„Sok z Buraka, działając z dobrymi intencjami obrony prezydenta KO, wykonał pracę, którą zaplanowałaby kampania PRO referendum, gdyby umiała ją wymusić” - czytamy w analizie Res Futura, w której postawiono tezę, że tak naprawdę to hejterski profil wspierający obecną koalicję oraz platformerskich włodarzy miast, w znacznym stopniu przyczynił się do rezultatu krakowskiego referendum.
W wygranej Karola Nawrockiego w II turze wyborów prezydenckich część komentatorów dopatrywała się m.in. efektu wyjątkowo nasilonego hejtu wobec obywatelskiego kandydata z poparciem PiS. Choć Rafał Trzaskowski już szykował się na podpisywanie wszystkich ustaw, które przyjdą do głowy koalicji 13 grudnia, choć produkowano spoty, wyciągano różne „postacie znane”, prezydentem jest dziś Karol Nawrocki.
Czy - choć oczywiście referendum rządzi się innymi prawami niż wybory prezydenckie - z podobną sytuacją mieliśmy do czynienia wczoraj w Krakowie? Czy Krakowianie zmobilizowali się na tyle, aby odwołać przynajmniej prezydenta swojego miasta także przez nasilenie ataków na referendum oraz jego inicjatorów?
„Sok z Buraka zabił kampanię Miszalskiego”
W atakach uczestniczyły również „hejterskie” strony internetowe, takie jak wciąż popularny wśród zwolenników obecnych władz Sokzburaka. To właśnie ten profil, zdaniem Kolektywu Analitycznego Res Futura, w znacznym stopniu przyczynił się do nadchodzącej zmiany w krakowskim magistracie.
Sok z Buraka zabił kampanię Miszalskiego. Nie opozycja, nie Łukasz Gibała, nie Konfederacja, a właśnie profil, który w swoich przekazach ma na celu pomoc. Profil, który miał zadniem jego administratorów ratować prezydenta KO, w 2 tygodnie zniszczył strategię, którą ratusz budował od marca
— czytamy na profilu Res Futura na platformie X.
Ratusz przez 6 tygodni wyciszał temat dość skutecznie, że komentujący w sieci już ogłaszali „przegraną”, a referendum zmierzało do nieważności. I na początku maja Sok z Buraka postanowił „pomóc”. Każdy z jego 145 postów krakowskich był prezentem dla strony przeciwnej. Każdy bumerang wracał z dwukrotną siłą. Każde „zostań w domu” mobilizowało tysiąc osób, żeby wyjść z domu
— dodano.
Warto zauważyć że po stronie pro referendum pracowała maszyna, pierwsza w Polsce kampania zaprojektowana algorytmicznie, w której polityka schowała się za mieszkańcami, AI była fundamentem operacyjnym, a organizatorzy wiedzieli dokładnie, jak złamać algorytmy dystrybucji. Sok z Buraka tego nie wiedział. Sok z Buraka grał starymi narzędziami w nowej grze. I przegrał, razem z prezydentem, którego miał bronić. Konsekwencje wykraczają daleko poza Kraków
— podkreślali autorzy.
Hejterskimi „dobrymi chęciami” odwołanie prezydenta jest wybrukowane?
Z pełnej analizy na stronie internetowej Res Futura przeczytamy, że hejterski profil chciał obronić włodarza Krakowa, a zadziałał dokładnie odwrotnie.
Co właściwie pisał Sok z Buraka o Krakowie? Analiza treści 145 postów wskazuje cztery powtarzające się strategie narracyjne, działające równolegle przez cały okres kampanii. Strategia pierwsza była najbardziej rozpoznawalna: klasyczne wezwania do bojkotu. „Zostań w domu”, „nie idź”, „najważniejszy głos to ten, którego nie oddasz”. Wariant tego samego komunikatu pojawiał się w korpusie Sok z Buraka co najmniej osiem razy między 15 a 22 maja, z lekkimi modyfikacjami stylistycznymi i interakcjami w zakresie 1 587 – 3 659.(…). Strategia druga była bardziej finezyjna: framing referendum jako spisku PiS, Konfederacji i Łukasza Gibały. „Im nie chodzi o dobro miasta”, „chcą przejąć miasto”, „pisowsko-konfederackie referendum”, „brudna gra”. Konstrukcja narracyjna była konsekwentna: zamiast odpowiadać na konkretne zarzuty stawiane prezydentowi, profil przekierowywał uwagę na motywy stojące za inicjatywą. Co istotne – framing ten działał wewnętrznie w bazie KO i Lewicy, ale dla wyborców niezdecydowanych okazał się kontrproduktywny(…). Rezultat: ogólnopolska narracja partyjna zderzała się z lokalną, obywatelską mobilizacją z korzyścią dla tej drugiej
— czytamy.
Strategia trzecia ujawniła się najmocniej w ostatnim tygodniu kampanii: hashtag #MuremZaMiszalskim, używany w ośmiu postach, uzupełniony wariantami #MuremZaOlkiem i #MuremZaPrezydentem (łącznie siedemnaście postów). „Stańmy wszyscy murem za prezydentem” – komunikat sytuujący Miszalskiego w stylistyce obrońcy oblężonej twierdzy. To była próba odwrócenia dynamiki referendum: zamiast bronić merytorycznie konkretnych decyzji prezydenta, profil próbował zbudować emocjonalną tożsamość koalicji obrończej, działającą na zasadzie identyfikacji plemiennej. Hashtag działał umiarkowanie top post z tej serii (2 773 interakcji, dwudziestego drugiego maja) osiągnął wartość mniejszą niż połowa interakcji średniego postu ogólnopolskiego tego konta
— podkreślili autorzy analizy.
Im więcej Sok z Buraka pisał o Krakowie, tym wyraźniej kontrkomentarze pod jego postami stawały się argumentem mobilizacyjnym dla strony proreferendalnej. Mechanizm nie był złamaniem strategii -był jej konsekwencją. Profil zaprojektowany jako agresywny aparat polaryzacji nie potrafił grać w niskie tony lokalnej obywatelskości. Sok z Buraka, działając z dobrymi intencjami obrony prezydenta KO, wykonał pracę, którą zaplanowałaby kampania PRO referendum, gdyby umiała ją wymusić. Nie ma w polskiej polityce niczego cenniejszego dla inicjatywy obywatelskiej niż wykazanie, że jej przeciwnik jest agresywnym, partyjnym, ogólnopolskim aparatem operacyjnym. Sok z Buraka wykazał to w ciągu pięciu tygodni samodzielnie
— oceniono.
Czytaj także
Owszem, zapewne Sokzburaka zachęcił Polaków, którzy, przynajmniej stereotypowo, są z natury przekorni, ale krakowskie referendum każe też zastanowić się, co jego wynik i mobilizacja mówi o platformerskich włodarzach miast. I wreszcie - dlaczego po wielu latach, kiedy w największych miastach niepodzielnie rządzi obecna KO i jej zaprzyjaźnione środowiska, coś powoli zaczyna pękać? A na dłuższą metę - dlaczego chociażby prezydent Warszawy z KO, zasze deklasujący przeciwników w wyborach samorządowych, drugi raz z rzędu przegrał wyścig do Belwederu?
X/resfutura.pl/Joanna Jaszczuk
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/761125-czy-sokzburaka-pomogl-odwolac-miszalskiego-ciekawa-analiza
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.