Od pewnego czasu w mediach pojawiają się kolejne informacje dotyczące karygodnej decyzji Marty Cienkowskiej Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, która odmówiła dofinansowania prac konserwatorskich cudem odnalezionego sztandaru 4. Pułku Strzelców Podhalańskich. Sprawę tę przybliża w rozmowie z portalem wPolityce.pl Tomasz Zieliński poseł na Sejm i Przewodniczący Rady Muzeum w Tomaszowie Lubelskim.
Rok temu w lasach pod Tomaszowem Lubelskim dokonano niezwykłego odkrycia. W zakopanym żołnierskim plecaku odnaleziono sztandar 4. Pułku Strzelców Podhalańskich oraz proporzec mistrzowski 21. Dywizji Piechoty Górskiej. Precjoza te zostały ukryte przez polskich wojskowych - uczestników bitew pod Tomaszowem Lubelskim we wrześniu 1939 roku. Mimo upływu 86 lat oba sztandary zostały zachowane w wyjątkowo dobrym stanie, jednak wymagały natychmiastowej interwencji konserwatora, aby uchronić je przed dalszą degradacją. I na te początkowe prace, właściwie oceniając wagę znaleziska, Starostwo w Tomaszowie Lubelskim wyłożyło 35000 zł. Na chwilę obecną oba sztandary są należycie zabezpieczone.
Muzeum Regionalne im. dra Janusza Petera w Tomaszowie Lubelskim złożyło wniosek do ministra kultury i dziedzictwa narodowego aby pozyskać 133 000 złotych. Ku zdumieniu wnioskodawców oraz lokalnej społeczności projekt ten nie otrzymał dofinansowania, podobnie się stało kiedy minister rozdysponowała ministerialną rezerwę
— wyjaśnia Zieliński.
Decyzję minister Marty Cienkowskiej oceniam co najmniej jako skandaliczną i niezrozumiałą. Sztandary znalezione w maju 2025 roku pod względem ich zachowania są prawdziwymi unikatami na skalę światową. O znalezisku rozpisywały się media w Polsce, jak i na świecie na czele z National Geographic. Obowiązkiem państwa, a w tym przypadku reprezentowanego przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego jest zabezpieczenie środków na prace konserwatorsko- restauratorskie i doprowadzenie do jak najszybszego udostępnienia obu sztandarów społeczeństwu poprzez ich ekspozycję w tomaszowskim muzeum. Dbanie o zabytki to podstawowe zadanie ministerstwa, odnowienie tych sztandarów to także oddanie hołdu i należyte uczczenie polskich żołnierzy, którzy ginęli walcząc o wolność Naszej Ojczyzny. Jeszcze raz podkreślę, że decyzja minister Marty Cienkowskiej jest nie do obrony, ponieważ z tego samego programu dofinansowanie otrzymywały projekty dotyczące np. przygotowania katalogów wystaw, zaś z innych programów minister wspiera setkami tysięcy złotych działania, które z kulturą i dziedzictwem narodowym nie mają nic wspólnego
— podkreśla.
Nie składamy broni. Zwróciłem się z apelem do minister o zmianę decyzji i przeznaczenie środków finansowych na prace konserwatorskie obu sztandarów, to symboliczna spłata długu wobec polskich żołnierzy. Liczę na refleksję i opamiętanie. Przy kilkumiliardowym budżecie ministerstwa kwota całkowita renowacji obu sztandarów wynosi tylko 169 000 złotych. Nie jest ona wysoka ponieważ stan zachowania obu sztandarów, jak już wspomniałem wyżej, jest bardzo dobry. Na same programy ministerstwo w tym roku przeznaczyło ponad 500 milionów złotych. 25 maja wspólnie ze starostą tomasowskim postaram się osobiście przekonać minister Martę Cienkowską do zmiany tej hańbiącej decyzji
— mówi poseł Zieliński.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/760834-tylko-u-nas-zielinski-licze-na-zmiane-decyzji-cienkowskiej
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.