Widać jakieś nerwowe wzmożenie Waldemara Żurka w sprawach dotyczących Zbigniewa Ziobry. Wpierw poszły wnioski prokuratury o wyłączenie „niepewnych” sędziów, którzy zajmują się Europejskim Nakazem Aresztowania, a teraz nastąpiło przyspieszenie ws. jego aresztowania. Sąd Okręgowy w Warszawie przesunął termin decyzji w sprawie prawomocności postanowienia o aresztowaniu Ziobry. Zażalenie w tej sprawie złożył obrońca byłego ministra sprawiedliwości. Zamiast we wrześniu sąd zajmie się nim w pierwszych dniach lipca. „Kolejny dowód na ręczne sterowanie sądami warszawskimi” - napisała w mediach społecznościowych była przewodnicząca KRS sędzia Dagmara Pawełczyk-Woicka.
Decyzja o aresztowaniu Ziobry zapadła 5 lutego i została ona zaskarżona. Zażaleniem obrońców Ziobry w sprawie postanowienia o tymczasowym aresztowaniu sąd miał się zająć 8 września. Informację o nowym terminie posiedzenia trzyosobowego składu sędziowskiego zamieścił Sąd Okręgowy w Warszawie. Aby spełnić oczekiwania Żurka, któremu ministerialny fotel pali się pod siedzeniem, zmieniono nawet plany urlopowe sędziów.
Informujemy, że w sprawie (…) dotyczącej zażaleń na postanowienie Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa w Warszawie w przedmiocie zastosowania środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania wobec Zbigniewa Ziobry, na skutek zmiany terminów urlopów składu orzekającego, zarządzeniem z dnia 27 maja 2026 roku został zmieniony termin posiedzenia na 1 lipca 2026 roku, godz. 9.30
— czytamy w dzisiejszym komunikacie opublikowanym na stronie sądu. Czyli po zmianie terminu urlopu jednego z sędziów trzyosobowy skład będzie mógł się zebrać 1 lipca, a potem 3 i 6 lipca.
Ręczne sterowanie
Poseł PiS Zbigniew Ziobro przebywa obecnie w Stanach Zjednoczonych. Jego wyjazd na podstawie genewskiego paszportu, jako prześladowanego politycznie skompromitował prokuraturę Żurka, a jego samego postawił pod ścianą. Nie tego oczekiwał od niego Donald Tusk, który chce widzieć Ziobrę za kratami. Niestety wiele wskazuje na to, że w te oczekiwania włączają się także sądy.
Gdyby Zbigniew Ziobro przebywał w areszcie, to termin byłby wrześniowy. Teraz jest w USA, to na rękę Waldemarowi Żurkowi jest termin bliższy. Kolejny dowód na ręczne sterowanie sądami warszawskimi
— napisała w mediach społecznościowych była przewodnicząca KRS sędzia Dagmara Pawełczyk-Woicka.
Sędziowie do podmiany
Zgodnie z przeprowadzonym w warszawskim SO losowaniem, sprawa ENA Ziobry trafiła do sędzi Joanny Grabowskiej, która zapowiedziała, że wnioskiem zajmie dopiero wówczas, kiedy Sąd Apelacyjny rozstrzygnie zażalenie obrońców Zbigniewa Ziobry na całość prowadzonego przez prokuraturę postępowania tego ENA, czyli najwcześniej jesienią. Wczoraj prokuratura złożyła wniosek o jej wyłączenie, aby sprawę przyspieszyć.
To jednak nie koniec, ponieważ kilka dni wcześniej pojawił się także wniosek prokuratury Żurka o wyłączenie sędzi Anny Nowakowskiej z Sądu Apelacyjnego. To właśnie ta sędzia ma rozpatrzeć zażalenie obrońców byłego ministra na postępowanie ws. ENA.
Obie orzekające (Grabowska i Nowakowska) są dla Żurka niepewne, jakoś tam powiązane ze Zbigniewem Ziobro.
koal/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/761334-reczne-sterowanie-sadami-pawelczyk-woicka-punktuje
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.