Prof. Sławomir Cenckiewicz zszokował opinię publiczną atakując prezydenta Karola Nawrockiego. Chociaż rzecznik prezydenta RP Rafał Leśkiewicz wyjaśnił, dlaczego głowa państwa zdecydowała się mianować sędziego Zbigniewa Kapińskiego na nowego I prezesa Sądu Najwyższego, to Cenckiewicz i tak wyciągał sprawę Lecha Wałęsy sprzed lat, ignorując późniejsze dokonania sędziego.
Podczas konferencji prasowej w Pałacu Prezydenckim Leśkiewicz poinformował, że prezydent Karol Nawrocki powołał Zbigniewa Kapińskiego na nowego I prezesa Sądu Najwyższego.
Czytaj także
Cenckiewicz krytykuje
Decyzję tę skrytykował w mediach społecznościowych prof. Sławomir Cenckiewicz, historyk, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
Karolu popełniłeś straszny błąd i nawet to, kto i w jaki sposób Cię do tego namówił, nie tłumaczy tego błędu. Uzasadnienie, które dałeś tej złej decyzji ws. powołania sędziego Kapińskiego na Pierwszego Prezesa SN, a w które ubrałeś w dodatku byłego pracownika IPN Rafała Leśkiewicza, który zna sprawę Wałęsy jak rzadko kto, jest piramidalnym kłamstwem
— stwierdził.
Postępowanie sądowe z 2000 r. i to, co z materiałem dowodowym w sprawie agenturalnej przeszłości Wałęsy uczynił skład orzekający, w którym był sędzia Zbigniew Kapiński, było złamaniem prawa (co uzasadnił później sędzia Kauba) i pogwałceniem wszelkich zasad sądowej rzetelności. Sąd posiadał w 2000 r. dowody, by uznać Wałęsę za agenta. Miał też całość sprawy prokuratorskiej ukazującej rolę lustrowanego Wałęsy i jednego z kluczowych jego świadków w procesie lustracyjnym (Gromosław Czempiński) w akcji kradzieży dokumentów „Bolka” w latach 1992-94, ale je ukrył mimo protestów zastępcy Rzecznika Interesu Publicznego - sędziego Kauby! A potem sąd skłamał po wielokroć w uzasadnieniu orzeczenia z 11 sierpnia 2000 r.
— napisał.
Wieńczy to straszne kłamstwo sądowe na koniec orzeczenia: „Lech Wałęsa złożył prawdziwe oświadczenie lustracyjne. Co więcej, można w oparciu o całokształt zgromadzonych w sprawie materiałów operacyjnych, archiwalnych i innych dokumentów (art. 31 ustawy) stwierdzić z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością, że nie istniały pierwotne dokumenty potwierdzające, że Lech Wałęsa był tajnym współpracownikiem byłej Służby Bezpieczeństwa PRL”
— wskazał.
Wobec tej kłamliwej bredni nie było zdania odrębnego sędziego Kapińskiego, była za to pełna na tamten czas wiedza i determinacja, by uratować Wałęsę przed „Bolkiem” i zarzutem, że usunął dowody we własnej sprawie. Tłumaczyć dziś, że wówczas nic się nie stało, a Polska w 2026 r. musi mieć za „pierwszego sędziego” Rzeczpospolitej, kogoś, kto dopuścił się takiego kłamstwa jak Kapiński - jest zwyczajnie niegodne i dla Polski bardzo złe. A dla mnie przykre, choć to akurat nie aż tak istotne
— podkreślił.
Piszę o tym publicznie, bo decyzja Prezydenta RP jest publiczna, kłamstwo, które jej towarzyszy jest publiczne i musi być napiętnowane, a sprawa Wałęsy i jego sądowych pomagierów jest tyleż publiczna, co „moja”!
— napisał Cenckiewicz.
Stanowisko obozu prezydenta
Przypominamy, że podczas konferencji prasowej Leśkiewicz ocenił, że dziś nie ma żadnych wątpliwości, co do tego, że Wałęsa był tajnym współpracownikiem SB i że – jak mówił – są na to liczne dowody. Zaznaczył, że prezydent Nawrocki również nie ma wątpliwości, co do współpracy Wałęsy z władzami komunistycznymi.
To sprawa [Lecha Wałęsy] sprzed 26 lat. Dziś, w roku 2026, nie ma żadnych wątpliwości, że Lech Wałęsa był tajnym współpracownikiem komunistycznej bezpieki o pseudonimie Bolek. Są na to liczne dowody, dziś tymi dowodami dysponujemy. W roku 2016, w lutym, prokuratorzy IPN przejęli oryginały akt potwierdzające współpracę Wałęsy z komunistycznymi organami bezpieczeństwa państwa
— mówił.
Ale wtedy, w sierpniu roku 2000, nie były znane wszystkie dokumenty wytworzone przez komunistyczny aparat bezpieczeństwa
— argumentował Leśkiewicz.
Wówczas Sąd Apelacyjny nie dysponował tymi wszystkimi dokumentami, o których wiemy dzisiaj
— dodał.
Podkreślił też, że Kapiński „przez te wszystkie lata, w ciągu których pełnił urząd sędziego, udowodnił, że jest godny objęcia funkcji pierwszego prezesa Sądu Najwyższego”.
Czytaj także
as/X/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/761156-cenckiewicz-krytykuje-decyzje-prezydenta-ws-sadu-najwyzszego
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.