Ewakuacja Żurka? ETPCz stara się pomóc jak możeEwakuacja Żurka? ETPCz stara się pomóc jak może

Kolejna bezprawna decyzja Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Przekraczając swoje kompetencje ETPCz stwierdził dziś, że Polska naruszyła prawo do rzetelnego postępowania sądowego w sprawie kandydatów na stanowiska sędziowskie. Tym samym Trybunał zakwestionował konstytucyjną prerogatywę prezydenta RP do powoływania na stanowiska sędziowskie.
Kolejna bezprawna decyzja Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Przekraczając swoje kompetencje ETPCz stwierdził dziś, że Polska naruszyła prawo do rzetelnego postępowania sądowego w sprawie kandydatów na stanowiska sędziowskie. Tym samym Trybunał zakwestionował konstytucyjną prerogatywę prezydenta RP do powoływania na stanowiska sędziowskie. „Stawiamy tezę, że chodzi o umożliwienie Waldemarowi Żurkowi powrotu na stanowisko sędziowskie - a zapewne i szykowanemu ponoć w jego miejsce Dariuszowi Mazurowi” - skomentowało sprawę stowarzyszenie „Prawnicy dla Polski”.
Zgodnie z polską konstytucją prezydent ma wyłączne prawo powoływania na stanowiska sędziowskie i przyjmowania od rekomendowanych do tej funkcji ślubowań. Prezydent Karol Nawrocki już swoim ekspose zapowiedział, że nie będzie powoływał na sędziów, ani umożliwiał sędziowskich awansów tym, którzy jawnie i w sposób rażący łamią prawo, sprzeciwiają się konstytucyjnemu porządkowi.
Choć Europejska Konwencja Praw Człowieka w żaden sposób nie reguluje kwestii dotyczących dostępu do służby publicznej, ETPCz wkracza w uprawnienia konstytucyjne prezydenta. Rodzi się pytanie o przyczynę takiego działania.
Podwarzają konstytucję
ETPCz rozpatrywał sprawę asesorów sądowych – Aleksandry Sobczyńskiej, Adriana Klepacza i Rafała Brukiewicza - którym w styczniu 2008 r. prezydent Lech Kaczyński odmówił powołania. Polskiemu rządowi skargi te trybunał zakomunikował w 2020 r. i połączył je z odmowami prezydenta Andrzeja Dudy z 2016 r. ETPCz twierdzi, że kandydaci na sędziów przeszli formalną procedurę, ale po odmowie nominacji ich przez prezydenta nie mogli tej decyzji zaskarżyć w sądach administracyjnych i Trybunale Konstytucyjnym. Ich zarzuty dotyczyły naruszenia m.in. art. 6 i art. 13 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności.
Decyzja Prezydenta RP, która odmówiła powołania kandydatów na stanowiska sędziowskie pomimo pozytywnego wniosku KRS, nie zawierała uzasadnienia, nosiła pozory arbitralności i nie została poddana żadnej formie kontroli, która mogłaby ocenić zarzuty podniesione przez skarżących
— czytamy w wyroku ETPCz.
Ponieważ wnioskodawcy nie zostali poinformowani o powodach odmowy ich powołania przez prezydenta i nie mogli się od tej odmowy odwołać, nie byli chronieni przed decyzją, którą można zasadnie uznać za arbitralną
— podkreślono w komunikacie.
Dzisiejszy Wyrok ETPC to zamach na prerogatywę Prezydenta , a zarazem zamach na kontytucyjny ustróǰ RP‼️ Trybunał, dokonując oceny braku sądowej kontroli decyzji Prezydenta RP o odmowie powołania kandydatów na urząd sędziego, w istocie wkroczył w konstytucyjnie chronioną sferę prerogatyw głowy państwa. Zgodnie z Konstytucją RP prerogatywa powoływania sędziów należy wyłącznie do Prezydenta i ma charakter osobisty oraz dyskrecjonalny. Oznacza to, że decyzja Prezydenta w tym zakresie nie jest jedynie czynnością techniczną polegającą na zatwierdzeniu wniosku KRS, lecz elementem ustrojowej równowagi władz i konstytucyjnego modelu sądownictwa.
Stanowisko ETPC, zgodnie z którym brak możliwości sądowego zakwestionowania odmowy powołania sędziego narusza prawo dostępu do sądu, prowadzi de facto do ograniczenia zakresu prerogatywy Prezydenta poprzez podporządkowanie jej zewnętrznej kontroli. W konsekwencji oznacza to przesunięcie ciężaru decyzji personalnych dotyczących wymiaru sprawiedliwości z organu konstytucyjnie wyposażonego w kompetencję nominacyjną na organy kontrolne lub sądy.
Takie podejście może być postrzegane jako ingerencja w polski porządek konstytucyjny, ponieważ prerogatywy prezydenckie – jako szczególna kategoria kompetencji ustrojowych – co do zasady nie podlegają kontroli merytorycznej. Uznanie, że każda odmowa powołania wymaga uzasadnienia i podlega potencjalnej kontroli sądowej, prowadziłoby do przekształcenia prerogatywy w kompetencję o charakterze związanym, co pozostawałoby w sprzeczności z dotychczasowym rozumieniem art. 179 Konstytucji RP
— skomentowała na X sędzia Kamila Borszowska-Moszowska.
Ewakuacja Żurka
Kłopot w tym, że sprawa, ktorą zajmował się ETPCz nie dotyczy materii stosunków cywilno prawnych, które podpadają pod Konwencję o ochronie praw człowiekam, ale dotyczyła służby publicznej i konstytucyjnych organów danego panstwa. A tych ETPCz nie ma prawa ruszać.
Co zatem było przyczyną wykroczenia przez ETPCz poza uprawnienia przyznane tryubunałowi na mocy tej konwencji. Stowrzyszenia „Prawnicy dla Polski” uważa, że chodi tu o ewakuację-migrację Waldemara Żurka z fotela ministra sprawiedliwości i powrót na stanowisko sędziwego. Statusu sędziego i chroniącego go z tego tytułu immunitetu musiał się bowiem zrzec wchodząc do rządu.
Europejski Trybunał Praw Człowieka zdecydował poza materią konwencyjną i zrealizował polityczne zamówienie - negując oczywistą prerogatywę prezydenta RP Karola Nawrockiego.
Stawiamy tezę, że chodzi o umożliwienie Waldemarowi Żurkowi powrotu na stanowisko sędziowskie - a zapewne i szykowanemu ponoć w jego miejsce Dariuszowi Mazurowi
— czytamy we wpisie na X stowarzyszenia „Prawnicy dla Polski”.
W ostatnich tygodniach wiele się mówi o tym, że Waldemar Żurek popadł w niełaskę u premiera Donalda Tuska, który jest wściekły na niego za to, że poseł Zbigniew Ziobro zamiast trafić do aresztu, przebywa obecnie w USA. To może kosztować Żurka utratę stanowiska ministra sprawiedliwości.
Czytaj także
koal/X/Rzeczpospolita
