Ile pieniędzy z unijnej pożyczki SAFE dla Polski trafi na Ukrainę? W jakiej formie? Dlaczego rząd zaprzecza sam sobie w tej kwestii? Wyjaśniamy!
Ostatni skandal na związany z gloryfikowaniem przez prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego sprawców Zbrobi Wołyńskiej z UPA wywołał lawinę pytań o skalę polskiej pomocy dla walczącej z Rosją Ukrainy. Część z nich dotyczy zaangażowania na Ukrainie pieniędzy z europejskiej pożyczki SAFE, zaciągniętej przez Polskę.
Jaka część środków z SAFE trafi do Kijowa? W jakiej formie? Wypowiedzi przedstawicieli rządu w tej sprawie wciąż się zmieniają.
Czytaj także
Twarde zaprzeczenia
Z jednej strony mamy twarde zaprzeczenia, zapewnienia, że „ani złotówka” nie popłynie na Ukrainę. Z drugiej – wypowiedzi tych samych osób i, co najważniejsze, dokumenty.
7 kwietnia w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” pełnomocnik rządu ds. SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka twierdziła kategorycznie, że „żadne pieniądze nie popłyną na Ukrainę”.
Mechanizm nie przewiduje przekazywania środków do jakichkolwiek innych krajów
— zapewniła.
5 marca Sobkowiak-Czarnecka była tak samo stanowcza.
W ramach mechanizmu SAFE nikt nie przekazuje żadnych pieniędzy na Ukrainę. To jest w ogóle zabronione tym mechanizmem
— stwierdziła.
Fakty przeczą wypowiedziom
Fakty przeczą jednak tym wypowiedziom. We wniosku o pożyczkę SAFE Polska zadeklarowała współpracę z Ukrainą. Zgodnie z rozporządzeniem Komisji Europejskiej w sprawie Security Action for Europe (SAFE) Ukraina jest traktowana na równi z państwami UE i Europejskiego Obszaru Gospodarczego (dodatkowo nie wchodzące w skład Unii Liechtenstein, Islandia i Norwegia) w zakresie wspólnych zamówień (common procurement).
Tylko państwa członkowskie dostają pożyczki, ale Ukraina i jej przemysł mogą uczestniczyć w programie jako partnerzy i poddostawcy. 65 procent komponentów kupowanego za kredyt SAFE sprzętu musi pochodzić z państw UE i EOG albo z właśnie z Ukrainy – Kijów jest tu traktowany dokładnie tak samo. Projekty muszą obejmować co najmniej dwa państwa członkowskie albo EOG albo Ukrainę.
„Dla Ukrainy, od Ukrainy albo z Ukrainą”
Zasady współpracy z Ukrainą określa rozporządzenie KE. Mówi się w nim o kupowaniu „dla Ukrainy”, „od Ukrainy” albo „z Ukrainą”.
Potwierdzała to Magdalena Sobkowiak-Czarnecka w rozmowie z TVN 17 lutego br.
SAFE mówi o współpracy z Ukrainą w trzech formach: kupowanie dla, od albo z Ukrainą
— mówiła, wyjaśniając, że chodzi m.in. o pozyskiwanie od Kijowa technologii dronowych.
1 grudnia 2025 roku wiceminister obrony narodowej Paweł Zalewski przedstawiał kwestię współpracy z Ukrainą w następujący sposób:
Przede wszystkim będziemy współpracować z Ukrainą w zakresie systemów dronowych i antydronowych, ale dotyczyć to będzie także zakupu uzbrojenia w polskich przedsiębiorstwach dla Ukrainy i inwestycji polsko-ukraińskich w naszym kraju. Będziemy zatem pomagać Ukrainie poprzez naszą aktywność w ramach SAFE
List intencyjny i słowa Tuska o umowie z Zełenskim
5 lutego podpisano list intencyjny o wspólnej produkcji amunicji i sprzętu w zakładach w Polsce i na Ukrainie.
Bardzo nam zależy i jesteśmy dogadani z prezydentem Zełenskim, by pieniądze SAFE mogły być bardzo efektywnie wykorzystane dla najlepiej pojętych wspólnych interesów (…) to jest ten model, nad którym w tej chwili pracujemy
— mówił tego samego dnia w Kijowie polski premier Donald Tusk.
Jak jest naprawdę? Dowiemy się w najbliższych miesiącach
W ostatnich dniach rząd urządził pokazowy serial podpisywania umów na dostawy z polskich firm zbrojeniowych finansowane z SAFE. O tym, ile pieniędzy naprawdę z zaciągniętej przez Polskę pożyczki zostanie w naszym kraju, a ile wypłynie na zewnątrz, w tym na Ukrainę powinniśmy przekonać się w najbliższych miesiącach.
łw/wPolityce.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/761557-ile-pieniedzy-z-safe-na-ukraine-tusk-dogadani-z-zelenskim
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.