I znów to samo. Na posiedzeniu Rady Ministrów miało dojść do kolejnego spięcia pomiędzy premierem Donaldem Tuskiem a minister Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz. Liderzy KO i Polski 2050 wyraźnie za sobą nie przepadają (ujmując najdelikatniej). O co tym razem poszło i dlaczego szef rządu zastopował ten konkretny projekt? „W trudnych czasach nie potrzebujemy strategii, bo wszystko się zmienia” - miał powiedzieć Tusk.
Burzliwa relacja Tuska i Pełczyńskiej-Nałęcz
Relacje pomiędzy Donaldem Tuskiem a Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz można skwitować krótko: są z pewnością burzliwe. Miały padać wzajemne przytyki, groźby, szantaże i pretensje. Narastają także napięcia pomiędzy ich partiami, zwłaszcza po rozbiciu formacji założonej przez Szymona Hołownię i założeniu osobnego bytu w postaci Centrum (na jej czele stoi Paulina Hennig-Kloska).
Czytaj także
- Napięcie w koalicji po wybuchu afery KPO coraz większe. Tak Tusk przywitał się z Pełczyńską-Nałęcz. „Wszystkie aparaty na panią minister”
- Spór w rządzie! Tusk strofuje Pełczyńską-Nałęcz: Jej wypowiedzi ws. kredytu 0 proc. są nieprecyzyjne. Będę oczekiwał wyjaśnień
- Pełczyńska-Nałęcz ujawnia. Ekipa Tuska poluje na jej posłów! „Polska 2050 niezależnie od tego, co życzy sobie premier, jest i będzie”
Kolejne spięcie na posiedzeniu rządu
Teraz media opisują nową odsłonę konfliktu i kolejne „starcie” podczas posiedzenia rządu. O co tym razem poszło? Kością niezgody okazała się „Strategia rozwoju Polski do 2035 r.”
Jak słyszymy, na wtorkowym posiedzeniu rządu doszło do wymiany zdań między premierem a minister funduszy w sprawie strategii. Premier zapowiedział, że strategia nie zostanie wdrożona. Sygnalizował, że nie chodzi o pretensje wobec Pełczyńskiej-Nałęcz, ale miał wobec dokumentu generalne zastrzeżenia
— opisuje Wirtualna Polska.
Premier wskazywał, że w trudnych czasach nie potrzebujemy strategii, bo wszystko się zmienia - relacjonuje jeden z naszych rozmówców
— dodaje serwis. Miał paść także argument typowo partyjny. Z relacji rozmówców WP wynika bowiem, że Tusk obawiał się, że nowa strategia może stać się politycznym orężem PiS przeciwko rządowi.
Mowa o dokumencie, który resort kierowany przez Pełczyńską-Nałęcz określa mianem „kluczowego dokumentu strategicznego polskiego państwa, określającego cele i kierunki rozwoju kraju w wymiarze społecznym, gospodarczym i przestrzennym”. Ma on wyznaczyć średniookresowe priorytety dla rządu, także jeśli chodzi o sposób dystrybucji środków unijnych w nowym rozdaniu na lata 2028-2034. Tym samym miałby on zastąpić obowiązującą nadal „Strategię Odpowiedzialnego Rozwoju” przygotowaną przez rząd Mateusza Morawieckiego.
Reszta milczała
Wisienką na torcie opisu tego spięcia jest krótkie zdanie z WP, mówiące wiele o charakterze posiedzeń rządu Donalda Tuska:
Z relacji naszych rozmówców wynika, że wymianie zdań między szefem rządu a minister funduszy milcząco przypatrywali się pozostali członkowie Rady Ministrów.
Część komentatorów zauważa, że premier zdaje się mieć problem z kobietami, przynajmniej tymi w rządzie. Co jakiś czas do opinii publicznej przedostają się przecieki z kolejnych kłótni i połajanek. Premier często się wścieka a fakt, że obiektami tej słynnej wściekłości stają się panie zdaje się mu w niczym nie przeszkadzać.
olnk/wp.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/760904-tusk-ma-problem-z-kobietami-znow-goraco-na-posiedzeniu-rzadu
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.