Szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki ocenił, że wszyscy ci, którzy chcą „wbijać klin” między prezydenta Karola Nawrockiego a prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, „poniosą porażkę”. Podkreślił, iż to, że politycy mają różne zdania, nie znaczy, że nie będą ze sobą współpracować.
Bogucki był pytany w Radiu Zet m.in. o krytyczne opinie niektórych polityków PiS, w tym prezesa tej partii na temat powołania przez prezydenta sędziego Zbigniewa Kapińskiego na nowego I prezesa Sądu Najwyższego. Kaczyński w weekend napisał na X - nie wskazując wprost nazwiska Kapińskiego - że „nie wyobraża sobie”, aby I prezesem SN został sędzia, który brał udział w wydaniu w 2000 r. orzeczenia, że Lech Wałęsa złożył prawdziwe orzeczenie lustracyjne.
Czytaj także
Klin
Szef KPRP na pytanie, czy wybór dokonany przez prezydenta będzie końcem „zależności od Nowogrodzkiej”, odparł, że „tej zależności nigdy nie było”, a Nawrocki został wybrany na prezydenta jako kandydat obywatelski. Na pytanie, kto zapłacił za kampanię Nawrockiego, szef KPRP zaznaczył, że „gdyby nie Prawo i Sprawiedliwość” i „wielkie wsparcie” Kaczyńskiego dla kandydatury Nawrockiego, „tej kampanii nie udałoby się wygrać”.
Zapewniam, że wszyscy ci, którzy chcą wbijać klin między prezydenta RP Karola Nawrockiego a pana prezesa, (byłego) premiera Jarosława Kaczyńskiego, (…) poniosą porażkę
— stwierdził szef KPRP.
Odnosząc się do odmiennych opinii Nawrockiego i Kaczyńskiego ws. Kapińskiego, Bogucki powiedział, że to, iż politycy mają różne zdania, nie znaczy, że nie będą oni ze sobą współpracować czy się ze sobą spotykać. Dodał, że nie oznacza to także, że w „wielu innych obszarach” nie mają oni bardzo podobnego albo identycznego osądu rzeczywistości.
Sprawa TK
Bogucki był również pytany o nieoficjalne doniesienia RMF FM, według których prof. Sławomir Patyra, konstytucjonalista z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie ma zostać zgłoszony przez Koalicję Obywatelską jako kandydat na sędziego TK w związku z upływającą 28 czerwca kadencją sędziego Andrzeja Zielonackiego. Na pytanie, czy Patyra byłby „do przyjęcia” przez prezydenta, szef KPRP odparł, że „to nie jest kwestia, czy będzie kandydat do przyjęcia, bo nie chodziło o kandydatów panu prezydentowi, tylko chodziło o niezachowanie procedur, np. niezachowanie konstytucyjnej zasady indywidualizacji kadencji czy ochrony kadencji Trybunału”.
Ja się cieszę, że koalicja rządząca, pan marszałek, nauczyli się nie tylko czytać konstytucję, ale czytać ją ze zrozumieniem. To znaczy, że uruchamiają proces naboru kolejnego sędziego do TK zgodnie z regulaminem, zgodnie z zasadami konstytucyjnymi, zgodnie z tym, jak to bywało i jak powinno być
— powiedział Bogucki.
Stwierdził też, że jeżeli procedury zostaną zachowane i nie będzie „żadnych innych przeszkód natury formalno-prawnej, ustrojowej, konstytucyjnej”, to „dlaczego prezydent ma nie powoływać” nowego sędziego TK.
Czytaj także
- Gontarczyk mocno do Cenckiewicza ws. Kapińskiego. „Więcej pokory, skromności i kompetencji”
- TYLKO U NAS. Sędzia Kapiński po raz pierwszy zabrał głos ws. orzeczenia nt. Wałęsy! Ujawnił również swój plan na Sąd Najwyższy
- Kim jest nowy I prezes SN? To on stanął przeciwko bezprawiu Tuska i Bodnara
- Cenckiewicz krytykuje decyzję prezydenta Nawrockiego ws. Sądu Najwyższego. „Popełniłeś straszny błąd…”
Adrian Siwek/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/761234-bogucki-o-klinie-pomiedzy-prezydentem-a-prezesem-pis
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.