Są przegrane, które stają się początkiem potężnej fali porażek. Jeśli nie pojmie się w porę przyczyn własnego upadku, można jedynie zacząć się spektakularnie staczać. Właśnie taki los spotkał Platformę Obywatelską. Pycha, która kazała Rafałowi Trzaskowskiemu i politykom KO uwierzyć w wygraną na podstawie sondaży exit poll, ani na moment nie zniknęła. Zmieniła jedynie formę na jeszcze bardziej patologiczną. W efekcie, Karol Nawrocki od blisko roku buduje zaufanie jako prezydent zabezpieczający interesy Polski, a koalicja 13 grudnia rozpada się niczym piaskowa baba w suszę. Kraków spektakularnie odwołał Aleksandra Miszalskiego, kolejne miasta zapowiadają referenda, a Donald Tusk rozwiązał małopolskie struktury KO. Iście malownicza i niezwykle obiecująca rocznica przegranych wyborów prezydenckich.
Prezydent Nawrocki kontra „demokracja totalna” Tuska
Dziś nie trzeba już nikogo przekonywać, jak wyglądałaby Polska, gdyby wybory wygrał Rafał Trzaskowski. Na jego podpis czekały całe góry ustaw, które zniszczyłyby państwo już w pierwszych miesiącach nowej rzeczywistości politycznej. Nie znalazł się ani jeden obszar, który rząd Donalda Tuska zechciałby objąć rozumną troską. Wymiar sprawiedliwości, edukacja, polityka rodzinna, klimatyczna, zdrowotna, międzynarodowa, sprawy bezpieczeństwa, gospodarki czy mediów – każdy możliwy obszar został poddany próbie totalnej przebudowy, która miała zawrócić Polskę z drogi rozwoju i suwerenności. Pomysł dewastacji państwa w dużej części został zatrzymany przez prezydenta Nawrockiego. Tyle tylko, że „demokracja totalna” autorstwa Donalda Tuska nie ma względu ani na prerogatywy prezydenta, ani na jego weta, ani na porządek konstytucyjny. Ustawy znosi uchwałami i rozporządzeniami, tkwiąc w przekonaniu, że w dominacji i propagandzie siła.
Krakowianie ruszyli pierwsi
Taką samą filozofią kierował się Aleksander Miszalski – krakowska emanacja Donalda Tuska. Przekonanie o bezkarności rozzuchwalało go do nieprzytomności. Był przekonany, że naprawdę może wszystko. Rekomendował go przecież sam Tusk jako najlepszego i najuczciwszego kandydata na prezydenta miasta. Wybory wygrał, ale doprowadził Kraków do bankructwa. Głuchy na apele i protesty mieszkańców, wdrażał najbardziej szalone zalecenia ideologii klimatycznej. Krakowianie powiedzieli dość. Przed tygodniem został w referendum zmieciony z politycznej planszy. Dziś jego patron rozwiązał struktury małopolskiej Koalicji Obywatelskiej. Trudno o bardziej dobitne wydarzenie w pierwszą rocznicę porażki Trzaskowskiego.
Rok temu stało się coś, co po ludzku było niemożliwe. Karol Nawrocki wygrał z całą machiną propagandy, kłamstw i manipulacji. Obywatelskie zjednoczenie było silniejsze. Po roku ta sama jedność sprawiła, że Miszalski stał się pierwszym prezydentem Krakowa, który przedwcześnie stracił władzę w wyborach. A to dopiero początek. Nic tak nie mobilizuje Polaków jak indolencja przemocowej władzy. Obalanie reżimów mamy w genach.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/761671-tusk-kasuje-lokalne-struktury-w-rocznice-przegranej-z-nawrockim
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.