Emocjonujące wyznanie żołnierza! Nawiązał do "śmieci" FrasyniukaEmocjonujące wyznanie uniewinnionego żołnierza! Nawiązał do "śmieci" Frasyniuka

"Czułem jak pan w Frasyniuk nas nazywał, jak "śmieć". Gdyby nie koledzy, moja kompania, za co im serdecznie dziękuję, to nie wiadomo jakby to się trafiło. Tak samo chciałbym podziękować pani mecenas i panu mecenasowi, oni też można powiedzieć, że w pewnym sensie dopłacili do tego interesu" - powiedział uniewinniony przez Sąd Garnizonowy w Lublinie, Karol S., który był oskarżony o przekroczenie uprawnień podczas pełnienia służby przy obronie granicy z Białorusią
„Czułem się tak jak pan Frasyniuk nas nazywał, jak ‘śmieć’. Gdyby nie koledzy, moja kompania, za co im serdecznie dziękuję, to nie wiadomo jakby to się trafiło. Tak samo chciałbym podziękować pani mecenas i panu mecenasowi, oni też można powiedzieć, że w pewnym sensie dopłacili do tego interesu” - powiedział uniewinniony przez Sąd Garnizonowy w Lublinie, Karol S., który był oskarżony o przekroczenie uprawnień podczas pełnienia służby przy obronie granicy z Białorusią.
Karol S. jest niewinny, tak orzekł dziś wojskowy Sąd Garnizonowy w Lublinie. Żołnierz był oskarżony o przekroczenie uprawnień. W marcu 2024 r. oddał on 12 strzałów przy granicy z Białorusią, gdzie byli nielegalni migranci i inni funkcjonariusze. Od początku 25-latek nie przyznawał się do winy. Wyrok jest nieprawomocny.
