Czym dla prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego będzie odebranie mu Orderu Orła Białego przez prezydenta Polski Karola Nawrockiego? Prof. Mieczysław Ryba z KUL uważa, że wbrew pozorom może to być dla niego bolesne, przekaz międzynarodowy będzie bowiem nader wyrazisty. „Nie ulega wątpliwości, że reakcja prezydenta Nawrockiego wpisuje się w to, jak odbierają tę sprawę Polacy. Tusk jest częścią niemieckiej międzynarodówki, której częścią składową jest także Zełenski” - mówi portalowi wPolityce.pl politolog i historyk KUL.
Kilka dni temu prezydent Zełenski nadał jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy imię „Bohaterów UPA”. Ta decyzja wywołała ogromną burzę w Polsce, bo UPA to organizacja, która dokonała na Polakach ludobójstwa. Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział odebranie Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Otrzymał go od prezydenta Andrzeja Dudy 5 kwietnia 2023 roku.
To, co zrobił Zełenski jest finałem całego szeregu różnorakich działań ze strony Ukraińców dotyczących naszej historii. Pamiętamy jakie robią problemy z ekshumacjami, ale nie tylko, możemy sporządzić tu ich bardzo długą listę i jak nieraz bezczelnie to wszystko jest realizowane. Wiemy jak to było w 2023 roku, kiedy na forum światowym Zełenski zaatakował Polskę i prezydenta Andrzeja Dudę, a w zeszłym roku zaatakował Karola Nawrockiego
— mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl prof. Mieczysław Ryba.
Czytaj także
Niemiecka drużyna i lekceważenie Polaków
Zełenski nigdy nie przestał grać w niemieckiej drużynie, trudno bowiem inaczej wytłumaczyć jego ataki na prezydentów Dudę i Nawrockiego, a teraz honorowanie UPA. Musiał wiedzieć, że wywoła ona mocny sprzeciw patriotycznej części polskiego społeczeństwa, dokładnie tej, która bardzo nie podoba się Brukseli i Berlinowi.
W kontekście europejskim mamy dziś do czynienia pewnymi międzynarodówkami, które zmagają się ze sobą, mają różne koncepcje jednoczenia Europy. Zełenski kolejny raz opowiedział się tu zdecydowanie po stronie niemieckiej blokując rurociąg „Przyjaźń” po to, żeby osłabić Viktora Orbana. To było bardzo zdecydowane działanie. Wielokrotnie komunikowaliśmy Ukraińcom, że na Wołyniu dokonało się ludobójstwo, że Wołyń to symbol. Chodzi o Polskę Wschodnią, chodzi o wschodnią Lubelszczyznę, chodzi o Podkarpacie. Tymczasem z tamtej strony nie ma żadnego minimalnego wyczucia, realizują ostentacyjnie swoją politykę. To oznacza, że w ogóle lekceważą sobie Polaków. Stąd taka emocjonalna, mocna reakcja prezydenta Karola Nawrockiego
— ocenia nasz rozmóca. Czym dla Zełenskiego będzie odebranie mu tak honorowego odznaczenia, które w prowadzonej przez niego polityce miedzynarodowej ma niemałe znaczenie.
To oczywiście jest rzecz symboliczna, ale tu właśnie pewne rzeczy dokonują się na poziomie symboli. Wydaje mi się, że to będzie bolesne dla Zełenskiego zważywszy na to, że cała narracja ideowa Rosji w tej wojnie jest zbudowana przecież na walce z faszyzmem. A z Polski pójdzie bardzo mocny sygnał, że nie ma naszej zgody na promocję ludobójstwa i takiej ideologii. To na pewno będzie bolesne, ale Ukraińcy konsekwentnie sobie na to zapracowali
— uważa politolog i historyk KUL.
Polska także inne narzędzia, żeby zdyscyplinować Kijów i zdyscyplinować tych ukraińskich oligarchów, którzy cynicznie grają banderowską ideologią. Trudno przecież powiedzieć, że Zełenski, który ma żydowskie pochodzenie jest nacjonalistą ukraińskim. Tu chodzi wyłącznie o cyniczną grę tym tematem, aby zadziałać nas jeszcze mocniej. Pamiętajmy jednak, że skoro zepsuł się rurociąg „Przyjaźń”, to i może się zepsuć lotnisko Jasice. Polska nigdy nie grała przeciwko Ukrainie twardo, ale zobaczymy co będzie dalej
— brzmią mocne słowa profesora.
Jeśli będzie chciał, to order odbierze
Donald Tusk odniósł się do decyzji Wołodymyra Zełenskiego i reakcji Karola Nawrockiego. Szef rządu nie stanął po stronie głowy naszego państwa, a nawet go skrytykował i praktycznie zrównał reakcję polskiego prezydenta z haniebnym postanowieniem prezydenta Ukrainy.
Nie ulega wątpliwości, że reakcja prezydenta Nawrockiego wpisuje się w to, jak odbierają to wszystko Polacy. Te nastroje są już w Polsce powszechne, nie ma akceptacji dla promocji OUN-UPA. I Tusk także podlega tej presji, ale z drugiej strony jest on częścią tej niemieckiej międzynarodówki, której częścią składową jest także Zełenski. Poza tym Tusk uważa, że musi krytykować Nawrockiego niemal dla zasady, bo z punktu widzenia Tuska Nawrocki jest zły i to bez względu na to, co by zrobił. Dlatego jest tu niejednoznaczny i dziwny w tej swojej reakcji, ale to oczywiście nie jest dobrą taktyką. Nawet z punktu widzenia czystej pragmatyki politycznej
— uważa nasz rozmówca. Czy prezydent rzeczywiście zrobi to co zapowiedział i odbierze Zełenskiemu Order Orła Białego? 8 czerwca odbędzie się posiedzenie kapituły orderu.
Kapituła Orderu Orła Białego działa jako organ opiniotwórczo-doradczy dla prezydenta, do którego należy ostatnie słowo. To prezydent przyznaje i odbiera to odznaczenie. Choć inny prezydent je przyznał, to inny może je odebrać, to nie stanowi żądnego problemu, decyzję zawsze podejmuje głowa państwa polskiego, a nie konkretna osoba. Jeśli Karol Nawrocki będzie chciał odebrać Zełenskiemu Order Orła Białego, to go odbierze i w obozie Tuska nie będzie z tego powodu wielkiej awantury. Zachowają się tak, jak zachowa się sam Tusk. To są ludzie pragmatyczni, niemal jak mafia biznesowa, która dorabia sobie ideologię w miarę potrzeb
— podsumuje prof. Mieczysław Ryba z KUL. W jego ocenie
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/761459-tusk-i-zelenski-w-niemieckiej-miedzynarodowce-bedzie-bolalo
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.