„Nie żałuję tego, co zrobiłem, zrobiłbym to za każdym razem, gdybym musiał. Po to przyszedłem do wojska. Takie jest moje powołanie, taka jest moja praca” - zadeklarował w Kanale Zero żołnierz Karol Szczepański, który był ścigany za oddanie strzałów w obronie granicy. W programie tłumaczył się także z nazistowskich symboli na koszulce, w której przyszedł do sądu. „Ogólnie nie było to mądre. Jeśli ktoś się poczuł urażony, to jestem skłonny przeprosić” - powiedział.
Wojskowy Sąd Garnizonowy uniewinnił Karola Szczepańskiego od zarzutu przekroczenia uprawnień i narażenia osób na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie ustaliła, że w marcu 2024 r. na granicy z Białorusią w okolicach Dubicz Cerkiewnych (Podlaskie) Karol S. oddał 12 strzałów z broni służbowej wzdłuż drogi granicznej w kierunku grupy osób złożonej z 10 nielegalnych migrantów, dwóch funkcjonariuszy Straży Granicznej i dwóch żołnierzy.
Sprawa zatrzymania żołnierza za ochronę polskiej granicy wywołała oburzenie opinii publicznej.
Czytaj także
„Nie żałuję”
Karol Szczepański został zapytany w Kanale Zero, czy po tym wszystkim co się stało, raz jeszcze podjąłby decyzję o oddaniu strzałów.
Tak, podjąłbym taką samą. Nie żałuję tego, co zrobiłem, zrobiłbym to za każdym razem, gdybym musiał. Po to przyszedłem do wojska. Takie jest moje powołanie, taka jest moja praca
— powiedział.
Wtedy był dość trudny okres na granicy. Część społeczeństwa nie zdaje sobie sprawy, jak tam bywa niebezpiecznie. Teraz jest ponoć dosyć spokojnie, ale wtedy dwa lata temu spokojnie na pewno nie było
— stwierdził.
Przytoczę tu zeznania jednego ze strażników granicznych, który był wezwany jako świadek. On dowiedział się z mediów, bo dla niego to był dzień jak co dzień. Taka jest prawda. Byliśmy cały czas atakowani. Grożono nam, naszym rodzinom, szczególnie migranci upodobali sobie kobiety, żołnierki
— opowiadał.
Kontrowersje
Wiele kontrowersji wywołał ubiór żołnierza, który do sądu udał się w koszulce z logo neonazistowskiego zespołu, na której znajdywały się także nazistowskie symbole takie jak wilczy hak.
Cóż… być może moi nowi przeciwnicy mi nie uwierzą, ale sytuacja była taka dość zabawna i prozaiczna. Wziąłem pierwszą lepszą koszulkę, bo byłem wtedy jeszcze w pracy, śpieszyłem się na autobus, na który ledwo zdążyłem, ale miałem też ze sobą mundur, tylko że autobus był opóźniony. Bałem się, że rozprawa zacznie się beze mnie. Mimo że to i tak było już tylko ogłoszenie wyroku, ale wiadomo, lepiej było być w moim przypadku i nie zdążyłem się przebrać
— mówił Karol Szczepański.
Tak naprawdę nawet za bardzo nie zwróciłem uwagi, że to jest ta nieszczęsna koszulka. Nie był to żaden manifest polityczny, nie była to jakaś forma protestu. Ogólnie nie było to mądre. Jeśli ktoś się poczuł urażony, to jestem skłonny przeprosić
— przekonywał.
Żołnierz odniósł się także do swoich tatuaży.
Słowiański kołowrót to jest symbol słońca. To jest główny słowiański symbol. Ja jestem Słowianinem, czy nawet Polakiem, czy nawet Ukraińcem, czyli też Słowianinem. Jestem dumnym Słowianinem. Jeśli ktoś go porównuje do jakichś zakazanych symboli, to proponuję wrócić do szkoły
— powiedział.
as/X/Kanał Zero
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/761371-uniewinniony-zolnierz-nie-zaluje-tego-co-zrobilem
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.