Do czego ma prowadzić powołanie w maju tego roku Stowarzyszenia Przyjaciół Republiki? „Pytam, czy to nie jest krok do powołania partii? Natomiast absolutnie nie sugeruję tego, że oni powinni utworzyć partię. Życie pokazuje, że tylko Zjednoczona Prawica może odnieść skuteczne zwycięstwo i tego się trzymam” - mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl była poseł PiS Beata Mazurek.
W maju Telewizja Republika założyła swoje Stowarzyszenie Przyjaciół Republiki. Natychmiast pojawiły się pytania, jaki cel będzie realizować to stowarzyszeniem i czy jest on tożsamy z podawanym oficjalnie, czyli obroną wolności słowa i budowaniem świadomości obywatelskiej. A może kolejnym krokiem ma być powołanie nowej partii na bazie tego stowarzyszenia. Nad rozwojem takiego scenariusza zastanawiała się kilka dni temu była wicemarszałek Sejmu Beata Mazurek. Portal wPolityce.pl poprosił o wyjaśnienie słów, jakich użyła w swoim wpisie na X: „ma to sens”.
Niczego nie sugeruję w moim wpisie, ale zadaję pytania. Zastanawiam się, czemu ma służyć powołanie tego stowarzyszenia. Pytam, czy to nie jest krok do powołania partii? Natomiast absolutnie nie sugeruję tego, że oni powinni utworzyć partię. Życie pokazuje, że tylko Zjednoczona Prawica może odnieść skuteczne zwycięstwo i tego się trzymam. Uważam, że dziennikarze powinni zadawać pytania i szukać odpowiedzi u źródła, czyli u Tomasza Sakiewicza. Czemu ma służyć powoływanie tego stowarzyszenia. Napisałam w tym poście, że to miałoby sens, ponieważ to wynika z pewnej sekwencji zdarzeń, czyli tego, co oni robią. Powoływanie stowarzyszenia miałoby sens, jeśli chcieliby tworzyć partię. Natomiast absolutnie ja tego nie sugeruję
— mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl była wicemarszałek Sejmu Beata Mazurek z PiS.
Czytaj także
Stowarzyszenie Przyjaciół Republiki zarejestrowano w pomieszczeniach należących do Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Chełmie. Zastanawiające jest jednak to, że o tym fakcie mają nic nie wiedzieć władze Ośrodka, miasta, ani klubu.
Szczerze powiedziawszy bardziej interesuje mnie teraz to, jakim cudem tam się pojawił chełmski adres, skoro zarówno MOSIR jak i Urząd Miasta odcinają się od tego, by dawali jakąkolwiek zgodę na na to, by siedziba stowarzyszenia była pod tym adresem. Dla mnie jako mieszkanki Chełma to jest bardziej interesujące, bo ktoś tu ściemnia
— dodaje Beata Mazurek.
Jaki jest cel? Nowa partia?
Beata Mazurek nie ma wątpliwości, że jeśli kolejnym krokiem będzie utworzenie nowego ugrupowania po prawej stronie sceny politycznej, to spowoduje to osłabienie możliwości wyborczych. Będzie to uderzenie w budowaną z takim trudem jedność polskich konserwatystów.
Jestem obserwatorem życia politycznego i będę bacznie się przyglądała, co się dzieje w przestrzeni publicznej. Mam swoje zdanie na ten temat. Uważam, że jedność daje zwycięstwo prawicy, ale jak się to potoczy, to zobaczymy. Zadaję otwarte pytanie, czemu ma służyć stowarzyszenie powoływane przez Tomasza Sakiewicza, skoro ma już fundację, telewizję, kluby. Jaki jest cel powołania tego stowarzyszenia, czy następnym krokiem będzie partia i dziwię się, że nikt się nie wypowiada w tym temacie
— mówi nasz rozmówca.
Powiem szczerze, że jestem trochę zaskoczona, że dziennikarze są zainteresowani moim wpisem, bo pytania o cel powoływania tego stowarzyszenia powinny być zadawane przede wszystkim Tomaszowi Sakiewiczowi. Czy rzeczywiście celem tego stowarzyszenia jest odniesienie się do odpowiedzialności obywatelskiej, promowanie wolności słowa, czyli to o czym oni sami mówią, czy raczej założenie partii politycznej. Przypomnę, że na moim koncie na X podałam jakiś czas temu wpis Marcina Paladego, który chyba w styczniu napisał, że realizuje się w tym zakresie jego scenariusz, czyli że Republika będzie tworzyła partię polityczną. A zatem to są pytania do TV Republika, do Tomasza Sakiewicza, co oni zamierzają z tym robić. Oni oczywiście nie muszą odpowiadać, ale nieodpowiadanie też jest jakąś oznaką
— dodaje.
Trudno się z tym nie zgodzić, ale te pytania powinni zadawać także politycy Prawa i Sprawiedliwości.
Wszyscy, którzy interesują się życiem politycznym mają prawo zadawać te pytania i ja je zadałam w kontekście tego, co oni robią, jak się budują telewizją i klubami „Gazety Polskiej”. Jeśli z tyłu głowy mieliby taki cel, to w kontekście tych działań miałoby to sens z ich punktu widzenia. Natomiast absolutnie jestem daleka od tego, żeby powiedzieć, żeby oni taką partię tworzyli
— mówi nam była wicemarszałek Sejmu Beata Mazurek. Czy ten krok byłby działaniem na niekorzyść Prawa i Sprawiedliwości, rozbijaniem jedności środowiska konserwatywnego?
Myślę, że nie tylko w stosunku do nas, ale także i do Konfederacji. Zresztą gdyby tak się rzeczywiście stało, to moim zdaniem ta nowa partia nie przekroczyłaby progu wyborczego, bo mając nawet swoje media i kluby „Gazety Polskiej” to nie sądzę, żeby byli w stanie zbudować w skali całego kraju skuteczną listę z takich osób, które by w skali całego kraju zrobiły dobre wyniki wyborcze. Lokalnie każdy lokalnie wie, kto jest zaangażowany w działalność klubów „Gazety Polskiej” i raz są tu ludzie znani, raz są mniej znani. Oczywiście uruchomienie przez nich własnej listy wyborczej będzie skutkowało tym, że prawa strona może być osłabiona
— podsumowuje była europosłanka PiS. Beata Mazurek przed miesiącem krytycznie odniosła się także do sposobu, w jaki TV Republika transmitowała konferencje PiS, na której ponowiono apel o pomoc finansową dla partii, którą pozbawiano dotacji. Na ekranie pokazano bowiem duży kod QR, który dotyczy wpłat na tę stację.
Robert Knap
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/761206-pytania-mazurek-ws-tv-republika-czy-potem-bedzie-partia
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.