Po haniebnej decyzji prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego w sprawie nadania jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”, Kijów nie tylko nie dostrzega w najlepszym wypadku „niezręczności” po swojej stronie, ale też idzie w zaparte i atakuje polskich polityków. „Polscy przywódcy czczą Piłsudskiego, który zdradził UNR na rzecz bolszewików. To on był ideologiem „eksperymentu wołyńskiego” i dał początek pacyfikacji – kampanii terroru przeciwko Ukraińcom w Galicji. Ukraina nigdy nie domagała się od Polski potępienia Piłsudskiego. Dla Polski jest on bohaterem narodowym i nie będziemy ingerować w tę decyzję” - napisał na portalu X Serhii Sternenko, doradca ukraińskiego ministra obrony, oskarżając także Polskę o „podsycanie konfliktu”.
Wołodymyr Zełenski swoją niezłomną postawą w obliczu pełnoskalowego ataku Rosji na Ukrainę zyskał - oprócz gigantycznej pomocy dla jego kraju i obywateli szukających schronienia przed rosyjską agresją - międzynarodowy szacunek i uznanie. Wiele krajów - zwłaszcza tych z naszej części Europy, a więc szczególnie rozumiejących zagrożenie ze strony reżimu Putina - przyznało ukraińskiemu przywódcy najwyższe odznaczenia państwowe. W 2022 r. Zełenskiego uhonorował Orderem Orła Białego m.in. ówczesny prezydent RP Andrzej Duda.
Od tamtych dni gwiazda Zełenskiego zaczęła jednak przygasać. Postawa kijowskiego przywódcy zraziła do niego wielu polskich polityków i przedstawicieli środowisk wcześniej bardzo przychylnych Ukrainie i jej przywódcy i nadal podkreślających konieczność wybicia w tej wojnie zębów rosyjskiemu niedźwiedziowi oraz zakończenia konfliktu w sposób możliwie jak najbardziej korzystny dla Kijowa. O ile sprawa jest jasna: Putina należy spacyfikować i to Rosja jest agresorem, o tyle Zełenski wymierzył naszemu krajowi w ostatnim czasie chyba najbardziej zdradziecki policzek. Z komentarzy ukraińskich polityków wynika jednak, że zupełnie nie rozumieją oni oburzenia Polaków. Mało tego - próbują obarczyć nasz kraj winą za „podsycanie konfliktu” z Kijowem, mimo iż to przecież ukraiński przywódca podjął decyzję o nadaniu jednej z wojskowych jednostek imienia „Bohaterów UPA”.
Ahistoryczne bzdury urzędnika z Kijowa
Szokujący (butą, ahistorycznością i niesprawiedliwością zastosowanego porównania) wpis zamieścił na platformie X Sierhii Sternenko, doradca ministra obrony Ukrainy.
Prezydent Polski Karol Nawrocki skrytykował prezydenta Ukrainy Zełenskiego i chce pozbawić go Orderu Orła Białego. Był oburzony nadaniem Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” imienia Bohaterów UPA. W ramach protestu były prezydent Lech Wałęsa zdjął również przypinkę z flagą Ukrainy, który nosił od początku pełnoskalowej inwazji. Jak ty komu, tak on tobie. Polscy przywódcy czczą Piłsudskiego, który zdradził URL na rzecz bolszewików. To on był ideologiem „eksperymentu wołyńskiego” i dał początek pacyfikacji – kampanii terroru przeciwko Ukraińcom w Galicji. Ukraina nigdy nie domagała się od Polski potępienia Piłsudskiego. Dla Polski jest on bohaterem narodowym i nie będziemy ingerować w tę decyzję. Polska celowo podsyca konflikt z państwem, które broni między innymi jej. Taka krótkowzroczność jedynie pomoże Rosji w przyszłych agresywnych działaniach przeciwko samej Polsce
— napisał.
O czym „zapomniał” doradca ukraińskiego ministra?
Kilka faktów oczywiście ukraińskiemu urzędnikowi umknęło. Po pierwsze: Piłsudski był do końca jednym z najgorętszych orędowników niepodległości Ukrainy. Traktat ryski, postrzegany przez Ukraińców jako „zdrada”, był z jego strony aktem przedłożenia interesu swojego państwa nad zobowiązania sojusznicze. Czy można to porównać z dokonanymi przez ukraińskich nacjonalistów ponad 20 lat później masowymi zbrodniami na polskiej ludności, przy użyciu wideł, siekier, pił, młotków, kos czy pał?
Drugim faktem jest to, że Piłsudski przeprosił Ukraińców za traktat ryski. Wyraził szczery żal podczas wizyty w obozie ukraińskich jeńców w Szczypiornie. Polska przeprosin za nabijanie polskich dzieci i noworodków na sztachety płotów czy widły, za brutalne, okrutne mordowanie całych rodzin idących np. do kościoła, nie doczekała się po dziś dzień. A jeśli jesteśmy w temacie „pomagania Rosji”, to Kreml lubuje się nie tylko w eskalowaniu napięć historycznych między Polakami i Ukraińcami, ale i w fałszowaniu polskiej historii. Putinowska Rosja wielokrotnie atakowała Polskę właśnie za to, że postrzegamy marszałka Piłsudskiego jako narodowego bohatera, a w Moskwie, z oczywistych względów, jest to postać znienawidzona. Ostatni przykład mieliśmy zresztą całkiem niedawno - w październiku ubiegłego roku - kiedy to rosyjski satrapa i jego urzędnicy atakowali prezydenta Karola Nawrockiego po tym, jak zażartował w wywiadzie, że w Pałacu Prezydenckim „rozmawia” z duchem Piłsudskiego. Putin wygłosił wówczas całą „litanię” oskarżeń pod adresem Marszałka i krytyki pod adresem Polski.
„Jak ma wyglądać ten dialog?”
Pojawiają się już pierwsze komentarze na portalu X.
Jak ma wyglądać ten dialog historyczny z takim Siergiejem i próba wzajemnego zrozumienia?
— napisał historyk Krzysztof Kloc.
Doradca szefa MON o Polsce „podsycającej konflikty”, która nie przeprasza za Piłsudskiego. 🙄🙄 Z nimi rozmowy nie będzie. Czas na remont lotniska w Jasionce
— skomentował Paweł Rybicki.
Wszyscy ukraińcy urzędnicy i politycy, którzy nie dostrzegają winy w ostatnim skandalu dyplomatycznym po stronie prezydenta Zełenskiego, za to oskarżają i atakują Polskę, powinni zastanowić się, czyja postawa tak naprawdę eskaluje konflikt i może być wygodnie rozgrywana przez Rosję. Jedynym natomiast sposobem, aby wyrwać Putinowi przynajmniej to jedno narzędzie, jest pełne i prawdziwe pojednanie oparte na prawdzie o Rzezi Wołyńskiej.
Czytaj także
X/Joanna Jaszczuk
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/761518-haniebny-wpis-ukrainskiego-urzednika-o-upa-i-pilsudskim
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.