Do skandalicznych scen doszło w Białymstoku. Przed sesją podlaskiego Sejmiku doszło szarpaniny. Ochroniarze zatrudnieni przez marszałka województwa najwyraźniej pomylili urząd z dyskoteką. Dwóch rosłych „bramkarzy” siłą zatrzymywali mieszkańców, którzy chcieli uczestniczyć w otwartej sesji. Co Urząd Marszałkowski ma do ukrycia? Na miejsce przybył m.in. poseł Jacek Sasin.
Apel marszałka z KO
Sprawa budzi szczególne emocje, ponieważ podczas dzisiejszej sesji Sejmiku omawiana jest sprawa paktu migracyjnego.
Wczoraj, jak czytamy w portalu Solidarności tysol.pl, „prezydium Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego w Białymstoku przyjęło apel do Sejmiku Województwa Podlaskiego o niepodejmowanie jakichkolwiek działań, które mogłyby ograniczyć możliwość pozyskiwania przez Województwo Podlaskie środków z funduszy europejskich”.
Apel odnosił się do wspomnianego paktu. Podlaska Solidarność podkreśliła, że program obrad nawet nie przewidywał procedowania takiego stanowiska, z jakim wystąpił marszałek Łukasz Prokorym. Dostał się on do Sejmiku z ramienia PO.
Sasi: Nie możemy popełnić błędów Zachodu
Od rana przed Urzędem Marszałkowski gromadzili się mieszkańcy Białegostoku i województwa. W ten sposób chcieli zaprotestować przeciwko stanowisku władz województwa podlaskiego, uchylającego wcześniejszą uchwałę z 2025 r., w której radni sejmiku wyrażali sprzeciw wobec unijnego paktu migracyjnego.
Dziś podczas manifestacji w Białymstoku przed sesją sejmiku województwa podlaskiego jako parlamentarzyści i samorządowcy jasno i zdecydowanie zaprezentowaliśmy stanowisko Prawo i Sprawiedliwość - nie zgadzamy się na przymusowe mechanizmy narzucania nam masowej migracji z obcych kręgów kulturowych!
— czytamy w oświadczeniu Jacka Sasina.
Bezpieczeństwo mieszkańców jest dla nas priorytetem - błędów Zachodu popełnić nie możemy!
— podkreślił poseł PiS i zastrzegł, że:
Będziemy się domagać przyjęcia takiego stanowiska przed zdominowany przez koalicję 13 grudnia sejmik podlaski.
Blokady i strach przed głosem obywateli
W podobnym tonie relacjonował przebieg zdarzeń pod Urzędem Marszałkowskim radny PiS, Artur Kosicki.
W Białymstoku przed Urzędem Marszałkowskim Województwa Podlaskiego trwa pikieta przeciwko uchyleniu sprzeciwu wobec paktu migracyjnego. Władze województwa KO–PSL – dwoje zdrajców nie wyszły do protestujących. Tak wygląda ich „dialog społeczny”. Zamiast rozmowy z mieszkańcami — blokady i strach przed głosem obywateli
— pisał radny Sejmiku.
„Nowe standardy w Podlaskiem”
Jednak naprawdę zaskakujące zdarzenia miały się dopiero rozegrać. Nikt z prezydium Sejmiku nie wyszedł do pikietujących, a też władza województwa szczelnie odgrodziła się od swoich mieszkańców i postanowiła nie wpuszczać ich na otwartą sesję Sejmiku.
Przy wejściu postawiono rosłych mężczyzn, którzy zagradzali drogę na obrady i szarpali się ze starszymi ludźmi, którzy próbowali się przedrzeć przez ochroniarzy.
W sieci pojawiły się nagrania z informacją o nowych standardach w województwie:
Nowe standardy w Podlaskiem! Tak potraktowano mieszkańców, którzy chcieli wejść na Sesję Sejmiku w Białymstoku.
Dantejskie sceny w sejmiku województwa podlaskiego w Białystoku ! Emocje, chaos i polityczna wojna na oczach mieszkańców regionu. Zobaczcie sami, do czego doprowadza oderwanie od realnych problemów ludzi. Tak się kończy uchylenie przez radnych KO, PSL, PL2050 stanowiska sprzeciwiającego się paktowi migracyjnemu
— pisał z kolei Zbigniew Kasperczuk, radny z Konfederacji.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/761189-rekoczyny-przed-sesja-ws-paktu-migracyjnego
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.