Choć Jacek Protasiewicz jest doświadczonym politykiem, to w swoim CV dotychczas nie miał raczej zarządzania placówkami medycznymi. Teraz to się zmieni, ponieważ wygrał konkurs na stanowisko członka zarządu powiatowej spółki prowadzącej szpital w Lipnie – pisze portal Zero.pl. Wspomniany szpital w całości obsiedli zresztą działacze PSL, z którym Jacek Protasiewicz jest w ostatnich latach związany. We wpisach na portalu X Protasiewicz sugeruje, że doświadczenie w zarządzaniu tego rodzaju podmiotem wcale nie musiało być wymogiem wskazanym w konkursie na stanowisko, a równolegle czyni dziwne aluzje w kierunku autora materiału - Patryka Słowika, ale również innego znanego dziennikarza.
Były polityk, który przed dwoma laty wywołał burzę w sieci nie tylko ujawniając swój związek z młodszą o ponad 30 lat działaczką PSL, ale również publikując ostre, wulgarne wpisy, zdobył posadę, która, jak się wydaje, jest intratna, choć jego zarobki pozostają tajemnicą. Jacek Protasiewicz, bo o nim mowa, jest z wykształcenia polonistą, ale od lat zajmował się głównie polityką. Jak informuje Zero.pl, właśnie wygrał konkurs na stanowisko członka zarządu powiatowej spółki prowadzącej szpital w Lipnie.
Czytaj także
Pytania o Protasiewicza
1.Jacek Protasiewicz, choć nie miał doświadczenia w zakresie zarządzania systemem ochrony zdrowia, wygrał konkurs na stanowisko członka zarządu powiatowej spółki prowadzącej szpital w Lipnie.
2️. Prezesem szpitala jest działacz PSL-u. W radzie nadzorczej również są działacze PSL-u. Starosta powiatu lipnowskiego, do którego należy szpital, także jest z PSL-u.
3.W radzie nadzorczej jest m. in. syn wpływowego posła PSL, Zbigniewa Sosnowskiego. Sosnowski w rozmowie z Zero.pl przyznaje, że nie pamięta, czy rozmawiał o stanowisku dla syna.
4. Portal Zero.pl zadał wiele pytań, m. in. o wynagrodzenie Protasiewicza, jego doświadczenie, przebieg konkursu. Nie otrzymaliśmy żadnych szczegółów poza ogólnikowym spostrzeżeniem, że szpital jest w dobrej sytuacji finansowej
— wylicza Patryk Słowik, autor materiału o nowej posadzie Protasiewicza.
Jak dowiadujemy się z artykułu, konkurs na dodatkowego członka zarządu szpitala rozpisano w grudniu 2025 r. Wygrał go Jacek Protasiewicz. Przypomniano, że w ostatnich latach Protasiewicz związany był z PSL.
W 2023 r. startował z list Trzeciej Drogi do Sejmu, ale nie zdobył wystarczającego poparcia. Został wicewojewodą dolnośląskim z rekomendacji PSL-u. W kwietniu 2024 r. został jednak odwołany ze stanowiska przez premiera Donalda Tuska. Powodem była seria obraźliwych wpisów opublikowanych przez Protasiewicza w portalu X, wymierzonych w różne osoby, w tym w polityków. Protasiewicz sugerował m.in., że niektórzy politycy uzyskują pracę wskutek świadczenia usług seksualnych
— czytamy.
Protasiewicz tłumaczył wspomniane wpisy „problemami zdrowotnymi”. I, jak ironicznie konkluduje Patryk Słowik, był to jedyny dotychczasowy związek wieloletniego polityka ze zdrowiem. Dziennikarz zadał szpitalowi w Lipnie, wojewodzie oraz Jackowi Protasiewiczowi 8 pytań, m.in. o wynagrodzenie doświadczonego polityka w zarządzie spółki czy sposób świadczenia przez niego pracy. Odpowiedzi nie otrzymał od tygodnia.
Mamy sytuację, w której w trzyosobowym zarządzie szpitala jest członek PSL-u oraz sympatyk PSL-u (trzecia osoba najprawdopodobniej nie ma związków z partią, a przynajmniej ich nie znaleźliśmy). Nadzoruje ich rada nadzorcza, która składa się w większości z polityków PSL-u bądź osób zależnych od polityków PSL-u. A właścicielem szpitala jest powiat, którym zarządza polityk PSL-u. W jaki sposób w praktyce więc odbywa się nadzór nad funkcjonowaniem placówki?
— zastanawia się Słowik, zwracając uwagę, że były wicewojewoda dolnośląski, choć na pytania nie odpowiada, to jest bardzo aktywny w mediach społecznościowych.
Były polityk rzuca wyzwiskami i… aluzjami
Również na pytania dotyczące swojego zatrudnienia w szpitalu chętniej „odpowiada” na portalu X. Choć napotkamy tu raczej wyzwiska i dziwaczne aluzje seksualne na temat dziennikarzy.
A skąd ta dziennikarska łachmyta Patryk Słowik wie, że wymogiem konkursowym na stanowisko, o które się ubiegałem, było “doświadczenie w zakresie zarządzania systemem ochrony zdrowia”?(na marginesie-co za bełkot!). Uprzedzam Krzysztofa Stanowskiego, że prawnicy już analizują te brednie i pozew
— podkreśla w jednym z wpisów.
W kolejnym przyznaje, że jest zatrudniony i przekonuje, że okoliczności jego zatrudnienia są jawne.
Tak.Członek zarządu od nadzoru nad cz.administracyjno-techniczną(ok.200 osób)+od inwestycji i pozyskiwania środków zewnętrznych na rozwój (remonty,nowe inwestycje).Od początku,czyli od konkursy,były to jawne kryteria/oczekiwania,które spełniłem.Szpital bez długów
— pisze Protasiewicz.
Komunikat nie jest jednak ani szczególnie obszerny, ani bogaty w informacje uzasadniające takie, a nie inne rozstrzygnięcie konkursu.
Wśród podpisanych: asystentka posłanki PSL oraz syn posła PSL. Kadry!
— skomentował Patryk Słowik.
Pisz chłopie, pisz…będzie cie to drożej kosztowało! I to nie są groźby tylko dowód na nierzetelne przygotowanie artykułu. Gdybyś byś naprawdę dziennikarzem,przyjechałbyś do Lipna i dostałbyś wgląd do przesłuchania przed komisją konkursową.Ale nim nie jesteś i za to zapłacisz
— odpowiedział Protasiewicz.
Jeżeli w tych wpisach, poza groźbami czy wyzwiskami, zaistniała choćby część merytoryki, o tyle w przypadku „dyskusji” byłego polityka z innymi dziennikarzami, takimi jak Marcin Dobski czy Dominika Długosz, pojawiły się głównie ataki ad personam i dziwne aluzje o charakterze seksualnym.
Wszyscy narzekacie na władzę w kontekście ochrony zdrowia, tymczasem szpital w Lipnie uratował życie Protasiewiczowi
— napisał Dobski, na co Protasiewicz odpowiedział:
Twojego wzwodu nie uratuje. W zasadzie - nikt i nic impotentna nie uratuje. Nauczyć się z tym żyć, cioto!.
Komentarzy na temat stanu genitaliów dziennikarza czy jego rzekomej homoseksualności było o wiele, wiele więcej. Ale „dostało się” też Dominice Długosz z Onetu, a pośrednio jej mężowi, dziennikarzowi Radia Zet, Mariuszowi Gierszewskiemu.
Pan Jacek zaraz znowu straci robotę. PS jak mnie straszył prawnikami w 2019 to do tej pory do nas nie dotarli. Wciąż czekamy
— napisała Długosz, odnosząc się do wpisu, w którym Protasiewicz wulgarnie określa Dobskiego.
A swoją drogą, nie sądzicie po tym wpisie, że pani Dominika Długosz ma jakąś czułość do Marcina Dobskiego i -być może- jego przyrodzenia? Bo tak mi coś uczuciem tu zalatuje… czuwaj, Mariusz Gierszewski!
— skomentował były polityk.
Choć są dziennikarze, którym na ogół trudno nam przyznać rację, teraz wypada chyba zgodzić się z tymi, którzy przewidują, że w zarządzie szpitala Jacek Protasiewicz może nie zagrzać zbyt długo miejsca, a niewykluczone, że PSL, które - jak na tę partię przystało - obsiadło szpital i spółkę swoimi działaczami, zapewne odetnie się od niego tak jak po internetowym skandalu z 2024 r.
X/zero.pl/Joanna Jaszczuk
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/761111-posada-protasiewicza-w-szpitalu-ostra-szarza-bylego-polityka
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.