Nie ma takiego sukcesu, którego nie da się zmarnować. Ot choćby zwycięstwo pod Grunwaldem, czy zdobycie Moskwy przez wojska Żółkiewskiego. Polacy nieraz udowadniali, że z wielkim talentem trwonią zdobycze, a PiS dzielnie stara się te tradycje kontynuować.Tak zaczyna być także przy okazji zwycięstwa w krakowskim referendum i skutecznym odwołaniu prezydenta Miszalskiego, którego osobiście Donald Tusk namaścił.
PiS to swoisty fenomen. Jako jedyne ugrupowanie w dziejach III RP, po utracie władzy w 2023 roku nie poszedł w rozsypkę, nie rozpadł się, nie szorował dna poparcia jak PO po klęsce z 2015, tylko zachował rząd dusz. PiS utrzymał poparcie, choć znalazł się w opozycji. Ale wystarczył wielki sukces jakim niewątpliwie dla PiS była wiktoria Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich, by poparcie runęło.
Przyczyn było wiele, ale według mnie jedną z najpoważniejszych była ta gorączkowa, nieskrywana, wręcz ostentacyjna ochota na natychmiastowy powrót do władzy. Już, zaraz, teraz. Ledwo podliczono głosy a PiS zdawał się już dzielić resorty, wpływy i stanowiska. Na Karola Nawrockiego głosowali także przeciwnicy PiS-u i nie dano im nawet nacieszyć się jego sukcesem, tylko od razu zaczęto straszyć powrotem PiS-u. Procesy zachodzą w czasie i z czasem osiąga się cele. Nie wypada na pierwszej randce ciągnąć kobiety do łózka, a PiS tak właśnie zachowywał się wobec części wyborców Karola Nawrockiego.
I teraz sytuacja się powtarza. Miszalski jeszcze nie ostygł po wielkim krakowskim referendum, a już wiadomo, że PiS przebiera nóżkami do ratusza. Już zaczęły się spekulacje kogo na krakowskim tronie osadzić. No, ludzie opanujcie się.
Ja wiem, że PiS może mieć dobrych kandydatów, ale po co ten pośpiech. Trochę powolnych i harmonijnych ruchów starego mistrza a nie dziecinne tupanie i okrzyki jak dawne TKM - teraz k…a my. Nie straszcie sobą. Dobrze, że były szef NIK Banaś pierwszy wyskoczył. Naprawdę PiS chce się z nim ścigać?
Dajcie się teraz Krakowianom nacieszyć. Może z czasem was pokochają, ale na pewno nie z powodu buńczucznych zapowiedzi i tej nadpobudliwości. Pewne rzeczy wymagają czasu. Nie od razu Kraków zbudowano. Ciasto musi poleżeć, żeby urosło, zacier fermentować kilka tygodni, by bimber był dobry, a i przedwczesne szczytowanie nie daje najlepszych efektów. Cierpliwość, stałość, przewidywalność, a nie pośpiech sprawiający wrażenie, że nie chodzi o mieszkańców Krakowa, o Polaków i umęczoną przez tych beznadziejnych nieudaczników z koalicji rządzącej ojczyznę, tylko o łupy - posady wpływy.
Odwołanie ośmiogwiazdkowego działacza KO Aleksndar Miszalskiego, co to sobie owe 8 gwiazdek ….. … na czółku walnął, ze stanowiska prezydenta Krakowa, może zainspirować mieszkańców innych miast. I pewnie to powinien być priorytet – pogonienie skrajnie nieudolnych rządców w innych miejscach w Polsce.
Badania opinii wskazują, że Miszalski poniósł klęskę nie tylko z powodu własnej nieudolności i arogancji, ale Krakowianie głosowali także przeciwko Donaldowi Tuskowi. To był sposób by pokazać, że mają go dość. I po co to psuć? Nie lepiej pozwolić, by rozsmakowali się zamiast podpychać i próbować sprzedać im kolejne danie.
No ich jest też druga strona. Po co natychmiast mobilizować całą tę koalicję Donalda Tuska? Niech się pogrąża w smutku, depresji, poczuciu zawstydzającej klęski. Niech widzi pustkę i beznadzieję. Albo niech sobie popanikuje. Po co wskazywać jej cel - walka z PiS, i pakować adrenaliną.
Na horyzoncie jest Rzeszów, gdzie już zapowiadana jest inicjatywa referendalna. Sondażownia OGB wskazuje na Gliwice gdzie prezydentem jest Katarzyna Kuczyńska-Budka. Tak, tak, żona tego Budki Borysa.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/761137-pis-na-drodze-do-zmarnowania-sukcesu-w-krakowskim-referendum
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.