W sieci pojawiły się kolejne fragmenty książki reportera Zbigniewa Parafianowicza „Kłopot z Zełenskim”. Tym razem jest to wypowiedź osoby przedstawionej jako oficer polskich służb specjalnych, a dotyczy ona tego, jak państwo polskie zachowało się po śmierci sierżanta Mateusza Sitka.
Śmierć polskiego żołnierza
Sierżant Mateusz Sitek w 2024 roku pełnił służbę na granicy polsko-białoruskiej, gdzie Wojsko Polskie wspierało działania związane z ochroną granicy państwowej. Podczas wykonywania obowiązków służbowych został ciężko ranny w wyniku ataku przeprowadzonego przez migranta znajdującego się po białoruskiej stronie granicy.
Po zdarzeniu żołnierz został przewieziony do Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie, gdzie przez kilka dni lekarze walczyli o jego życie. Mimo udzielonej pomocy medycznej Mateusz Sitek zmarł 6 czerwca 2024 roku. Miał 21 lat.
Jego śmierć wywołała poruszenie w całym kraju i stała się symbolem zagrożeń, z jakimi mierzą się żołnierze oraz funkcjonariusze pełniący służbę na granicy z Białorusią.
W lipcu 2024 r. pojawiły się doniesienia, że polskie służby „namierzają” sprawcę. Później gen. Arkadiusz Szkutnik przekazał, że podejrzany miał przemieszczać się po Europie Zachodniej, był m.in. we Francji i Belgii, oraz że służby posiadają jego zdjęcia i informacje o jego trasach przemieszczania się. Sprawcy śmierci Sitka nadal jednak nie zatrzymano.
„Jaki jest autorytet państwa…”
O tym, jak państwo polskie zareagowało na śmierć sierż. Sitka, Parafianowicz pisze w swojej nowej książce. Dziennikarz rozmawia tam z oficerem polskich służb specjalnych, który wprost przyznaje, że państwo zawiodło.
Już w kryzysie na granicy z Białorusią testowaliśmy różne przesilenia ze strony rosyjskiej i białoruskiej. Gdy migrant w maju 2024 roku zabił nożem sierżanta Mateusza Sitka z 1. Warszawskiej Brygady Pancernej, nie byliśmy szybko w stanie oddać ciosu. Mówimy o żołnierzu elitarnej jednostki operacyjnej, jaką jest Warszawska Brygada Pancerna. MSZ zażądał wydania zabójcy sierżanta. Widział go pan w polskim więzieniu za kratami? Jaki jest autorytet państwa, które stać jedynie na wystosowanie oficjalnej prośby o wydanie zabójcy i ogłoszenie – jak zrobił to minister Sikorski, że odpowiedź Białorusinów była „niesatysfakcjonująca”. Niech pan sobie wyobrazi, że Żydzi po Monachium zwracają się do Libanu o wydanie ludzi z Czarnego Września i po tym, jak Liban ich olewa, wydają komunikat, że nie są zadowoleni, bo odpowiedź była „niesatysfakcjonująca”
— czytamy.
kk/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/761652-mocny-fragment-bezsilnosc-panstwa-po-smierci-sierz-sitka
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.