Aleksander Miszalski, który wciąż jest prezydentem Krakowa, jak ognia boi się zbliżającego się referendum ws. jego odwołania. Udostępnił wpis na portalu X, w którym krytykuje swoich oponentów i namawia mieszkańców, by nie brali udziału w głosowaniu.
W swoim wpisie na portalu X Miszalski twierdzi, że kampania referendalna była „bezpardonowa” i miała wykraczać „poza granice etyki”. Na końcu swojego wpisu wprost zaapelował do mieszkańców, by nie brali udziału w referendum.
Kampania referendalna dobiega końca. Przyszedł czas podsumowań. Nie wiem jak Wy, ale ja mam poczucie, że w tym czasie w Krakowie toczyły się dwie równoległe kampanie.
Jedną prowadzili inicjatorzy referendum i ta kampania wyraźnie zmieniła swój pierwotny charakter. Miała być obywatelskim ruchem, który prowadzi debatę o sposobie zarządzania miastem, a okazała się bezpardonową - daleko wykraczającą poza granice etyki i ludzkiej przyzwoitości - kampanią polityczną. Kampanią prowadzoną przez osobliwą koalicję partii opozycyjnych i ludzi niezwykle zdeterminowanych do objęcia władzy. Wśród nich warto wymienić stronnictwo Łukasza Gibały, Barbarę Nowak i Prawo i Sprawiedliwość, zamieszanego w aferę ZondaCrypto, człowieka, z wyrokami za pobicie - Mateusza Jaśkę, czy Konrada Berkowicza, Grzegorza Brauna i Konfederację. Ciężko nie oprzeć się wrażeniu, że referendum stało się poligonem, w którym nie chodzi o Kraków, a o wielką politykę i rozhuśtanie ogólnopolskich emocji
— pisze Miszalski.
Byłbym jednak bardzo niesprawiedliwy, gdybym sprowadził to co się w tym czasie wydarzyło w Krakowie tylko do tego co działo się z inicjatywy polityków opozycji i ich współpracowników.
Niezależnie od politycznej awantury w Krakowie odbyła się bowiem bardzo ważna debata o mieście. Nie toczyła się ona jednak z inicjatywy komitetu referendalnego, ale odbywała się głównie na licznych Ławkach Dialogu, moich debatach online z mieszkańcami, spotkaniach z zaniepokojonymi różnymi sprawami mieszkańców, protestach czy manifestacjach.
To właśnie ten intensywny dialog władz miasta z jego mieszkańcami był największą korzyścią inicjatywy referendalnej. Dziś widzę jak bardzo Krakowiankom i Krakowianom brakowało takiej pogłębionej rozmowy z władzami miasta i jak ważne było, żebym raz jeszcze zobaczył perspektywę mieszkańców każdej dzielnicy i każdego osiedla. Paradoksalnie to był dobry czas dla Krakowa
— dodaje.
Jeśli referendum odwoławcze okaże się nieskuteczne, a Wy pozwolicie mi zrealizować mój pomysł na Kraków w ramach pełnej, pięcioletniej kadencji, to ten dialog i rozmowa z mieszkańcami Krakowa stanie się znakiem rozpoznawczym mojej kadencji.
Często podkreślam, że chciałbym, żeby Kraków był miastem szczęśliwym. Najlepszym miejscem do życia w Polsce. Miastem, które idealnie połączy potrzebę rozwoju zawodowego z potrzebą spokojnego życia
Właśnie dla realizacji tej wizji chciałbym dalej pełnić funkcję prezydenta miasta. Chcę dokończyć swoją kadencję i rozliczyć się z Wami za 3 lata w trakcie wyborów. Wiem, że skuteczne referendum odwoławcze spowoduje chaos i stagnację, a miasto czekają nowe wybory w środku wakacji, które mogą opóźnić szereg ważnych dla mieszkańców zmian oraz inwestycji. To w dużej mierze nie jest przecież walka o lepszy Kraków, a o „wywrócenie stolika”
— czytamy.
Apel Miszalskiego o brak udziału w referendum
Pod koniec swojego wpisu Miszalski wprost nawołuje mieszkańców, by nie brali udziału w referendum w jego sprawie.
Jedyny sposób, żeby referendum odwoławcze okazało się nieskuteczne to niska frekwencja. Właśnie dlatego moi przeciwnicy polityczni tak mocno nawołują Was do udziału w referendum.
Dlatego proszę nie bierzcie udziału w tym referendum. Poczekajcie z oceną mojego urzędowania do wyborów. Wtedy - jeśli okaże się, że Was zawiodłem pokażecie mi czerwoną kartę. Dziś chciałbym „wbiec na drugą połowę tego meczu” i pokazać, że także dzięki referendum i Waszej konstruktywnej krytyce, kolejne trzy lata to będzie bardzo dobry czas dla Krakowa
— pisze Miszalski.
Czytaj także
Referendum ws. odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego oraz Rady Miasta Krakowa odbędzie się 24 maja w godzinach 7:00-21:00. Aby odwołać włodarza Krakowa potrzebny jest udział co najmniej 158 555 osób.
X/mly
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/760916-miszalski-przerazony-mozliwa-porazka-nie-bierzcie-udzialu
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.