Wczoraj ulicami Warszawy z Placu Zamkowego pod siedzibę Parlamentu przemaszerowały dziesiątki tysięcy protestujących podczas manifestacji zorganizowanej przez Solidarność, także z udziałem innych centrali związkowych. Protestujący skierowali z do rządu Tuska cały szereg żądań dotyczących wielu dziedzin życia, ale to najważniejsze dotyczyło zgody na referendum klimatyczne, z czym do Senatu zwrócił się w połowie lutego prezydent Karol Nawrocki. Prezydent wywiązał się w ten sposób ze swojej obietnicy wyborczej, którą złożył pracowniczej Solidarności i skierował wniosek o przeprowadzenie referendum w dniu 27 września tego roku z pytaniem: „Czy jest Pan/Pani za realizacją polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?”.
Po trwającym blisko 3 godziny przemarszu z Placu Zamkowego przed siedzibę Parlamentu na scenie przed pomnikiem Armii Krajowej zabrali głos przedstawicieli wszystkich central związkowych - Solidarności, Solidarności Rolniczej, Sierpnia 80, a nawet związków zawodowych zrzeszonych w OPZZ i przedstawicieli związków zawodowych w Oświacie, reprezentantów Leśników, a także Ruchu Obrony Granic. Głosy niezwykle krytyczne, podsumowujące blisko 2,5 roku rządów Tuska we wszystkich obszarach naszego życia, ale głównie koncentrujące się na negatywnych konsekwencjach unijnej polityki klimatycznej, windujących ceny energii elektrycznej zarówno dla przedsiębiorstw, jak i gospodarstw domowych. Przemawiający w mocnych słowach, wręcz żądali uchwalenia przez Senat propozycji referendalnej prezydenta, choć już podczas wczorajszego protestu znane były wyniki wspólnego głosowania opinii na ten temat aż 5. senackich komisji. Z podobnym apelem do wszystkich senatorów zwrócił się wczoraj na konferencji prasowej w Senacie także kandydat na premiera Prawa i Sprawiedliwości prof. Przemysław Czarnek, przypominając, że chodzi o dodanie Polakom decyzji w sprawie przyszłości unijnej polityki klimatycznej. Niestety ta opinia była negatywna, a w ten sposób głosowali wszyscy senatorowie koalicji 13 grudnia, choć jak pokazano, podczas wiecu przedstawiciele Solidarności w ostatnich tygodniach odwiedzili biura wszystkich senatorów zarówno koalicyjnych, jak i opozycyjnych. Tuż przed północą odbyło się także głosowanie na sali plenarnej Senatu, także bez niespodzianki, wynikiem 32 głosy za, 62 głosy przeciw , 1 głos wstrzymujący, Senat odrzucił prezydencki wniosek o referendum, przeciw byli znowu wszyscy senatorowie rządzącej koalicji, a za senatorowie Prawa i Sprawiedliwości, było to więc wręcz ostentacyjne odrzucenie tego wniosku mimo żądania tysięcy protestujących wczoraj w Warszawie.
Przypomnijmy, że sytuacja związana z cenami energii elektrycznej w Polsce jest zdiagnozowana, a wyrazem tej diagnozy jest chociażby inicjatywa ustawodawcza prezydenta Nawrockiego z listopada 2025 roku „Tani prąd – 33%”. Prezydencki projekt ustawy jest oparty na 4 filarach, przy czym ten pierwszy - to likwidacja kilku opłat wchodzących w skład rachunków za energię elektryczną: opłaty OZE, mocowej, kogeneracyjnej i przejściowej, drugi - ograniczenie kosztów tzw. zielonych i niebieskich certyfikatów, trzeci - obniżenie opłat dystrybucyjnych i czwarty - to obniżka stawki podatku VAT obciążającej sprzedaż energii z obecnych 23% do najniższej wynoszącej 5%. Jak wyjaśniała po złożeniu tego projektu ustawy w Sejmie, ekspertka pracująca przy tym projekcie Wanda Buk mimo tego, że zawiera on propozycje, których wartość jest szacowana w przedziale 11-14 mld zł rocznie, to powinien on być obojętny dla budżetu państwa, bo koszty te powinny zostać pokryte z dochodów ze sprzedaży certyfikatów ETS. Dochody z tego tytułu w 2024 roku wyniosły ok. 4 mld euro, a więc ponad 16 mld zł i jak należy się spodziewać w kolejnych latach, powinny być jeszcze wyższe, a 80-90% wpływów z nich, przeznaczane byłoby na pokrycie finansowych konsekwencji obniżek cen energii elektrycznej w Polsce. Projekt byłyby więc neutralny dla budżetu państwa, a mimo tego, nie ma woli rozpoczęcia jego procedowania zarówno przez wywodzącego się z Lewicy marszałka Czarzastego, jak i koalicji 13 grudnia.
Jak oszacowali eksperci z kancelarii prezydenta, wprowadzenie rozwiązań zawartych w projekcie ustawy w przypadku gospodarstwa domowego zużywającego roczne około 2 MWh energii oszczędność będzie wynosiła około 800 zł. Przy czym, ponieważ rozwiązania przedstawione przez prezydenta nie polegają tak jak tarcze energetyczne na mrożeniu cen, a na obniżaniu kosztów wytwarzania energii, to jeżeli gospodarstwo domowe będzie zużywało mniej, oszczędność ta będzie mniejsza, niż wspomniane 800 zł, a w przypadku zużycia większego, będzie po prostu większa. Oszczędności będą dotyczyły co niezwykle ważne, także wszystkich innych podmiotów korzystających z energii elektrycznej w tym przede wszystkim przedsiębiorców i wyniosą mniej więcej 1/3 do tej pory ponoszonych na ten cel ich wydatków. W uzasadnieniu tego projektu pokazano także zróżnicowanie korzyści dla poszczególnych rodzajów podmiotów w zależności od rodzaju taryfy, po jakiej rozlicza zużytą energię elektryczną, dla gospodarstw domowych ta obniżka wynosiłaby ponad 35%, dla firm produkcyjnych w tym energochłonnych o blisko 30%, dla małych i dużych punktów usługowych o około 25%.
Prezydencki wniosek o referendum jest także konsekwencją ponad półrocznego mrożenia jego projektu ustawy przez koalicję 13 grudnia, której przyjęcie dawałoby realną możliwość obniżki cen prądu o ok. 1/3 dla gospodarstw domowych i o ok. 25% dla przedsiębiorstw i to w sytuacji, kiedy wprowadzenie tego rozwiązania, byłoby neutralne dla budżetu państwa. Przeprowadzenie referendum w tej sprawie z dającym się przewidzieć rezultatem odrzucenia unijnej polityki klimatycznej, dawałoby rządowi mocny argument w debacie na forum Rady Europejskiej o odejściu o tej polityki, zwłaszcza że w kilku krajach Europy Zachodniej emocje społeczne są bardzo podobne jak w Polsce, więc nasz rząd miałby w tej sprawie sporo sojuszników. Niestety rząd Tuska nie jest takim rozwiązaniem zainteresowany, bo premier spłaca zobowiązania wobec establishmentu europejskiego, jakie zaciągnął w zamian, za jakiego poparcie te mu udzielił w kampanii parlamentarnej 2023 roku.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/760773-wniosek-o-referendum-odrzucony-mimo-tysiecy-protestujacych
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.