Państwo prawa nie kończy się tam, gdzie zaczyna się polityczny spór. Przeciwnie — właśnie wtedy przechodzi swój najważniejszy egzamin.
Spór o praworządność jest w swojej istocie sporem politycznym, który doprowadził do głębokiego kryzysu zaufania do instytucji państwa. Jedni mówią o „nieistniejącym Trybunale”, drudzy o „bezprawnym podważaniu legalnych organów”. Jedni powołują się na ducha demokracji, inni na zasadę legalizmu. Obywatele tymczasem widzą przede wszystkim chaos – i coraz częściej oceniają go przez pryzmat partyjnych sympatii, a nie faktów. Nie da się odbudować autorytetu państwa samymi rozliczeniami przeciwników politycznych. Nie da się także przywrócić ładu konstytucyjnego metodami rewolucyjnymi. Konserwatyzm w myśleniu o państwie zawsze opierał się na ciągłości instytucji, a nie na ich niszczeniu przy każdej zmianie większości parlamentarnej.
Dlatego dzisiaj podstawowym pytaniem jest: „jak wyjść z kryzysu praworządności?” To pytanie, które Instytut Ordo Iuris stawia w tytule swojego najnowszego raportu przygotowanego we współpracy z kilkoma stowarzyszeniami prawniczymi. Czas diagnoz się skończył. Przyczyn kryzysu zostały zidentyfikowane i opisane. Pytanie o sposoby wyjścia kryzysu to teraz polityczna i patriotyczna konieczność, ale wymaga ono odpowiedzi opartej na zasadach, nie na politycznej koniunkturze.
Po pierwsze: legalizm
Nie można odbudowywać praworządności przez trwałe ignorowanie wyroków sądów i organów konstytucyjnych – nawet jeśli część środowisk politycznych kwestionuje ich skład lub legitymację. Państwo nie może stosować prawa wybiórczo, ucząc obywateli relatywizmu. Nawet, jeśli ten relatywizm ukrywa pod płaszczykiem mądrze brzmiących anglojęzycznych koncepcji teoretycznoprawnych jak Transitional Justice (sprawiedliwość okresu przejściowego) czy Militant Democracy (demokracja walcząca). Konserwatyzm konstytucyjny oznacza szacunek dla procedur również wtedy, gdy są politycznie niewygodne.
Po drugie: odbudowa zaufania po obu stronach
Autorytetu państwa nie odbuduje się komunikacją skierowaną wyłącznie do jednej części społeczeństwa. Potrzebne są jasne, prawnie niepodważalne propozycje legislacyjne, których skutki realnie zmienią oblicze wymiaru sprawiedliwości. Nie można dłużej tolerować sytuacji, w której władza sądownicza jest powszechnie postrzegana jako narzędzie bieżącej większości parlamentarnej.
Po trzecie: koniec logiki delegitymizacji
Jeżeli każda nowa władza będzie uznawała instytucje poprzedników za „nieistniejące”, Polska wejdzie na drogę trwałej destabilizacji ustrojowej. Próby delegitymizacji dotknęły już Trybunału Konstytucyjnego, niektórych izb Sądu Najwyższego, Krajowej Rady Sądownictwa czy wyboru Karola Nawrockiego na Prezydenta RP. Państwo nie może funkcjonować w warunkach permanentnego kwestionowania własnych organów. Trybunał Konstytucyjny jest Polsce potrzebny jako strażnik granic władzy – arbiter przypominający każdej większości, że nie wszystko wolno. Państwo konserwatywne potrzebuje silnych instytucji bardziej niż emocjonalnych plebiscytów.
Kryzysu praworządności nie zakończy ani sejmowa uchwała, ani wyrok sądu, ani medialna kampania polityczna. Można go zakończyć wyłącznie przez odbudowę szacunku dla instytucji i przyjęcie zasady, że państwo jest dobrem trwalszym niż jakakolwiek większość, a także dobrą legislacją – zawierającą zarówno działania restytucyjne, jak i reformy zabezpieczające przed kolejną destabilizacją.
Dr Łukasz Bernaciński
Dyrektor Centrum Badań i Analiz Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris Z raportem „Jak wyjść z kryzysu praworządności? Możliwe kierunki działań i reform” można zapoznać się tutaj:https://ordoiuris.pl/raport/jak-zakonczyc-kryzys-niepraworzadnosci-w-polsce-raport-ordo-iuris-przekazany-prezydentowi/
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/761220-jak-odbudowac-spoleczne-zaufanie-do-wymiaru-sprawiedliwosci
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.