Grupa posłów PiS złożyła wniosek o odwołanie ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego. W uzasadnieniu wniosku wymieniono 10 mocnych argumentów, dlaczego obecny szef MSWiA powinien stracić stanowisko.
Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Marcin Kierwiński ponosi polityczną odpowiedzialność za poważne osłabienie sprawności państwa w obszarze bezpieczeństwa wewnętrznego, za utratę zaufania do służb podległych ministrowi spraw wewnętrznych i administracji oraz za model zarządzania, który w kolejnych kryzysach okazywał się reaktywny, spóźniony i podporządkowany bieżącej komunikacji politycznej oraz wyłącznie interesom jego formacji politycznej
— napisano we wniosku.
Nie chodzi o pojedynczą pomyłkę ani o jeden incydent, który można byłoby tłumaczyć nadzwyczajnymi okolicznościami. W okresie politycznej odpowiedzialności Ministra Marcina Kierwińskiego państwo wielokrotnie było zaskakiwane przez zdarzenia, przed którymi powinno umieć się zabezpieczać: akty dywersji na kolei, chaos na granicy zachodniej, powtarzające się fałszywe alarmy uruchamiające działania służb wobec osób publicznych, kryzysy w Policji, patologie dyscyplinarne oraz niewydolność pomocy po powodzi
— podkreślono.
Wnioskodawcy wskazują, że minister właściwy do spraw wewnętrznych nie może być wyłącznie komentatorem sytuacji kryzysowych. Nie może ograniczać się do konferencji, wpisów w mediach społecznościowych i zapewnień składanych już po fakcie. Szef ministerstwa spraw wewnętrznych i administracji ma odpowiadać za prewencję, procedury, koordynację, nadzór i autorytet państwa. W tych obszarach Marcin Kierwiński nie daje rękojmi właściwego wykonywania funkcji
— można przeczytać we wniosku.
W czasie pełnienia przez niego urzędu opinia publiczna obserwowała powtarzalny schemat: państwo reagowało dopiero po wystąpieniu szkody (jeśli w ogóle reagowało), a następnie próbowało przykrywać problemy zmanipulowanymi komunikatami. Taki model działania może być skuteczny w bieżącej propagandzie Koalicji Obywatelskiej, ale nie buduje odporności państwa. Bezpieczeństwo obywateli nie może zależeć od szczęścia, improwizacji i kondycji psychofizycznej szefa resortu spraw wewnętrznych i administracji
— argumentowali politycy PiS.
Dalsze trwanie na stanowisku Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji przez Marcina Kierwińskiego jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa Polski i polskich obywateli. W obliczu zagrożeń hybrydowych, ryzyka związanego z agresywnymi działaniami Federacji Rosyjskiej, Ministrem Spraw Wewnętrznych i Administracji nie może być człowiek niekompetentny, nieprofesjonalny, skrajnie nieodpowiedzialny i podważający zaufanie do państwa. W oczach opinii publicznej Minister Marcin Kierwiński jest osobą pozbawioną autorytetu, w sposób uzasadniony postrzegany, jako obiekt drwin i kpin, skupiony na bieżącej walce politycznej będąc jedynie bezwolnym narzędziem w rękach Prezesa Rady Ministrów
— zaznaczono.
10 powodów, dlaczego odwołać Kierwińskiego
We wniosku przedstawiono 10 argumentów, dlaczego Kierwiński poinien zostać odwołany. Prezentujemy je poniżej - każdy z nich dodatkowo opisano.
I. Akty dywersji na kolei: sprawcy weszli, dokonali aktu i wyszli
II. Transkrypcja aktów małżeństw jednopłciowych: ideologia zamiast bezpieczeństwa i obejście konstytucyjnego porządku
Ⅲ. Kompromitujące działania służb wobec rodziny Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
IV. Chaos na granicy zachodniej i abdykacja państwa na rzecz obywatelskich patroli
V. Powódź i odbudowa: minister od komunikowania kryzysów, a nie od ich rozwiązywania
VI. Fałszywe alarmy, wejścia służb i podatność państwa na prowokacje
VII. Działania Policji wobec mediów i osób publicznych oraz polityzacja języka ministra
VIII. Patologie i kryzys kadrowy w Policji
IX. Kompromitacja podczas Dnia Strażaka i kryzys wiarygodności szefa MSWIA
X. Utrata autorytetu urzędu i odpowiedzialność polityczna
Bierna postawa po fałszywym alarmie w TV wPolsce24
Jeżeli chodzi o wspomniany powód numer 6 do odwołania Kierwińskiego, to politycy PiS posłużyli się m.in. przykładem interwencji policji w siedzibie Telewizji wPolsce24 po fałszywym alarmie.
Minister Marcin Kierwiński uosabia w sobie patologiczną postawę państwa Tuska-państwa silnego wobec słabych i niezależnych, a słabego wobec silnych. Gdy sprawy dotyczyły: Telewizji Republiki czy wPolsce24, red. Tomasza Sakiewicza czy prof. Sławomira Cenckiewicza, Minister Marcin Kierwiński wspólnie z Wicepremierem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem i oszczędnie gospodarującym prawdą rzecznikiem rządu Adamem Szłapką drwił z sytuacji. Taka postawa szefa MSWiA tylko zachęcała sabotażystów i prowokatorów do eskalacji działań. Szef MSWiA zamiast tonować i reagować, podgrzewał działania prowokatorów. Dopiero sytuacja bezprawnego wejścia do domu rodzinnego Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Karola Nawrockiego i społeczne oburzenie wywołało potrzebne deklaracje, a na realne działania musieliśmy czekać kolejne godziny. W przeciwieństwie do słynnej sprawy Jerzego Owsiaka, gdzie schorowana emerytka pisząc w social mediach określone słowa spowodowała natychmiast niewspółmierną reakcję państwa, jakby była, co najmniej, terrorystką
— argumentowali wnioskodawcy.
Czytaj także
tkwl/sejm.gov.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/761644-za-to-chca-odwolac-kierwinskiego-10-mocnych-argumentow
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.