Dlaczego nie będzie porozumienia PiS-u i Konfederacji ws. wystawienia wspólnego kandydata w wyborach na prezydenta Krakowa? „Ta koalicja bardziej opłaca się w tej chwili PiS-owi niż Konfederacji. Zupełnie inaczej może ta sprawa wyglądać za kilkanaście miesięcy, a już na pewno po wyniku wyborczym” - ocenia prof. Henryk Domański.
Przed dwoma dniami kandydat PiS na premiera prof. Przemysław Czarnek zaproponował liderom Konfederacji wystawienie w wyborach na prezydenta Krakowa wspólnego kandydata. Odpowiedź była niemal natychmiastowa i odmowna. Konfederacja ma już własnego kandydata. W ocenie prof. Henryka Domańskiego głównym powodem odrzucenia przez Konfederację tej propozycji jest chęć utrzymania, a może i zwiększenia sondażowego oparcia własnego ugrupowania.
Mamy tu zupełnie inne przesłanki, jeśli chodzi o wybór strategii. Ta koalicja bardziej opłaca się w tej chwili PiS-owi niż Konfederacji, aby iść razem na w Krakowie
— mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl prof. Henryk Domański.
Czytaj także
Prawa strona liczy na powtórzenie wariantu prezydenckiego
Konfederacja nie ma zatem politycznego interesu w tym, aby już teraz wysyłać do swoich potencjalnych wyborców sygnał o chęci wejścia w koalicję z PiS. To mogłoby zachwiać pozycją tego ugrupowania.
Ponieważ Konfederacja ma ciągle dosyć duże poparcie, ok. 11-12 proc. deklarowanych zwolenników, to przypuszczam, że liczy na to, że te notowania się jeszcze poprawią. Gdyby w tej chwili zapowiedziała, że wejdzie w koalicję z PiS-em, to notowania jej raczej by się obniżyły. Inaczej się deklaruje poparcie dla Konfederacji, kiedy się z góry wie, że chce ona startować sama i przeprowadzać swoje projekty, do których ludzie są przyzwyczajeni. Oczywiście mówimy tu o tych, którzy na nią chcą głosować. Inaczej zaś wyglądałoby to poparcie, gdyby Mentzen czy też Bosak z góry ogłosili, że zamierzają wejść w taką koalicję już w tej chwili, czyli na kilkanaście miesięcy przed wyborami. Wysłaliby właśnie taki sygnał w przypadku Krakowa, że zamierzają wejść w taką koalicję na trwałe. Dlatego myślę, że ich działanie jest całkiem uzasadnione i racjonalne
— mówi nasz rozmówca.
Sytuacja może się jednak zmienić w przyszłym roku, kiedy dominacja partii prawicowych nad obecnym obozem władzy się ugruntuje.
Zupełnie inaczej może ta sprawa wyglądać za kilkanaście miesięcy, a już na pewno po wyniku wyborczym, gdzie w sumie będą mieli przewagę nad obecnym obozem rządzącym. Wszystko na to wskazuje i nie sądzę, żeby to się zmieniło. Raczej te notowania PiS-u i obu Konfederacji raczej się jeszcze poprawią. Prawa strona liczy na powtórzenie wariantu-sukcesu prezydenckiego
— dodaje socjolog PAN.
Z punktu widzenia PiS-u ta sprawa wygląda inaczej. W przypadku Krakowa, szanse na zdobycie tego urzędu i wygranie tych wyborów przez reprezentanta PiS są mniejsze w porównaniu z Konfederacją. Oczywiście, jeśli mówimy o samodzielnym wygraniu tych wyborów w konkurencji z jakimś reprezentantem obozu rządzącego, kimś z Platformy Obywatelskiej
— stwierdza prof. Domański.
Najważniejsze jest zniszczenie stereotypu
A co dziś jest najważniejsze dla Prawa i Sprawiedliwości?
Dla PiS-u ważniejsze jest, żeby już w tej chwili zachęcić w jakiś sposób tych niezdecydowanych do głosowania na tę zakładaną milcząco koalicję prawej strony. Żeby już teraz zapowiedzieć, że stoi za tym jakiś realny zamysł, że to jest możliwe. To jest jakby przeciąganie tych niezdecydowanych na swoją stronę. Myślę, że to jest próba testowania elektoratu. Dla PiS to o wiele ważniejsze jest pokonanie Koalicji Obywatelskiej za wszelką cenę, a Konfederacji w dalszym ciągu bardziej zależy na podkreślaniu jej niezależności po prawej stronie sceny politycznej. PiS-owi na tym nie zależy, bo wiadomo, że Konfederacja ich i tak nie prześcignie
— uważa nasz rozmówca.
Chodzi o podważenie stereotypu, że nikt w koalicję z PiS-em nie wejdzie. Jeżeli chodzi o wybory parlamentarne, to był jeden z argumentów wysuwany przez Tuska, czy przez Koalicję Obywatelską. Gdyby to się udało, to już z góry byłoby wiadomo, że szansa na zawiązanie koalicji i wygranie wyborów, czyli stworzenie koalicji rządzącej jest dla PiS możliwe. I to jest dla tej partii najważniejsze
— podsumowuje prof. Henryk Domański.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/761579-dlaczego-nie-bedzie-koalicji-pis-u-z-konfederacja-w-krakowie
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.