. Taki to demokrata z Giertycha.
Nie wiem, które zarzuty są gorsze, te fikcyjne stawiane przez nielegalnie przejętą przez nich prokuraturę, czy porównywanie do Giertycha
— skomentował ironicznie poseł Matecki.
Wbrew Pana publicznym sugestiom odpowiedź na skierowane do mnie pytania otrzymał Pan 27 maja, czyli 5 dni temu, na wskazaną przez Pana skrzynkę e-mail, jeszcze przed wielokrotnym wzywaniem mnie do odpowiedzi za pośrednictwem serwisu X. Ponadto, odnosząc się do pytań, które przesłał Pan na moją skrzynkę e-mail 22 maja o godz. 11:33, informuję, że stanowisko w tej sprawie przedstawiłem dzień wcześniej w oświadczeniu opublikowanym na moim profilu w serwisie X
— podkreślił wiceminister Lasek, załączając link do wpisu na portalu X.
Podtrzymuję również treść odpowiedzi przesłanej Panu drogą mailową.Z poważaniem, Maciej Lasek
— podsumował.
w odpowiedzi na Pana pytanie dotyczące wykazu podmiotów i osób fizycznych, z którymi podpisywane były umowy w ramach kosztów utworzenia oraz obsługi strony internetowej biura poselskiego od 2023 r., wskazuję, że nie zawierałem umów na utworzenie strony internetowej biura poselskiego. Z tego tytułu nie posiadam również faktur. Kwota wykazana w tej kategorii nie dotyczyła stworzenia strony internetowej, lecz obsługi komunikacji internetowej biura poselskiego, przede wszystkim w mediach społecznościowych. Tego rodzaju działania obejmowały między innymi przygotowywanie materiałów informacyjnych, tworzenie grafik, obróbkę zdjęć, przygotowywanie materiałów wideo, produkcję i montaż rolek, dostosowywanie treści do poszczególnych platform oraz bieżącą obsługę komunikacji dotyczącej aktywności poselskiej, spotkań z mieszkańcami, wydarzeń lokalnych i działań publicznych
— napisał Lasek w załączonym mailu do Jadczaka.
W ramach tych działań ponoszone były również koszty narzędzi niezbędnych do profesjonalnej komunikacji internetowej, w tym subskrypcji programów graficznych, aplikacji do montażu, narzędzi do obróbki zdjęć i wideo oraz innych usług cyfrowych wykorzystywanych przy prowadzeniu bieżącej komunikacji związanej ze sprawowaniem mandatu poselskiego. Jednocześnie wskazuję, że taki sposób ujmowania wydatków był zgodny z interpretacją Biura Obsługi Posłów. Zgodnie z przekazaną informacją, tego typu koszty mogą być ujmowane w rozliczeniach biura poselskiego, o ile pozostają w związku z wykonywaniem mandatu poseiskiego. Najlepszym potwierdzeniem tej interpretacji jest również opisanie właściwej pozycji sprawozdania w znowelizowanym Zarządzeniu nr 8 Marszałka Sejmu. Opis tej pozycji w sprawozdaniu został rozszerzony w tym roku właśnie po to, aby doprecyzować sposób ujmowania kosztów związanych z nowoczesnymi formami komunikacji posłów z obywatelami, w tym z komunikacją prowadzoną za pośrednictwem mediów społecznościowych. Poprzednie brzmienie zarządzenia było tworzone jeszcze w czasie, gdy podstawowym narzędziem komunikacji internetowej była samodzielna strona internetowa. Podkreślam również, że ten sam sposób rozliczania tego rodzaju wydatków był stosowany zarówno w poprzedniej, jak i w obecnej kadencji Sejmu. Kancelaria Sejmu przeprowadzała kontrole w moim biurze poselskim w poprzedniej kadencji oraz w bieżącej kadencji, w listopadzie ubiegłego roku. Kontrole obejmowały między innymi wystawiane zawierane umowy. W tym zakresie nie stwierdzono żadnych niezgodności ani nieprawidłowości. Dokumentacja rozliczeniowa składana przez posłów znajduje się w dyspozycji Kancelarii Sejmu. Zgodnie z informacją przekazaną przez Kancelarię Sejmu, pytania dotyczące takiej dokumentacji, w tym dokumentów rozliczeniowych, są realizowane przez Kancelarię Sejmu. Wszystkie wydatki biura poselskiego są dokumentowane i rozliczane zgodnie z obowiązującymi zasadami. Nie dotyczą celów prywatnych, lecz bieżącej działalności biura poselskiego oraz sprawowania mandatu
— podkreślił.
Jadczak zwrócił uwagę, że… nie jest to odpowiedź na zadane przez niego pytania:
Coś Pan niedokładnie skrzynkę sprawdza. Proszę spojrzeć na pytania z 27 maja z godz. 10. 53. A potem odpisać na pytania i przeprosić za pomyłkę. Chociaż w sumie wystarcz że Pan odpisze.
Giertych odpalił portal i… złamał prawo?
W czym rzecz? W przypadku Giertycha chodzi najprawdopodobniej o Sieć na Wybory. Ale również odpowiedź Laska na wpis Jadczaka odnosi się do „utworzenia i obsługi strony internetowej i biura poselskiego”.
Pomożecie ⁉️ Roman Giertych i jego ekipa odpalili serwis http://snaw.eu, odwołujący się do inicjatywy Giertycha Sieć na Wybory. Jak przystało na wielkiego miłośnika praworządności, portal łamał szereg przepisów polskiego prawa:
❌ nie miał polityki prywatności realizującej obowiązek informacyjny z art. 13 RODO
❌ nie publikował danych wymaganych art. 5 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną (firma, adres siedziby, adres elektroniczny, numer rejestrowy)
❌nie miał regulaminu świadczenia usług drogą elektroniczną
— napisał 27 maja Jadczak.
Po moich pytaniach o te braki do Giertycha i KO coś tam dodali - jakiś szczątkowy regulamin i politykę prywatności. Wynika z nich, że za portalem stoi „Marcin Śleziak zamieszkał w Wrocław”. Ale wychodzi mi, że taka osoba nie istnieje. Może ktoś z Was wie, co tu chodzi? I kto finansuje te zabawę, która wygląda jak serwisy odpalane przez Dariusza Mateckiego z PiS za pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości?
— pytał dziennikarz.
Co ma z tym wspólnego Maciej Lasek? Otóż domenę snaw.eu zarejestrował Kamil Rudziński,który w przeszłości kierował założoną przez polityka KO Fundacją Myśli Demokratycznej. Współpracownik Laska to postać znana nie tylko z działalności w FMD. Użytkownicy portalu X znają Rudzińskiego także pod pseudonimem Morgenstern616. Na tym koncie w serwisie X publikuje on agresywne, wulgarne, nierzadko pełne manipulacji wpisy uderzające w opozycję i prezydenta Karola Nawrockiego.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/761692-awantura-z-giertychem-i-laskiem-apel-do-tuska-i-zapowiedz-pozwu
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.