Zbigniew Bogucki podsumował polityczne trafienia, jakie zaliczył Donald Tusk i jego koalicja 13 grudnia. „Otrzymali trzy potężne ciosy. (…) To nie oznacza, że ta władza już leży na deskach, ale pokazuje, że można ją mocno i celnie trafiać” - stwierdził szef kancelarii prezydenta.
„Czerwona kartka dla Tuska”
Rzeczywiście minionego tygodnia premier Donald Tusk nie będzie dobrze wspominał, szczególnie ostatnich dni. Niemal codziennie dostawał cios, który musiał zaboleć.
W czwartek przez Warszawę przeszła potężna 200-tysięczna manifestacja Solidarności pod hasłem „Razem dla Polski i Polaków”. Podczas antyrządowej demonstracji obywatele domagali się m.in. referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej.
Jesteśmy także po to, aby wykrzyczeć Donaldowi Tuskowi: Chłopie, masz już dziś czerwoną kartkę!
— mówił przewodniczący NSZZ „Solidarność” w rozmowie z Telewizją wPolsce24.
Czytaj także
Wojska USA dzięki prezydentowi Nawrockiemu
Następnego dnia, późnym wieczorem polskiego czasu Donald Trump ogłosił, że „Stany Zjednoczone wyślą do Polski kolejnych 5000 żołnierzy”. Prezydent USA zaznaczył, że taką decyzje podjął „w związku z sukcesem wyborczym obecnego prezydenta Polski Karola Nawrockiego”.
Dla Tuska było to tak silne zderzenie z rzeczywistością, że premier nie skomentował tej przełomowej informacji USA przez ponad pół doby. Nic dziwnego, skoro wcześniej premier zapowiedział, że nawet nie jest zainteresowany ewentualnym przeniesieniem kilku tysięcy wojsk USA z Niemiec do Polski. Nie trzeba nawet dodawać, że do sukcesu związanego z relacjami prezydentów Trumpa i Nawrockiego bardzo krytycznie podeszły niemieckie media.
Kiedy nastąpi nokaut?
Wreszcie na koniec, wisienka na torcie, referendum w Krakowie, po którym Aleksander Miszalski z KO zostaje odwołany przez mieszkańców z funkcji prezydenta miasta.
Wszystkie te wydarzenia wypunktował Zbigniew Bogucki.
W ostatnich dniach Donald Tusk i jego ekipa otrzymali trzy potężne ciosy
— napisał na X.
Szef kancelarii prezydenta zaczął od wydarzenia z 20 maja.
Wielka, dwustutysięczna manifestacja sprzeciwu wobec klimatycznego szaleństwa firmowanego przez premiera, które rujnuje przemysł, rolnictwo i budżety domowe
— napisał i w kolejnych punktach napisał o inicjatywie amerykańskiego prezydenta, możliwej dzięki relacjom z Karolem Nawrockim oraz o odwołaniu prezydenta Krakowa. Przy trzecim punkcie zastrzegł jednak, że ostatni cios jeszcze nie nastąpił.
To nie oznacza, że ta władza już leży na deskach, ale pokazuje, że można ją mocno i celnie trafiać, żeby ostatecznie znokautować w 2027r.
— zaznaczył.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/761129-trzy-potezne-ciosy-w-tuska-to-musialo-zabolec-kiedy-nokaut
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.