Przepychanie ustawy o dopłatach do składek ZUS dla artystów i wprowadzane w niej (w trakcie prac) zmiany rodzi wiele pytań. W tym również i te, czy premier Donald Tusk i jego rząd nie próbują w ten sposób jakoś „odwdzięczyć” się tej specyficznej grupie społecznej. Za co odwdzięczyć? Przypominamy Państwu najbardziej żenujące, protuskowe (albo antypisowskie) wypowiedzi polskich artystów.
W ostatnich latach (widać to nie tylko w Polsce, bo silną tendencję w tym kierunku obserwujemy także chociażby w Stanach Zjednoczonych) artyści i celebryci lubią uchodzić za „autorytety” i zabierać głos na poważne tematy, czy to polityczne, czy światopoglądowe. Zarówno w Polsce, jak i u naszego najpotężniejszego natowskiego sojusznika, artyści czują też „misję” mówienia rodakom, na kogo powinni głosować i co myśleć np. o aborcji, środowiskach LGBT, nielegalnej migracji, Kościele Katolickim, naszej obecności w Unii Europejskiej czy o tym, że jeżeli ktoś odważy się w czymkolwiek skrytykować czy to Unię i jej instytucje, czy to największych graczy UE - Niemcy czy Francję, automatycznie chce „polexitu” czy sprzyja Rosji (choćby przed putinowską Rosją ostrzegał od co najmniej 20 lat i na czele swojej partii miał lidera, który wielokrotnie podkreśla, że rosyjski satrapa zabił mu brata bliźniaka). Tacy artyści, nawet jeśli nie mówią wprost, którego polityka czy partię popierają, to uczestniczą w partyjnych wydarzeniach, wiecach, marszach, manifestacjach, a poziom ataków na ugrupowania prawicowe nie pozostawia wątpliwości co do ich poglądów. Przypomnijmy, że również za rządów PiS artyści średnio co drugi dzień tłumnie protestowali w jakiejś sprawie (chociażby ustawiając sobie nakładkę na zdjęciu profilowym na Facebooku) lub solidaryzowali się z kolejną grupą społeczną, w ich ocenie, sekowaną przez ówczesne władze. 1 października 2023 r., podczas „Marszu Miliona Serc”, na scenie u boku lidera KO, a obecnego premiera, Donalda Tuska tłumnie pojawili się aktorzy, piosenkarze, reżyserowie, pisarze, muzycy i celebryci.
Czy przygotowując budzącą kontrowersje ustawę Tusk i jego rząd nie tyle pochylają się nad młodymi, utalentowanymi artystami zarabiającymi niewiele, nieregularnie i pozbawionych praw do chociażby urlopów macierzyńskich (inna sprawa, że - umówmy się - „Jaś” Kapela to nie Cyprian Kamil Norwid), co raczej chcą odwdzięczyć się reprezentantom tej grupy społecznej za to, że byli z nimi 1 października, 15 października i przy wielu innych okazjach, że zachęcali do uczestnictwa w wyborach i najpierw odsunięcia PiS od władzy, a później - zabetonowania rządu 13 grudnia poprzez wybór Rafała Trzaskowskiego na prezydenta? I dodajmy, że w przypadku tych, którym Tusk prawdopodobnie chce się „odwdzięczyć” mamy do czynienia w większości z osobami o już ugruntowanej pozycji w swojej dziedzinie, w stabilnej sytuacji finansowej i prowadzących życie znacznie bardziej dostatnie niż przeciętny Polak.
A odwdzięczyć się Krystynie Jandzie, Agnieszce Holland, Andrzejowi Sewerynowi, Danielowi Olbrychskiemu,Mai Ostaszewskiej, Krzysztofowi Skibie, Krzysztofowi Zalewskiemu i reszcie Tusk zdecydowanie ma za co. Jak bowiem przystało na artystów, mają oni nieprzebrane pokłady kreatywności w atakowaniu i dyskredytowaniu prawicy i wyrażaniu poparcia dla Koalicji Obywatelskiej, nawet jeśli nie mówią tego wprost. Czasem robią to w sposób wulgarny, prymitywny, klasistowski czy po prostu niemądry, ale pozostają wierni. Niektórzy z nich zresztą - jak Joanna Szczepkowska - nie złożyli broni po przegranych wyborach prezydenckich i nadal czekają na „ponowne przeliczenie głosów” i wyprowadzenie prezydenta Karola Nawrockiego z pałacu przy Krakowskim Przedmieściu. Specjalnie dla Państwa zebraliśmy najbardziej żenujące, choć w pewnym stopniu i do pewnego momentu może skuteczne, wystąpienia polskich artystów.
Czytaj także
Seweryn chce „im przyp…”
W czerwcu 2023 r., tuż przed pierwszym marszem mającym zjednoczyć ówczesną opozycję, media społecznościowe obiegło nagranie z Andrzejem Sewerynem, który zwracał się do swojego wnuka, w tamtym czasie - bardzo małego dziecka. Nie przeszkadzało to jednak sławnemu aktorowi, którego ostatnio zwolennicy obecnego rządu pokochali jeszcze bardziej, wyrzucić z siebie steku wyzwisk i bluzgów pod adresem nielubianych polityków.
Drogie dziecko, pamiętaj, twoje zdanie jest im przypier….ć. Jesteś młody, na razie nie rozumiesz, co do ciebie mówię, ale szybko zrozumiesz jak będziesz miał kilkanaście lat albo wcześniej, zrozumiesz komu trzeba przy…dolić. I nie zważać na nic! Tym wszystkim Trumpom, Kaczyńskim, Orbanom pierd…..m, rozumiesz, trzeba przypier….ć. Żadnych dialogów chrześcijańskich, żadnego tam, wiesz, rozumienia, debaty, porozumienia. Nie, k…a! Faszystom trzeba przyp…ć, a nie dyskutować. Bo oni będą używali ten dialog, żeby ciebie zrobić w d..ę
— mówił artysta do swojego małego wnuka.
Pikanterii całej sprawie dodał fakt, że nagranie miało być filmem prywatnym, a z jakiegoś powodu ukazało się na profilu skompromitowanego dziennikarza Tomasza Lisa na portalu X. Po ogromnej politycznej awanturze Lis usunął film, ale niesmak, oczywiście, pozostał.
Jeżeli chodzi o Andrzeja Seweryna, trzeba koniecznie podkreślić, że jako jeden z niewielu artystów tak bardzo bezpośrednio i wprost powiedział, że popiera Donalda Tuska. Zrobił to niedawno w wywiadzie dla TVP Info w likwidacji. Pytany przez Justynę Dobrosz-Oracz, czy dalej popiera Tuska, odpowiedział twierdząco. Poparcie dla Tuska wyraził w tej części rozmowy więcej niż jeden raz.
Kto s… na Jandę i kto „zabił” jej matkę?
Krystyna Janda o swojej niechęci do PiS czy w ogóle do prawicy, od lat mówiła i mówi długo i namiętnie. Aktorce i właścicielce teatru zdarzyło się nawet wyrażać pogardę wobec wyborców PiS.
Ale „najwybitniejsze” wystąpienia może nie tyle protuskowe, czy antypisowskie, były chyba dwa. Pierwsze to rok 2017 i wywiad dla Radia Zet. Janda poczuła się rozwścieczona wierszem nieżyjącego już Jarosława Marka Rymkiewicza, poety, pisarza, także wybitnego badacza polskiego romantyzmu, w którym „niejaki Rymkiewicz” (jak określiła go obecna minister edukacji narodowej Barbara Nowacka) zwraca się do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Choć poparcie śp. prof. Jarosława Marka Rymkiewicza dla prawicy od dawna nie było tajemnicą, to „jedyni słuszni” artyści, intelektualiści czy politycy obecnej władzy próbowali cały jego dorobek twórczy i naukowy sprowadzić do jednego wiersza o Katastrofie Smoleńskiej i wyrazu poparcia dla Jarosława Kaczyńskiego).
Na antenie Radia Zet Janda odczytywała fragmenty wiersza „Do Jarosława Kaczyńskiego”.
„Nie można oddać Polski w ręce jej złodziei, którzy chcą ją nam ukraść i oddać światu”. Czuję się jakby ktoś mnie opluł. Ja nikomu nic nie ukradłam. To jest mój kraj, bardzo go kocham. Pracuję w tym kraju, bardzo ciężko
— mówiła wyraźnie wzburzona.
Mam medal Człowieka Wolności, medal Karola Wielkiego za pomoc w zjednoczeniu Europy. Ja się czuję jakby ktoś na mnie sr… po prostu cały czas
— podkreśliła aktorka, później cytując dalsze fragmenty wiersza Rymkiewicza.
Gdybyśmy byli złośliwi, powiedzielibyśmy, że dzięki obecnej władzy każdy Polak może poczuć się jak Krystyna Janda, ale zamiast tego przejdźmy do innej, podobnie absurdalnej, choć nowszej wypowiedzi.
We wrześniu 2023 r., więc krótko przed wyborami parlamentarnymi, aktorka zwierzyła się Tomaszowi Lisowi na jego kanale w serwisie You Tube, że… w jej ocenie „PiS zabił kilka osób”. Jedną ze „śmiertelnych ofiar” poprzedniej władzy była, według Jandy… jej matka.
Moim zdaniem moja matka umarła przez PiS. Spędzała ostatni rok życia cały czas przed telewizorem, denerwując się do tego stopnia, jakby nie mogąc się pogodzić ze wszystkim co słyszy, że moim zdaniem niestety umarła od tego
— powiedziała rozmówczyni Lisa.
W pewnym momencie zrobił się guz i tego nie wytrzymała
— przekonywała wówczas aktorka.
Tego rodzaju wypowiedzi pachną „dramatycznymi” historiami o broni elektromagnetycznej czy chemtrails. Jednak ludzie, którzy twierdzą, że stosuje się wobec nich „broń elektromagnetyczną” często są po prostu poważnie chorzy. W przypadku Krystyny Jandy mieliśmy tu do czynienia raczej z zacietrzewieniem politycznym.
Maja Ostaszewska zawsze na posterunku
Inna znana aktorka, o pokolenie młodsza od Krystyny Jandy, wprawdzie skompromitowała się w ostatnim czasie udziałem w kampanii reklamowej niezgodnej z deklarowanym światopoglądem, mało tego - nie jest obecnie zadowolona z działań rządu Donalda Tuska w kwestii granicy polsko-białoruskiej, a konkretnie - tego, że przynajmniej deklaratywnie koalicja 13 grudnia kontynuuje politykę poprzedników. Jednak na Maję Ostaszewską Tusk i jego partia mogli liczyć przez osiem długich i trudnych dla nich lat.
Cokolwiek rząd PiS w latach 2015-2023 zrobił, planował zrobić lub nigdy nie chciał zrobić, ale zostało to inaczej przedstawione przez media, Maja Ostaszewska zawsze była na posterunku. Czy chodziło o nauczycieli, czy lekarzy, czy kobiety, czy dzieci i młodzież, czy środowiska LGBT, czy osoby niepełnosprawne i ich bliskich. Ostaszewskiej nigdy nie była obojętna także przyroda i zwierzęta. Broniła lasów, rzek, dzików, pszczół, słowem - wszystkiego. Po 2021 r. niemal w całości skupiła się na sytuacji nielegalnych migrantów na granicy polsko-białoruskiej. W latach 2021-2023 r. ówczesna opozycja i sprzyjający jej artyści i celebryci, mimo licznych dowodów, że jest to akcja sterowana przez Łukaszenkę, zapewne przy pomocy Putina, wciąż wykorzystywali sprawę do atakowania ówczesnego rządu PiS, oskarżając władze i podległe im służby mundurowe o okrucieństwo wobec migrantów.
Ostaszewska niejednokrotnie zachęcała też do uczestnictwa w wyborach: parlamentarnych, prezydenckich, samorządowych. Każde z nich były najważniejsze po 1989 r. i w każdym z nich ważyło się nasze bezpieczeństwo, obecność w Unii Europejskiej, prawa kobiet czy nawet… dostęp do internetu.
Ale coraz bardziej ludzie uświadamiają sobie, że jak chcą mieć wolny dostęp do internetu, do social mediów, to jest to polityka. Bo w chwili, kiedy dzisiaj rządząca partia zacznie się rozpędzać, to najprawdopodobniej zabierze ten wolny dostęp, zabierze dostęp do wolności słowa
— mówiła Ostaszewska w październiku 2019 r., w rozmowie z Tomaszem Lisem. Niedługo później PiS wywalczyło w wyborach drugą kadencję. Kiedy oddawało władzę w grudniu 2023 r. nadal mieliśmy i mamy do dziś wolny dostęp do internetu.
Oni Tuskowi „wszystko wyśpiewają”
Odrębną kategorią będą muzycy i piosenkarze, bo tutaj przykładów od poszczególnych postaci jest aż nadto. Od wypowiedzi Krzysztofa Zalewskiego na gali „Fryderyków” i żartach z życia osobistego Jarosława Kaczyńskiego (powszechnie wiadomo, że nie był nigdy żonaty i nie założył własnej rodziny) oraz rzekomej homoseksualności Zbigniewa Ziobry (męża Patrycji Koteckiej-Ziobro i ojca dwóch synów), po „satyrę polityczną” Krzysztofa Skiby czy Zbigniewa Hołdysa i jego „obronę konstytucji”.
Zalewski, autor „wspaniałych” żartów o Kaczyńskim i Ziobrze, regularnie uderzał w PiS za rządów tego ugrupowania, ale niedawno stwierdził, że po zmianie władzy… przestał interesować się polityką. Zbigniew Hołdys broni wszystkich decyzji i działań rządu Tuska, choć robi to w ostatnich latach głównie w internecie. Z kolei Krzysztof Skiba, występujący na marszach KOD i publikujący w internecie treści obraźliwe dla polityków prawicy czy prezydenta Karola Nawrockiego - poniżej przykłady - przypomina postać z filmu „Miś”, w którą to wcielił się Paweł Wawrzecki - będącego parodią Krzysztofa Cwynara piosenkarza, opiewającego budowę Trasy Łazienkowskiej i deklarującego „Panie kierowniku, ja wam wszystko wyśpiewam”.
„Panie premierze”, ja Panu wyśpiewam, że Jarosław Kaczyński ma łupież, a Karol Nawrocki „woził panienki” do Grand Hotelu.
Niech więc nie zmylą nikogo łzawe opowieści Tuska o młodych, cierpiących biedę artystach. Chodzi tu raczej o tych, którzy na biedę narzekać nie mogą, którzy mają już ugruntowaną pozycję, osiągnięcia w swojej dziedzinie i jednocześnie popierają obecny rząd.
Joanna Jaszczuk
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/761250-tusk-odwdziecza-sie-swoim-artystom-przypominamy
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.