Wybryk Ukraińca. Jest ostra reakcja Tarczyńskiego
Wybryk Ukraińca nad Morskim Okiem. Jest ostra reakcja Tarczyńskiego

Ukraiński influencer wjechał corwetą nad Morskie Oko, pokonując ponad 8 km trasy objętej zakazem ruchu w Tatrzańskim Parku Narodowym. Policja ukarała go mandatem 100 zł, choć taryfikator za takie wykroczenie przewiduje karę do 5 tys. zł. "Musi powstać Ministerstwo Deportacji" - podkreślił Dominik Tarczyński, europoseł Prawa i Sprawiedliwości.
Ukraiński influencer wjechał corwetą nad Morskie Oko, pokonując ponad 8 km trasy objętej zakazem ruchu w Tatrzańskim Parku Narodowym. Policja ukarała go mandatem 100 zł, choć taryfikator za takie wykroczenie przewiduje karę do 5 tys. zł. „Musi powstać Ministerstwo Deportacji” - podkreślił Dominik Tarczyński, europoseł Prawa i Sprawiedliwości.
Do zdarzenia doszło wzoraj wieczorem. Influencer przejechał sportowym autem asfaltową drogą prowadzącą do Morskiego Oka, mimo obowiązującego bezwzględnego zakazu wjazdu na terenie chronionym. Na miejscu zrobił sobie zdjęcia z partnerką na tle samochodu, a następnie wrócił taką samą trasą.
Mężczyzna został zatrzymany przez policję przy wyjeździe z terenu parku na Polanie w Palenicy. Funkcjonariusze ukarali go mandatem w wysokości 100 zł oraz ośmioma punktami karnymi.
Rzecznik zakopiańskiej policji Roman Wieczorek powiedział PAP, że taryfikator za takie wykroczenie przewiduje karę od 5 do 20 tys. zł. Dodał, że interweniujący policjanci zdecydowali o nałożeniu mandatu w wysokości 100 zł.
„Musi powstać Ministerstwo Deportacji”
Sprawa wywołała oburzenie w mediach społecznościowych, gdzie internauci zwracają uwagę na niewielką wysokość kary za złamanie zakazu obowiązującego na obszarze chronionym. Teraz głos w sprawie zabrał Dominik Tarczyński.
Musi powstać Ministerstwo Deportacji
— zaznaczył polityk.
