Pobyt byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro w USA może być przeszkodą nie do przeskoczenia dla prokuratury. Jako azylant polityczny wyjechał z Budapesztu bez przeszkód, posługując się paszportem genewskim. Choć według zapewnień Waldemara Żurka miał być na Węgrzech zatrzymany, to prokuratura nie przedstawiła mu nawet zarzutów, a sąd jeszcze przez kilka miesięcy nie zajmie się wnioskiem o Europejski Nakaz Aresztowania. Wszystko wskazuje na to, że realizacja spektaklu medialnego z doprowadzeń na komisję śledczą przyniosła śledczym marne efekty. „Szanse na sprowadzenie Ziobry z USA są obecnie praktycznie zerowe, a PK przekonuje, że zrobiła wszystko, by go zatrzymać” - czytamy dziś w „Rzeczpospolitej”.
Choć zarzuty, które prokuratura chce postawić Zbigniewowi Ziobrze, mówiąc krótko, są dęte, to gołym okiem widać także, że śledczy Waldemara Żurka są w tej sprawie zwyczajnie nieudolni. Wiele wskazuje na to, że prokuratura zamiast pilnować terminów i procedury poświęciła się realizacji medialnego spektaklu. Skupiono się głównie na realizacji show z doprowadzenia i przesłuchania przez komisję śledczą. Wpierw członkowie komisji uciekli przed Ziobro, który dojechał na posiedzenie komisji, a później doszło do spektaklu zatrzymania na lotnisku, gdy wracał z Brukseli. Dlaczego Ziobrze do tej pory nie przedstawiono zarzutów, tak jak np. posłowi Marcinowi Romanowskiemu?
Zarzuty zostały podpisane w dniu 7 listopada 2025 r. Nie sposób odpowiedzieć precyzyjnie na pytanie pierwsze (kiedy zdecydowano o tym, że Ziobro usłyszy zarzuty – przyp. red.). Nadto, jest to informacja wewnętrzna dotycząca etapu przygotowawczego, o którym nie informujemy. Mogę jedynie wskazać, iż od początku postępowania badana była kwestia odpowiedzialności karnej byłego Ministra Sprawiedliwości jako dysponenta FS. Natomiast zarzuty w takiej postaci były gotowe najpóźniej w dniu skierowania do Sejmu wniosku o uchylenie immunitetu
— odpowiedział na to pytanie „Rzeczpospolitej” prok. Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Krajowej.
Nieudolność prokurtorów względem ścigania Zbigniewa Ziobro może kosztować Waldemara Żurka stanowisko. W sejmowych kuluarach mówi się o tym coraz głośniej, ponieważ nie tego spodiewał się po nim Donald Tusk. Dla rządzącej ekipy miało to być paliwo polityczne na wiele miesięcy, a tymczasem Żurek go nie dostarczył.
Pokpili sprawę
Przez długi czas z prokuratury, którą kierował wówczas Adam Bodnar płynęły sygnały, że na podstawie zebranego materiału dowodowego właściwie nie da się Ziobrze postawić zarzutów. Zeznania Tomasza Mraza, głównego świadka oskarżenia były marnej jakości. Czy to dlatego zespół śledczy nr 2 zwlekał z zarzutami dla Ziobry, chociaż są właściwie kalką tych, które dużo wcześniej dostał Romanowski?
Prowadzący śledztwo liczyli na to, że Romanowski zacznie się „pruć”, czyli sypać i obciążać Ziobrę, i że to samo zrobią dwie ministerialne urzędniczki trzymane w areszcie. Nic z tego jednak nie wyszło. Dziś jedynym, który nadaje na Ziobrę i Romanowskiego, jest Tomasz M.
— mówi „Rzeczpospolitej” źródło w resorcie sprawiedliwości.
Pamięamy, że Zbigniew Ziobro bez przeszkód wyjechał na Węgry, co mocno zaskoczyło prokuraturę. Bedąc już w Budapeszcie Ziobro zaproponował nawet prokuraturze, że może usłyszeć zarzuty w konsulacie i tam być przesuchany. To jedna mocno upokorzyłoby śledczych Żurak, więc na to nie przysdtali. Ziobro nie jest dziś także ścigany prawem międzynarodowym. I tu kolejna wtopa śledczych.
Wniosek o wydanie ENA za Ziobrą, złożony w lutym tego roku, Sąd Okręgowy rozpozna dopiero we… wrześniu. Powód? Ma się tym zająć trzyosobowy skład, liczba tomów liczy 6 tys., a sędziowie chcą jeszcze skorzystać z długich urlopów. Z odpowiedzi z Sądu Okręgowego w Warszawie dla „Rzeczpospolitej” wynika, że sędzia Adam Chocholak idzie na urlop w dniach od 1 czerwca do 3 lipca oraz od 8 do 30 sierpnia (blisko dwa miesiące). Sędzia Danuta Grunwald – od 6 lipca do 2 sierpnia. Sędzia Anna Szymacha-Zwolińska – od 1 do 5 czerwca oraz od 11 lipca do 16 sierpnia. Wynika z tego, że w składzie trzyosobowym sąd nie może się zebrać od 1 czerwca do 30 sierpnia, a więc w ciągu trzech miesięcy
— czytamy dziś w „Rzeczpospolitej”.
To wszystko pokazuje, że śledczy zakiwali się na własne życzenie. Skupiając się na realizowaniu politycznego spektaklu, przegapili istotne dla postępowania decyzje.
koal/Rzeczpospolita
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/760858-zurek-wyleci-przez-kleske-z-ziobra-kulisy-wyjazdu
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.